Notowania

wiadomości
28.03.2008 15:35

Bułgaria zapowiada walkę z korupcją

W związku z aferą korupcyjną Sofii grozi utrata 11 miliardów euro z unijnych funduszy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Radek Pietruszka)

Premier Bułgarii Sergiej Staniszew zapowiedział w piątek zdecydowaną walkę z korupcją i wprowadzenie jasnych mechanizmów gwarantujących, że nie będzie sprzeniewierzeń środków z funduszy unijnych.

Kilka godzin przed spotkaniem z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, który przebywa w Sofii z jednodniową wizytą, Staniszew oświadczył w parlamencie, że _ rząd podjął jasne i konkretne działania w celu usunięcia problemów w korzystaniu z funduszy europejskich _.

Potwierdzając, że KE wstrzymała wypłaty dla Bułgarii z trzech programów - PHARE, SAPARD i ISPA - premier powiedział, że Bułgaria uważa to za - _ część polityki kontroli nad udzielanymi środkami _. Plan władz bułgarskich zostanie przedstawiony w Brukseli do 15 kwietnia - dodał.

Po spotkaniu z premierem Barroso oświadczył, że Unia Europejska spodziewa się od Bułgarii _ większych i konkretniejszych wyników _ w walce z przestępczością zorganizowaną i korupcją, przy czym bardzo ważna jest współpraca wszystkich instytucji państwa.

- _ Korupcja i przestępczość nie mają miejsca w UE. Problem nie polega na tym, że Bruksela chce takiej zmiany w Bułgarii. W interesie wszystkich obywateli bułgarskich leży skuteczna walka z tymi zjawiskami _ - podkreślił Barroso. - _ Ci, którzy naruszają prawo, nie powinni stać ponad prawem _ - dodał.

Piątkowa prasa bułgarska przypomina, że negatywna ocena KE, która w czerwcu ma opublikować raport o korupcji i przestępczości w kraju, grozi pozbawieniem Bułgarii 11 mld euro, które kraj ten powinien otrzymać do 2013 roku z unijnych funduszy.

Korupcja w związku z funduszami unijnymi jest tylko jednym z tematów podejmowanych przez przewodniczącego KE w Sofii, obok toczącego się drugi tydzień i przybierającego coraz większą skalę skandalu w bułgarskim resorcie spraw wewnętrznych.

W potoku informacji, rewelacji i wzajemnych oskarżeń, składanych przez obecnych i byłych wysokich funkcjonariuszy resortu, w tym ministra Rumena Petkowa, wyszły na jaw nielegalne podsłuchy, więzi wysokich przedstawicieli resortu ze światem przestępczym i firmami sponsorującymi rządzącą w koalicji lewicę. Aresztowano kilka osób, w tym byłego człowieka numer 2 w MSW Iliję Ilijewa.

Premier Staniszew zapewnił w piątek, że - _ żadnych parawanów i politycznych osłon dla nikogo nie będzie _. - _ Rząd pociągnie do odpowiedzialności każdego, kto naruszył prawo, niezależnie od stanowiska, które zajmuje _ - zapowiedział.

Według piątkowych mediów bułgarskich los ministra spraw wewnętrznych jest przesądzony - koalicyjni partnerzy lewicy wycofali poparcie dla Rumena Petkowa w obawie, że skandal może spowodować upadek całego gabinetu - piszą _ Dnewnik _ i _ Monitor _.

Dla lewicy problem wynika z tego, że Petkow był szefem jej kampanii wyborczych w ostatniej dekadzie i człowiekiem, który zapewniał środki dla partyjnej kasy. Jednak posłanka lewicy Tatiana Donczewa powiedziała w piątek, że - _ premier Staniszew ma 48 godzin, by usunąć ministra spraw wewnętrznych, zanim upadnie cały rząd _.

Tagi: wiadomości, gospodarka
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz