Na skróty

Bernanke zdecydował. Zobacz, jak reagują rynki

Money.plWydarzenia

Wystąpienie Bena Bernanke

2011-09-22 18:29

GPW: Masakra akcji z WIG20

Autor: Artur Nawrocki

Poleć artykuł:

Mówi się, że bez KGHM nie ma bessy. Dzisiaj miedziowa spółka dała ewidentny sygnał wskazujący, że te spadki nie były jedynie korektą. Sytuacja wygląda dużo poważniej niż początkowo się wydawało, a sama sesja była najgorsza w 2011 roku.

Indeks blue chipów tąpnął 7,27 procenta, średnie spółki z mWIG40 straciły 3,96 proc.,natomiast maluchy z sWIG80 spadły 2,9 procenta.

Zobacz jak dzisiaj runął indeks WIG20

Przecena dotknęła przede wszystkim spółki procykliczne - takie jak surowce czy banki. KGHM stracił dzisiaj 13,35 procenta, a JSW i Getin ponad 10 procent. W mWIG40 liderem spadków producent butów NG2 (ponad 10 proc.), niewiele gorsze były paliwowe spółki - KOV i PetrolInvest.

GPW: Fatalny start sesji w USA, w Polsce horror

Artur Nawrocki, godz. 16.00

Indeksy w Stanach Zjednoczonych tracą ponad 3 procent, co wpływa także na polską giełdę gdzie próba zmniejszenia strat zupełnie nie wyszła. Na GPW przełożyło się to na rzeź dużych spółek, w szczególności przedsiębiorstw surowcowych.

WIG20 leci w dół ponad 6 procent, dwa razy mniej spadają spółki wchodzące w skład mWIG40 i sWIG80. Z indeksu średnich spółek zyskuje tylko jedna spółka - Echo Investments, która sprzedała nieruchomości ponad 100 milionów euro.

Zobacz jak rozpoczęła się sesja w Stanach Zjednoczonych

Giełdy w USA otworzyły się umiarkowanymi spadkami, jednak po kilku chwilach do głosu doszli sprzedający akcje. S&P500 spada prawie 3 procent, podobnie traci Dow Jones i technologiczny NASDAQ. Giełdy w Europie także runęły blisko 5 procent. Najwięcej w Europie tąpnął rosyjski RTS (ponad 7 procent).

Na polskiej giełdzie tąpnęły przede wszystkim spółki surowcowe - KGHM i JSW. Miedziowy gigant tracił nawet 11 procent, z kolei niedawny debiutant 9 procent. Obie spółki są bardzo uzależnione od globalnej koniunktury, której kondycja dzisiaj stoi pod wielkim znakiem zapytania.

GPW: KGHM traci 10 procent. To już panika

Artur Nawrocki, godz. 14.40

Na giełdzie panuje istna rzeź. W WIG20 tracą wszystkie spółki. Dziś akcje dla inwestorów są jak rozżarzony węgiel. Rozgoryczeni są zaproponowanym przez Fed rozwiązaniem Twist, które ma znikomą skuteczność.

WIG20 runął ponad 5 procent, lepiej radzą sobie małe i średnie firmy, które znajdują się około 2,5 procenta poniżej wczorajszego zamknięcia. Wygląda na to, że polskich akcji nie chcą przede wszystkim fundusze z zagranicy.

Porównaj notowania indeksów na GPW podczas dzisiejszej sesji
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Nieznacznie gorsza od oczekiwań była liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Analitycy spodziewali się 420 tysięcy wniosków, a ostatecznie było ich 423 tysiące. Rynek wyczekiwał tej wiadomości, a inwestorzy wstrzymywali się ze sprzedażą walorów licząc na miłą niespodziankę. Jej brak sprawił, że gracze zdecydowali się na pozbycie akcji.

Na giełdach tracą niemal wszystkie ryzykowne aktywa - od akcji, produktów strukturyzowanych, na surowcach - w szczególności metalach szlachetnych - kończąc. Stąd umocnienie dolara i euro, które jest pochodną sprzedaży wszelakich instrumentów finansowych.

GPW: WIG20 wciąż na sporym minusie. Czas na kolejne dane z USA

Łukasz Pałka, godz. 13.10

WIG20 wciąż traci ponad 4 procent wobec wczorajszego zamknięcia. Impulsem do ewentualnych dalszych decyzji inwestorów mogą okazać się informacje z amerykańskiego rynku pracy, które poznamy o godzinie 14.30.

Po wczorajszym komunikacie Fed, który okazał się mocnym rozczarowaniem dla rynków, wciąż trwa wyprzedaż akcji na europejskich parkietach. WIG20 traci ponad 4 procent, podobnie jak główne indeksy w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Dzisiejsze notowania WIG20, DAX i FTSE 100
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Notowania największych spółek na GPW na razie ustabilizowały się, choć ryzyko dalszych spadków jest duże. Największe straty wciąż ponoszą spółki surowcowe oraz banki, a przed znacznymi spadkami w miarę skutecznie broni się tylko PGNiG. Nie zmienia się także sytuacja na małych i średnich spółkach. Spadki są w dużej mierze spowodowane mocną przeceną ropy naftowej i miedzi na rynkach, co wynika z obaw o spowolnienie gospodarcze.

Impulsem dla drugiej połowy sesji mogą okazać się cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które zostaną opublikowane o godzinie 14.30. Tylko bardzo pozytywne zaskoczenie może poprawić nastroje. W przeciwnym razie sprzedający pozostaną w przewadze do samego końca handlu.


GPW: Ogromna fala spadków w całej Europie

Łukasz Pałka, godz. 11.35

Przez europejskie giełdy przetacza się potężna fala spadków. Indeksy tracą nawet po ponad 4 procent. Wyprzedaż akcji to reakcja na wczorajszy komunikat amerykańskiego banku centralnego, który na razie nie dodrukuje więcej dolarów.

Główne indeksy w Europie tracą po 3-4 procent. Podobnie wygląda sytuacja w Polsce, gdzie WIG20 spada o ponad 4 procent. Nieco spokojniej wygląda sytuacja na małych i średnich spółkach, ale trzeba pamiętać, że one potężną falę spadków zaliczyły jako pierwsze przed kilkoma tygodniami.

Wyprzedaż dotyka wśród dużych spółek na GPW przede wszystkim spółki finansowe i surowcowe, tam spadki sięgają nawet 6 procent. Wyjątkiem jest PGNiG, który traci najmniej, bo tylko niecałe 2 procent.

Obraz rynku podczas dzisiejszej sesji to nic innego jak panika, która może jednak spowodować, że WIG20 przestanie skutecznie bronić się na obecnych poziomach i wyraźniej spadnie. By tak się nie stało, inwestorzy potrzebują pozytywnych informacji z rynku, które staną się pretekstem do kupowania przecenionych akcji. Takich sygnałów na razie jednak nie ma.


GPW: Histeria. WIG20 traci ponad 4 procent

Łukasz Pałka, godz. 10.00

Po pierwszej godzinie notowań na GPW WIG20 traci ponad 4 procent. Mocna wyprzedaż trwa również na innych europejskich parkietach. Inwestorzy nie dają za grosz wiary planom Bena Bernanke.

WIG20 zachowuje się w tej chwili nawet słabiej od innych europejskich indeksów, które tracą po ponad 2 procent. Wszędzie jednak nastroje są fatalne i w ten sposób upłynie zapewne przynajmniej pierwsza część sesji.

Notowania WIG20 na tle innych europejskich indeksów
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Wśród blue chipów trwa w tej chwili prawdziwa rzeź. Spółki tracą po 5-7 procent. Najmocniej spadają notowania Banku Handlowego (-7 procent), a także KGHM-u (-6,6 procent), co ma związek z ostrymi spadkami cen miedzi na światowych rynkach. Słabo radzą sobie również inne banki, a także Jastrzębska Spółka Węglowa (-5 procent), której nie pomaga rekomendacja kupna akcji.


GPW: Mocne spadki na początek sesji. Bernanke mocno zawiódł

Łukasz Pałka, godz. 9.20

Zgodnie z tym, czego można było oczekiwać po wczorajszym komunikacie Fed warszawska giełda rozpoczyna dzień od ostrych spadków. WIG20 stracił na otwarciu ponad 2 procent.

Wyraźnie widać, że zapowiedziana przez Bena Bernanke operacja twist wyraźnie rozczarowała inwestorów. Po mocnych spadkach w USA, przyszedł czas na Azję, gdzie zjazd indeksów jest również bardzo mocny, a teraz kolej na rozpoczynające handel parkiety w Europie.

WIG20 na tle indeksów azjatyckich, które kończą sesję

Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Po komunikacie banku centralnego USA mocne spadki dotknęły także rynek surowców. Ostro spadają notowania zarówno miedzi, jak i ropy naftowej, a to będzie miało zapewne negatywny wpływ na notowania spółek surowcowych również na warszawskim parkiecie.
Na spadki z powodu złych nastrojów na rynkach są również narażone spółki z branży finansowej, to zasługa między innymi obniżenia ratingów dla włoskich i amerykańskich banków. I chociaż w Polsce KNF podaje, że banki są w coraz lepszej kondycji finansowej, to inwestorzy w panice raczej nie będą zwracać na to uwagi.

Niepokojem wciąż napawa inwestorów również sytuacja w strefie euro i zagrożenie bankructwem Grecji. Co prawda rząd znów zapowiedział oszczędności, ale to spotyka się z ostrym sprzeciwem społecznym, więc ich wprowadzenie stoi pod dużym znakiem zapytania.


GPW: Bernanke zawiódł inwestorów. Twist to za mało

Łukasz Pałka, godz. 6.00

Z wielkiej chmury mały deszcz - tak najkrócej można opisać wczorajszą decyzję amerykańskiego banku centralnego. Ben Bernanke miał ożywić rynki finansowe, a w rzeczywistości mocno je rozczarował. Na giełdach może nas czekać kolejna wyprzedaż akcji.

Jeszcze przed niecałym miesiącem po konferencji w Jackson Hole emocje na rynkach były bardzo duże, bo każdy zadawał sobie pytanie, po co Fed przedłużył o jeden dzień zaplanowane na wrzesień posiedzenie. Inwestorzy typowali, że Ben Bernanke zdecyduje się na uruchomienie trzeciej rundy programu wykupu obligacji, znanej jako QE3. Tak się jednak nie stało i wczoraj wieczorem amerykański bank centralny ogłosił zupełnie inny plan, który przez rynki z góry został skazany na porażkę.

Co zapowiedział Bernanke?

Zamiast wprowadzić QE3 Fed zdecydował się na operację, które została już w USA przeprowadzona w 1961 roku. Najprościej mówiąc, Fed sprzeda obligacje o krótkim terminie wykupu i z pozyskanych pieniędzy kupi papiery o dłuższym terminie zapadalności. Wszystko za kwotę 400 miliardów dolarów do połowy przyszłego roku. Dokładnie 50 lat temu podobny manewr zyskał miano operation twist, między innymi za sprawą popularnego wówczas hitu Chubby Checkera.

Zobacz, kto zainspirował Bena Bernanke

Docelowo taka operacja ma na celu obniżenie długoterminowych stóp procentowych, a więc w rezultacie oprocentowania długoterminowych kredytów, za czym powinien pójść wzrost gospodarczy. Tyle teoria. Inwestorzy nie dali jej jednak wiary i indeksy na Wall Street tuż po ogłoszeniu komunikatu Fed stoczyły się wczoraj mocno w dół.

Dow Jones i Nasdaq straciły po 2 procent, a S&P500 poleciał w dół o prawie 3 procent. Warto zauważyć, że do momentu publikacji komunikatu Fed wskaźniki trzymały się poziomu zamknięcia z poprzedniego dnia.

Zobacz indeksy na Wall Street podczas wczorajszej sesji
Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Słowem, Ben Bernanke zawiódł i nie pomogły nawet zapewnienia o utrzymaniu niskich stóp procentowych do połowy 2013 roku, o pomocy dla posiadaczy kredytów hipotecznych oraz o szansach na wzrost gospodarczy w USA w kolejnych kwartałach.

Dlaczego Bernanke rozczarował?

Przede wszystkim dlatego, że gospodarcze skutki takiego posunięcia są bliskie zera. W 1961 roku nic nie dały i nie ma najmniejszego powodu, by tym razem miało być inaczej. Tym bardziej, że Fed przeprowadził już dwie rundy programu wykupu obligacji, ich efekty są marne, zadłużenie USA gigantyczne, a inflacja wysoka.

Po drugie, cel jaki ma na celu taka operacja, praktycznie już został osiągnięty nawet bez niej, bo oprocentowanie kredytów i tak jest na rekordowo niskim poziomie, a w nieskończoność obniżać się go nie da.

Po trzecie, Fed swoją decyzją dowiódł, że nie ma już więcej mocnych narzędzi, by wesprzeć wzrost gospodarczy w USA. Wiadomo, że na dodruk dolarów się na razie nie zdecyduje, bo istnieje realne ryzyko dalszego wzrostu inflacji, a poza tym w samym banku centralnym panuje duży podział dotyczący takiej polityki.

Jak zareagują rynki?

Dzisiejsze notowania na światowych giełdach, w tym na warszawskim parkiecie, podążą zapewne za tym, co zasugerowali wczoraj inwestorzy za Oceanem. Rozczarowanie oznacza spadki, tym bardziej, że na rynku od dłuższego czasu brakuje jakichkolwiek pozytywnych informacji, które zachęciłyby graczy do kupowania akcji. Nie przekonują ich argumenty, że akcje wielu spółek są w promocyjnych cenach, a ich wyniki bardzo dobre. Cały czas liczą się tylko obawy o spowolnienie gospodarcze na świecie.

Można więc spodziewać się, że podczas dzisiejszego handlu na GPW w przewadze będą sprzedający akcje. Szczególnie nieprzychylnie inwestorzy patrzą teraz na branżę finansową. Nie tylko w USA, ale również w Europie. Wystarczy wspomnieć tu chociażby o obniżeniu ratingu dla włoskich banków przez agencję S&P i wypowiedzi przedstawicieli MFW, że banki będą potrzebowały sporego dokapitalizowania.

Południe Europy wciąż straszy

Skoro Ben Bernanke nawet na chwilę nie poprawił nastrojów graczy, ci zapewne znów zaczną obawiać się o to, czy Grecja zbankrutuje i opuści strefę euro, a jeżeli tak, to co z kolejnymi zadłużonymi po uszy krajami. Taka niepewność może sprzyjać tylko spadkom.

Zwłaszcza w momencie, gdy jakiekolwiek zapowiedzi programów oszczędnościowych w Grecji kończą się ostrymi sprzeciwami społecznymi. Na 5 października największe związki zawodowe w Grecji zapowiedziały gigantyczne demonstracje i 24-godzinny strajk. I jak w takiej sytuacji dawać wiarę jakimkolwiek zapewnieniom o drastycznych reformach?

Podsumowując, przed dzisiejszą sesją na GPW nastroje nie są dobre. I nawet jeżeli inwestorzy przełkną rozczarowanie decyzją Fed, to nie ma się co łudzić i liczyć na wzrosty dopóki sprawa Grecji nie zostanie rozwiązana. Nawet jeżeli miałoby to oznaczać jej bankructwo.

O drugiej fali kryzysu Czytaj w Money.pl
Jak GPW zareaguje na USA i Grecję?
Mimo fatalnych informacji ze strefy euro i USA Warszawa broni się przed spadkami.
Firmy szykują się na kryzys. Oto, co może nas spotkać
Spowolnienie gospodarcze w przyszłym roku jest nieuniknione. Przedsiębiorcy szykują się na nie od roku. Zobacz, czy będą zwalniać.
Giełdy mocno w dół w całej Europie. Grecja straszy
Na zachodnioeuropejskich giełdach kiepskie nastroje. Indeksy spadają, a inwestorzy czekają na informacje, czy Grecja dostanie pomoc.
Koniec drukowania pieniędzy. Ceny wymknęły się już spod kontroli
Szef Fed rozwiał nadzieje na wprowadzenie nowego programu stymulującego gospodarkę.

Czy Twoim zdaniem posunięcie Bena Bernanke było słuszne?
Dyskutuj na forum!

DLACZEGO RYNKI CZEKAŁY NA SŁOWA SZEFA FED
Komentarze giełdowe
GPW: Na przełom trzeba czekać do czwartku. Albo dłużej GPW: Na przełom trzeba czekać do czwartku. Albo dłużej
Przeczytaj w komentarzu Money.pl, co się stanie na polskim rynku akcji w nadchodzącym tygodniu.
Komentarze walutowe
Ta waluta jest najtańsza od blisko dwóch lat Ta waluta jest najtańsza od blisko dwóch lat
Kurs EUR/USD ustanowił maksimum na poziomie 1, 2624, tym samym nie zdołał przebić oporu wyznaczonego przez dołki z 14 maja oraz 200 - okresową średnią kroczącą (na interwale godzinowym).
Bądź na bieżąco z sytuacją na polskich i światowych rynkach
Tak reaguje giełda w Polsce
Tak zareagowała giełda w USA
Tak zareagowała giełda w Japonii
Tak zareagował dolar. Kurs na żywo
Czy świat wchodzi w drugą fazę kryzysu? Przeczytaj rozmowy z ekonomistami
Nowy nagłówek
Czy decycje Fedu przełożą się na wzrosty na giełdach?



Zobacz wyniki

Obawiasz się, że sytuacja na giełdach i rynkach walutowych może odbić się na Twoich oszczędnościach i inwestycjach? Sprawdź:

Wszystko to sprawdzisz i porównasz w jednym miejscu. Zobacz platformę Money Analytics.

Wiadomości ze Stanów Zjednoczonych