
Autor: Małgorzata Szafarz
Bardzo popularna na zachodzie Europy forma lokowania pieniędzy w fundusze nieruchomości dotarła również do Polski. Na razie wybierać możemy jedynie spośród kilku tego rodzaju funduszy, w dodatku dopiero budują one swoje portfele inwestycyjne. Specjaliści twierdzą jednak, że będzie ich systematycznie przybywać. Na nieruchomościach bowiem można sporo zarobić.
W Polsce pierwsze fundusze nieruchomości powstały niespełna dwa lata temu.
Na rynku najpierw pojawił się fundusz Arka BZ WBK Rynku Nieruchomości FIZ (czerwiec 2004), a kilka miesięcy po nim - fundusz Skarbiec Rynku Nieruchomości (październik 2004).
Na koniec roku 2004 ich udział w rynku wynosił około 1 proc. łącznej wartości aktywów netto wszystkich krajowych funduszy inwestycyjnych.
W 2005 roku dołączyły do nich: fundusz BPH Sektora Nieruchomości (czerwiec 2005) i KBC Indeks Nieruchomości (wrzesień 2005) oraz Skarbiec Rynku Mieszkaniowego (grudzień 2005).
Na koniec 2005 roku udział funduszy nieruchomości w rynku wszystkich krajowych funduszy inwestycyjnych wynosił już 1,5 procent, podczas, gdy np. w Niemczech było to około 20 proc.
W porównaniu z krajami Unii Europejskiej rynek inwestycji w nieruchomości w Polsce posiada więc jeszcze ogromny potencjał.
Ceny nieruchomości - choć stale rosną - nie osiągnęły na razie poziomu cen krajów Europy Zachodniej. Biorąc pod uwagę fakt, że popyt na nieruchomości w Polsce w znacznym stopniu przewyższa jeszcze podaż, można zakładać, że ceny lokali nadal będą rosły.
Według danych Instytutu Funkcjonowania Gospodarki Narodowej na koniec 2005 r. aktywa funduszy nieruchomości osiągnęły w Polsce poziom 800 milionów złotych, podczas gdy całe depozyty bankowe gospodarstw domowych w naszym kraju szacowano na ok. 200 miliardów złotych.
Czy to się opłaca?
Nieruchomości to - obok złota - najstarszy rodzaj aktywów finansowych.
Lokowanie w nieruchomości na całym świecie uważane jest za jedną z najpewniejszych i najbardziej rentownych inwestycji, pod względem bezpieczeństwa porównywalną z inwestycją w obligacje skarbowe czy lokaty bankowe.
Jeżeli chcemy inwestować w nieruchomości (zwłaszcza komercyjne, bo to przynosi największy zysk), a nie stać nas na zakup całego biurowca, możemy skorzystać z oferty funduszy nieruchomości, które lokują środki właśnie w tego rodzaju inwestycje.
A można na tym sporo zarobić. Wynajmowanie powierzchni biurowych, magazynowych czy handlowych przynosi obecnie w Polsce dochód rzędu 7-10 proc. wartości nieruchomości rocznie, do tego dochodzi jeszcze wzrost wartości samej inwestycji.
Cechą charakterystyczną funduszy nieruchomości jest to, że dają one inwestorowi możliwość uzyskania wysokich dochodów przy ograniczonej stopie ryzyka. Jest tylko jeden warunek – tego rodzaju inwestycje należy rozpatrywać w długim, co najmniej kilkuletnim, horyzoncie czasowym.
Dla inwestorów szukających bezpiecznych form lokowania kapitału właśnie ta korzystna relacja stopy zwrotu do ryzyka jest niezwykle ważna.
Ze względu na dużą zmienność wyników rocznych, wysokość stopy zwrotu poszczególnych funduszy nieruchomości należy rozpatrywać w perspektywie kilku lat i dopiero potem uśredniać.
Stopy zwrotu z funduszy nieruchomości na świecie kształtują się średnio na poziomie 10 proc. rocznie. Tymczasem wzorce francuskie i hiszpańskie udowadniają, że mogą one przynosić zyski wynoszące nawet 13,5 proc. rocznie.
Np. w roku 2003 w większości krajów fundusze nieruchomości zanotowały bardzo wysokie stopy zwrotu: w Wielkiej Brytanii było to 26,17 proc., w Szwajcarii – 19 proc., w Japonii – 32 proc., w USA – 38 proc.
Nawet do 150 000 zł na dowolny cel
Do 30 000 zł bez zabezpieczeń
Sprawdź!
| Waluta | Wartość | Zm. [%] |
|---|---|---|
| euro | 4,35 | -0,35% |
| dolar amerykański | 3,46 | -0,55% |
| frank szwajcarski | 3,62 | -0,42% |
| funt szterling | 5,42 | -0,58% |
| jen japoński | 4,35 | -0,76% |
Re: Mój jest ten kawałek biurowca - wszystko o funduszach nieruchomości
Re: Mój jest ten kawałek biurowca - wszystko o funduszach nieruchomości
Re: Mój jest ten kawałek biurowca - wszystko o funduszach nieruchomości
Ale jakiś czas temu na forum money.pl kilku gości (któych cenię za rzeczowe i trafne komentarze) sugerowali aby zainteresować sie ArkąFRN.
Poczytałem trochę na stronach BZWBK i zainwestowałem pewną kwotę w certyfikaty.
Po miesiącu cena certyfikatów poszła w górę o kilkanaście %. Taki miał być zwrot roczny- przy dobrych wiatrach :)
Teraz trochę spadły, ale przy aktualnej sytuacji na giełdzie (gorąco...) i bankach (zimno..) chyba część moich oszczędności przeniosę do ArkiFRN.
Oczywiście z założeniem, że to inwestycja do czasu wygaśnięcia certyfikatów (to jest kasa dla moich synów na edukację - tak sobie marzę :)
Pozdrawiam wzystkich i zachęcam do kupowania certyfikatów.
Myślę, że jest to dobra alternatywa dla funduszy pienięznych no i oczywiście lokat
A może i dla akcji, ponieważ indeksy nie będą rosły w nieskończoność