
Autor: Bartosz Chochołowski, (AND)
Wprowadzony w połowie 2007 roku tak zwany podatek Religi zobowiązuje zakłady ubezpieczeń do wpłacania pieniędzy do Narodowego Funduszu Zdrowia. Muszą płacić 12 procent od zebranych składek. Pieniądze te miały finansować koszty leczenia ofiar wypadków komunikacyjnych.
Money.pl wraz z Czytelnikami protestował przeciw takiemu rozwiązaniu. Po pierwsze dlatego, że składka na leczenie ofiar wypadków ma charakter podatku. Po drugie, finansowe skutki wprowadzenia tego ryczałtu ponoszą wszyscy kierowcy: ci, którzy nie spowodowali nawet najmniejszej stłuczki oraz ci, którzy na koncie mają wypadek.
Money.pl postulował, że jeśli już dla ratowania finansów publicznej służby zdrowia jest konieczne sięgnięcie do kieszeni ubezpieczycieli, czyli pośrednio kierowców, to nie powinno się stosować odpowiedzialności zbiorowej, ale koszty leczenia poszkodowanych w wypadku powinny być pokrywane z polisy sprawcy.
| Komentuje dla Money.pl |
|
Proponowany nowy system jest znacznie lepszy od podatku Religii. Zakłada ponoszenie kosztów leczenia przez sprawców wypadków nie tylko komunikacyjnych. Jeśli ktoś będzie wymagał leczenia, bo poślizgnął się na nieodśnieżonym chodniku lub spadło mu coś na głowę w markecie, to zwrotu kosztów leczenia NFZ będzie mógł dochodzić od sprawcy, czyli na przykład zarządcy nieruchomości. Kierowcy przestaną być grupa specjalnie traktowaną. Za leczenie będą płacić wszystkie osoby lub instytucje odpowiedzialne za wypadek. Konstrukcja podatku Religi nie jest spójna z Kodeksem cywilnym, który zobowiązuje sprawcę do naprawienia szkody. Czyli sprawca (lub ubezpieczyciel z jego polisy) powinien ponieść faktyczne koszty leczenia, a nie płacić ryczałtem. Kodeks cywilny nic nie mówi o ryczałtowym naprawianiu szkody. Mogą pojawić się sprawy sporne, które będzie rozstrzygał sąd. Jednak to zmusi szpitale, aby wyceniały swoje usługi w sposób przejrzysty i racjonalny. Poznamy prawdziwe koszty leczenia, a to wyjdzie służbie zdrowia na dobre. Przy tym nie ucierpi na tym pacjent, bo on będzie już wyleczony. Ile i kiedy pieniędzy odzyska NFZ, nie będzie go interesować. |
Suma gwarancyjna w standardowej polisie OC wynosi 1,5 mln euro (ponad 5 mln zł), jeśli w wypadku ucierpieli ludzie. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której 5 mln zł okaże się zbyt małą kwotą na pokrycie kosztów leczenia ofiar jednego wypadku.
Dlatego - postulowaliśmy - znacznie korzystniejszym
rozwiązaniem jest wprowadzenie odpowiedzialności sprawcy konkretnego wypadku, a
nie wszystkich kierowców. Taki system wymusza na szpitalu rzeczywistą wycenę
kosztów leczenia - nie ma wrzucania pieniędzy do wspólnego worka, co nie
sprzyja racjonalnemu gospodarowaniu.
Obawy Money.pl, że obecny system finansowania leczenia ofiar wypadków to niewypał, w pełni się potwierdziły. Kierowcy płacą, a ofiary wypadków i tak są leczone jak dawniej - ze składek wszystkich pracujących w Polsce osób. NFZ wykorzystał zaledwie 3,4 procent pieniędzy, które dali mu kierowcy.
NFZ informuje, że od 1 października ubiegłego roku (od tej daty zakłady ubezpieczeń odprowadzają ryczałt) do sierpnia, zebrał 600 mln złotych. Na leczenie ofiar wypadków od stycznia tego roku wydał zaledwie 2 mln złotych - informuje Money.pl Magdalena Stawarska z Narodowego Funduszu Zdrowia.
Kolejnych 18,5 mln zł nie jest jeszcze rozliczone, ale są to pieniądze wstępnie zakwalifikowane do wypłaty. Jeśli te pieniądze trafia do szpitali, to razem z kwotą już wydaną mamy 20,5 mln zł z 600 mln zebranych.
| Więcej o podatku Religi |
|
Religa: Pytania o podatek Religi, to pytania nie do mnie
Zobacz, co o planowanych zmianach sądzi twórca obecnych regulacji, profesor Zbigniew Religa. |
Co się stanie z resztą? - Zgromadzone przez NFZ pieniądze z tytułu OC mogą być wydane wyłącznie na świadczenia medyczne związane z leczeniem osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych - zapewnia Magdalena Stawarska.
Tak więc pieniądze te będą stopniowo wykorzystywane w żółwim tempie, albo posłowie zmieniając prawo zdecydują, aby je wrzucić do wspólnego worka i będą wydawane na różne inne działania NFZ.
Wiele wskazuje na to, że racjonalne argumenty stawiane ponad rok temu między innymi przez Money.pl wzięły górę i system zostanie zmieniony. Dlaczego jednak OC nie stanieje?
|
|
| Komentarz Money.pl |
|
Nie ma odwrotu od wprowadzonej zasady finansowania leczenia ofiar wypadków przez kierowców. Skoro raz politycy wzięli pieniądze, brać będą nadal. Dlatego pole do dyskusji zostało ograniczone do tego, jak brać. System ściągania pieniędzy z polisy konkretnego sprawcy jest bez porównania lepszy, od rozwiązania wprowadzonego przez Zbigniewa Religę, czyli zastosowania odpowiedzialności zbiorowej. Nawiązując do starego dowcipu z bacą, należałoby także wszystkich zdrowych mężczyzn obarczyć ryczałtowym podatkiem na leczenie ofiar gwałtów. Po co ścigać konkretnego delikwenta, jak można do zrobienia zrzutki zmusić wszystkich? Będzie więc normalniej, choć trudniej dla NFZ. Ale jeśli NFZ się dowie, ile naprawdę kosztuje leczenie, zyskać mogą na tym wszyscy pacjenci, nie tylko ofiary wypadków. Może szpitale zrewidują swoje koszty, a NFZ swoje stawki. Firmy ubezpieczeniowe nie będą płacić rachunków będących wypadkową złego zarządzania placówek medycznych i rzeczywistych kosztów. Rachunek otrzymany z NFZ to nie kara, tylko naprawienie szkody i to szkody faktycznej, a nie spreparowanej przez chorą służbę zdrowia. Dlatego rachunek powinien być rzetelny i mieć konkretnego adresata. System z podatkiem Religi jest zaprzeczeniem tego zdrowego układu. |
Tanie rozwiązanie.
Zobacz co możesz zrobić aby płacić mniej. Przeczytaj więcej »
Od jutra zniknie problem podwójnej polisy. Łatwiej będzie również ją wypowiedzieć. Nowe przepisy nie obejmą jednak wszystkich.
Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie rozpoczęło sprzedaż ubezpieczenia o charakterze odwróconej hipoteki.
Re: Podatek Religi odchodzi, wysokie ceny OC zostają?
Ja płacę pełne ubezpieczenie od mojego rocznego pojazdu, dbam o jego stan techniczny i jeszcze muszę wystrzegać się głupio ustawionych fotoradarów nastawionych na piratów drogowych.
Wku....wia mnie jak widzę nieoświetlonego rowerzystę poruszającego się asfaltem po krajowej 8-ce, podczas gdy obok jest szeroki chodnik mający wszelkie cechy ścieżki rowerowej zbudowany za "grube tysiące" pochodzące z naszych podatków. I za leczenie tych osób jako ofiar wypadków mają zbiorowo płacić wszyscy kierowcy? Absurd
Wysokie ceny OC to pryszcz w porównaniu z tym co jeszcze zapłacisz.
Jak potrącisz kogoś jadąc na rowerze i upadnie dosyć nieszczęśliwie to masz szansę płacić krocie za jego leczenie. Nawet jesli masz jakieś OC w życiu prywatnym to przecież sumy ubezp. nie są takie jak w komunikacyjnym i naprawdę jedno głupie zdarzenie może cię zniszczyć.
Re: Podatek Religi odchodzi, wysokie ceny OC zostają?
Re: Podatek Religi odchodzi, wysokie ceny OC zostają?
wprowadzić takie zmiany, aby OC placili tylko ci,tórzy chca zbiorowej odpowiedzialności. Podobnie,ze składką zdrowotną. Po co ja mam ja płacić,jak się nie leczę. Jak zajdzie potrzeba mi się leczyć to zapłacę.
Re: Podatek Religi odchodzi, wysokie ceny OC zostają?
Ale w IV kadencji z Anita Błochowiak stawał dziarsko w obronie automatów hazardowych, wlacząc o obnizenie opłat od nich oraz aby nie nałożono obowiązku ustawowego zakąłdania w nich kas fiskalnych, na dorożki się zgadzał aby pod ogonem mocować kasy fiskalne, ale w "jednorękich bandytach" nigdy. I wywalczył z poparciem PO.
Re: Podatek Religi odchodzi, wysokie ceny OC zostają?
ja p*** jaka debilna argumentacja... co za kretyn!!!!
Podatek Religi NIE odchodzi
Haracz nie znika!
Zamiast haraczu będziemy mieli bezpośredni regres, który dla ubezpieczonych wcale nie musi być lepszy. Jest to bowiem metoda droższa (koszty obsługi, często pewnie procesy) oraz niosąca ze sobą dodatkowe ryzyko. Haracz to 12%, które można po prostu skalkulować. Przy bezpośrednim regresie nie wiadomo, ile trzeba będzie zapłacić. Czy mniej, czy więcej. I za tę dodatkową niepewność klienci ubezpieczycieli też zapłacą.
No i jeszcze mit, że płacić będą sprawcy. To nieprawda. Sprawca wypadku z ofiarami często sam ginie (przypadek profesora Geremka), na wiele miesięcy, czy nawet lat nie może wsiąść za kółko (przypadek Zientarskiego; choć tu oczywiście nie było ofiar, którym potrzebne było leczenie..), alb w skrajnych przypadkach trafiają do pudła. Przynajmniej połowa, a według niektórych ocen nawet 3/4 sprawców ciężkich wypadków nie zapłaci więcej, bo po prostu nie jeździ. Na koszty leczenia ich ofiar będą musieli się więc zrzucić w składkach wszyscy inni..
Brawo money.pl
A dobrobyt już pokazał swoje kły w USA , wart był 700 mld USD !
Teraz UE robi ściepę na swoje banki, Polska ma wnieść w wianie do tego funduszu 30 mld zł.
Niech żyje kapitalizm globalny !
Z deszczu pod rynnę ! czy sa na Ziemi jeszcze normalni ludzie, którzy już nie marzą o dopisywaniu na swoich rachunkach kolejnych zer, i znowu kolejnych zer itd aż zgłupieją z zachłanności.