
Mniejsze wpływy oznaczają mniejsze wydatki lub większe zadłużenie samorządów, a co za tym idzie, stracą wszyscy Polacy, którzy zdecydowali się zostać i pracować w kraju.
Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska [na zdjęciu] broni rządowego pomysłu twierdząc, że nie wszystkie samorządy odczują negatywne skutki abolicji. Pozostałe mniej pieniędzy dostana dopiero za dwa lata.
Rząd chce, by Polacy pracujący za granicą nie płacili w Polsce podatku od uzyskanych tam dochodów. Osoby, które musiały zapłacić w Polsce podatek, a tego nie zrobiły, zostaną zwolnione z tego obowiązku. Zaś osoby, które już zapłaciły - dostaną zwrot.
ZOBACZ TAKŻE:
Przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt ustawy zakłada, że od dnia wejścia w życie ustawy, podatnicy będą mieli 6 miesięcy na złożenie do urzędu skarbowego odpowiedniego wniosku.
- My nie kwestionujemy merytorycznie tego projektu, ale mamy zastrzeżenia, bo tam są konsekwencje finansowe - podkreśla Piotr Uszok, współprzewodniczący Komisji ze strony samorządowej.
Według wyliczeń samorządowców straty wynikające z przyjęcia tej ustawy wyniosą ok. 80 mln zł.
- Będzie mniejszy wpływ z podatku dochodowego od osób fizycznych i na tym ucierpią gminy - podkreśla Uszok. Przedstawiciele władz lokalnych chcieliby, aby rząd zrekompensował te straty.
Ze względu właśnie na skutki finansowe, Komisja Wspólna Rządu i Samorządu, negatywnie zaopiniowała projekt abolicji podatkowej. Posłowie jednak nie muszą tych argumentów brać pod uwagę.
Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska podkreśla, że ulga nie będzie powszechna, bo konsekwencje jej wprowadzenia odczują te jednostki samorządowe, na których terytorium mieszkały osoby pracujące obecnie za granicą.
Dodała, że skutki finansowe dla samorządów pojawią się dwa lata po wprowadzeniu ulgi, ponieważ taki jest teraz system naliczania udziału samorządów we wpływach budżetowych.
Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich podkreśla, że skutki finansowe niewielkich zmian w przepisach, których w zeszłych kadencjach było 50, po zsumowaniu dały 2 mld strat finansowych dla samorządów.
- W związku z tym prosimy, aby ta zasada rekompensowania w miarę możliwości była regularnie stosowana. Liczyliśmy na to, że deklaracje (rządu o rekompensowaniu strat budżetowych - PAP) z początku tej kadencji są deklaracjami poważnymi - podkreśla.
- Pięćdziesiąt przypadków, a jeden, to jest poważna różnica - odnosi się do jego słów Grzegorz Schetyna, wicepremier, szef MSWiA. Podkreśla, że rząd nie chce, by ten przypadek był zasadą.
Tanie rozwiązanie.
Zobacz co możesz zrobić aby płacić mniej. Przeczytaj więcej »
Premier uważa, że w tej kadencji parlamentu nie uda się wprowadzić do agendy sejmowej projektu ustawy dotyczącej tzw. podatku bankowego.
Parlamentarzyści są za, a i 66 procent obywateli Wspólnoty życzy sobie takiego rozwiązania.
Jeśli nie możesz złożyć dokumentu do organu podatkowego w terminie, możesz nadać na poczcie, przesłać przez internet, a gdy jesteś za granicą - zostawić w urzędzie konsularnym.
Policz swoje wynagrodzenie, składki na ZUS i zaliczkę na podatek
Zobacz, ile kosztuje niezapłacenie podatku w terminie
Oblicz ryczałt za wykorzystywanie prywatnego auta w celach służbowych
Sprawdź, ile zapłacisz za podróż zagraniczną pracownika
Sprawdź wysokość opłat za czynności urzędowe
Pobierz formularze PIT, CIT, VAT, NIP
Sprawdź aktualne składki ZUS, stawki PCC, wynagrodzenia, odsetki i inne
Re: Samorządy na abolicji stracą 80 mln zł
wiec ta strata nie bedzie taka duza!
a po drugie mniej macie to mniej zmarnujecie pieniedzy bo na nic dobrego i pożytecznego napewno ich nie wykorzystacie!
Re: Samorządy na abolicji stracą 80 mln zł
Re: Samorządy na abolicji stracą 80 mln zł
dla czego ja który pracowałem w kraju za znacznie mniejsze pieniądze zostawiając dodatkowo składki w polskim ZUS mam płacić podatki a pracujący za granica nie ???? Ja także oczekuje abolicji i zwrotu zapłaconego podatku !
A oni przyworzą te same pieniądze i płacą nic bo tam to bezdomny a więcej zasiłku.
Tu człowiek może być manago i płaci 30%
A tam pojechał na zmywak jeden z drugim zarobi 5 * tyle i nie zaplaci podatku.
Ale krzyczy najgłośniej żeby stadiony budować i drogi i emerytury i becikowe i zasiłki i służba zdrowia.
IRLANDZKA SPRAWIEDLIWOŚĆ
Zapraszam zatem wszystkich buraków, truskawków i naczyniowców zpowrotem do kraju... już jest pięknie już wspaniale....
Zapraszam tych bo ci bardziej wykształceni i pracujący w zawodzie na bank nie wrócą.
Po co naszym "samorządom" te 80mln zł- przecież połowa z tego zmarnowałaby się w ustawianych przetargach.
Abolicja podatkowa dla wszystkich pracujących- bardzo słuszne!!