Na skróty
Money.plUbezpieczeniaWiadomości ubezpieczenioweRząd chce znieść podatek Religi
2008-10-28 18:59
Rząd chce znieść podatek Religi
fot: PAP/Paweł Topolski

Rząd chce znieść podatek Religi


Poleć artykuł:

Przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada zniesienie tzw. podatku Religi, czyli opłaty uiszczanej przez firmy ubezpieczeniowe na leczenie ofiar wypadków komunikacyjnych

Według projektu zlikwidowany ma zostać comiesięczny obowiązek przekazywania przez zakłady ubezpieczeń opłaty ryczałtowej na rzecz Narodowego Funduszu Zdrowia. Środki zgromadzone z tych wpłat mają być przeznaczone na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Jak zaznaczyło w swym komunikacie Centrum Informacyjne Rządu, przyjęcie nowelizacji oznaczałoby uchylenie wszystkich przepisów dotyczących tzw. podatku Religi, zawartych w ustawie z 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Wprowadzony w 2007 roku podatek, zaproponowany przez ówczesnego ministra zdrowia Zbigniewa Religę, to ryczałtowa, 12-proc. opłata, jaką zakłady ubezpieczeniowe przekazują NFZ na leczenie ofiar wypadków. Pobierana jest od składki na polisy ubezpieczeń komunikacyjnych OC.

Według CIR, z badań przeprowadzonych przez ubezpieczycieli wynika, że jeśli pobór opłaty ryczałtowej byłby kontynuowany, to składka na OC kierowców wzrosłaby o 18 proc. Wejście w życie planowanej nowelizacji ma zahamować ten wzrost - głosi komunikat.

Wcześniej Ministerstwo Zdrowia informowało, że zmiana miałaby polegać na zastąpieniu opłaty ryczałtowej, przekazywanej przez zakłady ubezpieczeń do Narodowego Funduszu Zdrowia przez regulację pozwalającą na dochodzenie przez NFZ od sprawcy wypadku lub jego ubezpieczyciela zwrotu kosztów leczenia ofiary.

(PAP)



Re: Rząd za zniesieniem tzw. podatku Religi

marek 19.53 / 83.24.47.* / 2008-10-29 00:26

zmiana miałaby polegać na zastąpieniu opłaty ryczałtowej, przekazywanej przez zakłady ubezpieczeń do Narodowego Funduszu Zdrowia przez regulację pozwalającą na dochodzenie przez NFZ od sprawcy wypadku lub jego ubezpieczyciela zwrotu kosztów leczenia ofiary.


Przecież to na jedno wychodzi. Jeżeli NFZ skutecznie będzie dochodził od ubezpieczyciela, to ten oczywiście podniesie stawki.
Dochodzenie od sprawcy może być utopią - wyobraźmy sobie mało zarabiającego lub bezrobotnego, który spowoduje szkody na setki tysięcy.
A w przypadku pijanego ubezpieczyciel i tak się wypnie.

I dochodzimy do głównego argumentu - przecież dochodzenie od sprawcy zaprzecza istocie ubezpieczenia OC. Po to wykupuję OC by ubezpieczyciel za składkę poniósł koszty szkody. Po to jest obowiązkowe, by poszkodowany uzyskał należne mu świadczenia.

Jeżeli już to proponuję wyłączenie szkód materialnych z OC a bezwzględne, powtarzam - bezwzględne. utrzymanie szkód "cielesnych". W końcu chyba ważniejszy człowiek i jego zdrowie niż tona blachy. Jeżeli chcemy utrzymać stawki OC to zmniejszmy odpowiedzialność za szkody rzeczowe i niech ubezpieczyciel dochodzi tych szkód od sprawcy.

Proszę zwrócić uwagę na wypadek Geremka. Z notatek prasowych wynika, że pokrzywdzony nie może uzyskać nr, polisy i danych ubezpieczyciela sprawcy. Kicha - nie uzyska odszkodowania.
Proszę zwrócić uwagę na fakt istnienia ochrony danych osobowych. Sprawca, przy pomocy swojego ubezpieczyciela, nagle może stać się nieosiągalny.

Przestańcie się martwić o kupę blachy, przyjmijcie, że konkurencja nie dopuści do nadmiernego wzrostu stawek - wyobraźcie natomiast sobie szaleńca lub po prostu wypadek, po którym zostaniecie dożywotnim inwalidą.

I dodatkowo - symulacja wzrostu składki oparta jest o badania ..... ubezpieczycieli. Bardzo to miarodajne !!!!!!

A co, jeżeli NFZ zaniecha dochodzenia od sprawcy. Poszkodowany ma to zrobić ???.

P.S.
Płacę ubezpieczenia za 6 samochodów. Mam maksymalne zniżki, włącznie z premią za małe dzieci. I jakoś nie obawiam się podwyżki OC. Bardziej obawiam się groźnego, niezawinionego wypadku, po którym będę musiał dochodzić od sprawcy.
Albo NFZ stwierdzi, że z powodu niemożności ściągnięcia należności od sprawcy (np. sprawca uciekł) ja mam ponieść koszty leczenia, rehabilitacji, a o rencie mam zapomnieć.


Dziwnie wydaje mi się,. że ten rząd dba głównie o ubezpieczycieli i przestępców drogowych.
Reklama

Płacisz dużo za energię?

Obniż koszty w prosty sposób

Monitoruj parametry zużycia energii elektrycznej i obniż ceny do minimum więcej »

Podobne