Rostowski: Polska nie gotowa do euro

fot: PAP/Radek Pietruszka
Wejście Polski do ERM2 - przedsionka euro - jest jeszcze odległe z uwagi na turbulencje na rynkach światowych, ale możliwe jest ono nadal w 2009 roku - uważa Jacek Rostowski, minister finansów.
- Na pewno ta decyzja KE w sprawie Słowacji oznacza, że reguły gry jeśli chodzi o przystąpienie krajów do strefy euro są bardziej jasne i klarowne niż były wcześniej i wobec tego cały program przystąpienia Polski do strefy euro staje się bardziej realne niż wcześniej. Obecna turbulencja na rynkach światowych oznacza, że decyzja o przystąpieniu do ERM2 jest dość odległa - uważa Rostowski. - Jest możliwość przystąpienia do ERM2 w 2009 roku.
Minister zaznaczył, że Polska formalnie kryterium fiskalnego nie spełnia, bo procedura nadmiernego deficytu nie została zdjęta, będzie ona zdjęta w czerwcu.
- Stanowiska EBC, jeśli chodzi o potrzebę konsolidacji fiskalnej są wyrażane rutynowo w przypadku prawie wszystkich krajów - dodaje.
ZOBACZ TAKŻE:
Komisja Europejska dała dziś Słowacji zielone światło na wejście od 1 stycznia 2009 roku do strefy euro, uznając, że Bratysława spełniła niezbędne warunki przyjęcia wspólnej waluty.
- Uważamy, że to bardzo dobra wiadomość dla Polski. Oznacza, że KE zdecydowała się na ścisłą interpretację kryteriów z Mastricht, nie było naginania kryteriów, czyli czegoś, czego się obawialiśmy. To dobry znak, że UE w konsekwentnie stosuje kryteria i istnieje większa pewność o inne kraje w tym RP w stosownym momencie - komentuje decyzję KE Rostowski.
| Co to jest ERM2 |
|
Zanim dany kraj przyjmie wspólną walutę, musi udowodnić stabilność kursu krajowej waluty wobec euro w dłuższym okresie czasu. Sprawdzianem jest udział w mechanizmie ERM II. Każdy z kandydatów oficjalnie ustala kurs centralny swojej waluty wobec euro i stara się utrzymać jej kurs rynkowy zbliżony do tej wartości przez co najmniej dwa lata, podczas gdy jego gospodarka dostosowuje się do warunków panujących w strefie wspólnej waluty. |
| (PAP) |





Przeciez pakt konstytucyjny juz "podpisany". Od 2009 nie mamy
nic do gadania. Unia decyduje, ze jest Euro i jest... po co ta
dyskusja?!
Decyzja odległa, ale.... w 2009 możliwa:D Jeszcze w marcu mówił
że w 2012 roku.
Tak jak mówił że "Poparcie Komisji Europejskiej dla
przystąpienia Słowacji do strefy euro to dobry znak dla Polski"
za chwilę była negatywna ocena przygotowania Polski mówił już
coś innego.
Na kolana przed WIELKIM FACHOWCEM!:D
przyjęcie euro. Dwie daty wóch różnych etapów.
A ja uważam, że mamy jako taką demokrację i zadecydują obywatele
na referendum.
nic do gadania,to wlasnie jest demokracja ale na niby
-NEGATYW- to tego referendum władza w Polsce nie odważy się
ogłosić!
W obawie przed złajaniem przez Brukselę...
Buksele czyli niewielkie zmiany, chyba tylko kolor flagi
z czerwonej na niebieska no ale ta ma wiecej gwiazdek
tego samego koloru
Większość społeczeństwa nie chce wymiany złotówki na euro!
Czy wreszcie znajdzie się WŁADZA która to uszanuje w tej całej
bezkresnej bolszewii??
Dopuszczam przyjęcie euro jedynie jako dodatkowej nie związanej
sztywno ze złotówką . Dwuwalutowość cały czas..
albo nic