Notowania

protest
13.02.2012 07:30

Białoruś: Polska finansowała protesty

Warszawa opłacała zamieszki? To kolejny film demaskujący polskie władze.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AP/FOTOLINK/East News)

*Finansowanie protestu po wyborach prezydenckich w 2010 r. na Białorusi oraz przymykanie oczu na korupcyjne praktyki przy wydawaniu polskich wiz w tym kraju. Takie zarzuty stawiają Polsce w białoruskiej telewizji. *Aktualizacja: 13:42

Autorzy prawie półgodzinnego filmu zatytułowanego _ Lekcje polskiego _ twierdzą, że w ujawnionej dzięki Wikileaks korespondencji dyplomatycznej, która _ wywołała wielki popłoch w polskim MSZ _, znajduje się dokument, gdzie _ mowa jest wprost, że zamieszki na placu Niepodległości (po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 r.) były opłacone z Warszawy _.

Dokumentem tym jest rzekoma depesza z polskiego MSW do ambasady w Mińsku nakazująca wypłacenie byłemu kandydatowi na prezydenta Uładzimirowi Niaklajeuowi 80 tys. euro z funduszy ambasady _ na przygotowanie i przeprowadzenie akcji protestu 19 grudnia 2010 _. _ Ten sensacyjny dokument pozwala inaczej spojrzeć na to, co się stało wieczorem 19 grudnia i kto stał za zamieszkami przy gmachu rządu _ - komentuje dziennikarz.

Dodaje, że depesza ta pozwala zrozumieć, dlaczego po klęsce protestów w Mińsku minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski nieustannie krytykuje Białoruś. Według komentatora, jest to jakoby _ próba zatarcia śladów, zagłuszenia głośnymi oświadczeniami prawdy o 19 grudnia _.

- _ Oskarżenia wobec Polski padające w filmie białoruskiej telewizji są absurdalne _- podkreśliło polskie MSZ. Także białoruski opozycjonista Uładzimir Niaklajeu nazwał film _ fałszywką _ ,w której zarzucono mu przyjęcie z polskiej ambasady w Mińsku pieniędzy na organizację protestu w 2010 r.

W materiale pokazano rzekomą depeszę dyplomatyczną wysłaną z ambasady w Mińsku 20 września 2011 r., w której ambasador Leszek Szerepka zdaje relację ze spotka się z Niaklajeuem. Jest w niej mowa o wsparciu wysokości 28 tys. euro.

W filmie zaprezentowano też nagranie przedstawiające innego byłego kandydata na prezydenta, Alesia Michalewicza, który uzyskał azyl polityczny w Czechach. Jak mówi dziennikarz, wykonano je podczas przesłuchania w KGB przed wyjazdem z kraju. Michalewicz opowiada w nim - jak twierdzą autorzy materiału - o finansowaniu białoruskiej opozycji przez Polskę. Autorzy materiału zarzucają też polskiej misji dyplomatycznej w Mińsku przymykanie oczu na praktyki korupcyjne przy przyznawaniu polskich wiz.

Pokazano przy tym zrobione ukrytą kamerą zdjęcia działacza polonijnego z Witebska Władysława Tokariewa podczas - jak wyjaśniono - rozmowy z _ klientem _ załatwiającym u niego polską wizę. Szybsze uzyskanie wizy ma być jakoby możliwe dzięki podaniu się za opozycyjnego działacza, np. członka niezależnego białoruskiego związku zawodowego chcącego jechać na seminarium _ Solidarności _.

_ - Jeśli dla przedsiębiorczego mieszkańca Witebska pośrednictwo było dochodowym biznesem, przynoszącym po 300 euro od klienta, to gdzie miała oczy ambasada Polski, której pracownicy mają obowiązek sprawdzać zaproszenia i inne dokumenty? _ - pyta dziennikarz.

Po wyborach prezydenckich z 19 grudnia 2010 roku, w Mińsku brutalnie zdławiono protest przeciwko oficjalnym wynikom, dającym prawie 80 proc. poparcia urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Do aresztów trafiło wtedy ponad 600 osób. Kilkudziesięciu ludzi oskarżono o udział bądź organizację masowych zamieszek; ponad 20 skazano na pobyt w kolonii karnej.

- _ Żałujemy, że władze białoruskie zajmują się uporczywie atakowaniem sąsiedniego, przyjaznego Białorusinom kraju, czyli Polski, zamiast zajmować się polepszaniem bytu swoich własnych obywateli _ - zaznaczył rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Bosacki w tym kontekście dodał, że władze w Mińsku mogłyby doprowadzić do wprowadzenia w życie umowy o małym ruchu granicznym, do czego Polska jest już gotowa. Mimo że we wrześniu 2010 roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał umowę o małym ruchu granicznym, Mińsk nie wprowadził jej w życie do tej pory.

Rzecznik MSZ zaznaczył, że polityka Polski wobec Białorusi jest oparta na zasadzie warunkowości. _ - Czekamy na dzień, w którym władze Białorusi stworzą warunki do pełnej współpracy zarówno z Polską, jak i Europą _ - oświadczył.

Czytaj więcej o Białorusi
Zamykają usta dziennikarzom przed wyborami Władze Białorusi chcą zmusić dziennikarzy do milczenia przed wyborami parlamentarnymi.
Torturowali go? Łukaszenka zaprzecza _ Mogę ułaskawić osobę, która się do mnie o to zwróci. Jak się nie zwrócą, będą siedzieć w więzieniu _ - oznajmił Łukaszenka.
Chcą ukrócić terror na Białorusi. Uda się? Pogorszył się stan przestrzegania praw człowieka na Białorusi, a także swobód obywatelskich i politycznych - ocenia Rada Europy.
Tagi: protest, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz