Notowania

wiadomości
29.06.2011 23:13

Gdańsk: Będą cięcia w budżecie. Najważniejszą inwestycją ma być tunel pod Martwą Wisłą

Rada Miasta Gdańska chce głosować nad cięciami w budżecie. Pod nóż ma iść aż jedenaście inwestycji. Wszystko po to, by znalazły się pieniądze na budowę tunelu pod Martwą Wisłą.

Podziel się
Dodaj komentarz

Najtańsza oferta w przetargu na jego wykonanie wynosi 885 mln zł. By podpisać z wykonawcą umowę, miastu brakuje 277 mln zł. Opozycja zmianom w Wieloletniej Prognozie Finansowej Gdańska na lata 2011-2040 się sprzeciwia, ale "za" głosować ma klub PO, który ma w radzie większość. - 192 mln zł do brakującej na tunel kwoty pochodzić będzie z rezerwy inwestycyjnej, czyli ze środków, które były przeznaczone na niespodziewane wydatki inwestycyjne i nowe projekty w latach 2012-2015. 35 mln zł z oszczędności, które wynikły z innych dotychczasowych przetargów na miejskie inwestycje, a pozostałe 50 mln zł uzyskamy, zamrażając czasowo kilka projektów - wylicza Michał Piotrowski z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Miejscy urzędnicy tłumaczą, że nie mają innego wyjścia, botunel pod Martwą Wisłą, który jest jednym z zadań realizowanych w ramach budowy Trasy Słowackiego, powstać musi. Muszą być też cięcia, np. w długo obiecywanej mieszkańcom rewitalizacji Dolnego Miasta, bo... gmina się przeliczyła, sądząc, że pół miliarda na
tunel wystarczy. - Inwestor zastępczy, czyli GIK, działający w imieniu gminy miasta Gdańska, wyznaczył termin 42 miesięcy i przeznaczył na wykonanie tego zadania 510 mln zł - informuje Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik Gdańskich Inwestycji Komunalnych. Tymczasem gdy pod koniec kwietnia otwarte zostały oferty, okazało się, że niemal wszystkie firmy, które przeszły do drugiego etapu przetargu, wykonanie tunelu wyceniły na grubo ponad miliard złotych. Tylko Hydrobudowa zaoferowała, że zrobi to za 885 mln zł. Informacja o tym, że miasto desperacko szuka pieniędzy na sfinansowanie tunelu, pojawiła się przypadkiem. Na spotkaniu z mieszkańcami Sobieszewa, które odbywało się w połowie czerwca, "wygadał się" prezydent Paweł Adamowicz. Na wieść o planowanym wstrzymaniu rewitalizacji Dolnego Miasta w dzielnicy zapanował niepokój. Mieszkańcy i społecznicy, którzy już pracują na rzecz poprawy wizerunku tej części Gdańska, podnieśli głosy, że wycofywanie się z tak szumnie ogłaszanego projektu to kompromitacja władz
Gdańska. A te zapowiadają, że liczą na wsparcie finansowe rządu, dzięki któremu uda się odmrozić nie tylko rewitalizację Dolnego Miasta, ale i inne pozycje z listy. - Prowadzimy już intensywne rozmowy z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego w kwestii pozyskania dodatkowych funduszy unijnych na budowę tunelu oraz na pozostałe inwestycje realizowane w Gdańsku- potwierdza Emilia Salach-Pezowicz z magistratu. Decyzję ministerstwa gdańscy urzędnicy poznać mają przed końcem roku. - Rewitalizacja Dolnego Miasta jest pierwsza w kolejce do odmrożenia - deklaruje wiceprezydent Andrzej Bojanowski. Czytaj także: • Sobieszewo nie chce być częścią Gdańska • Najważniejsze inwestycje w Gdańsku w 2011 r. • Kiedy powstanie biurowiec w miejscu starego domu towarowego? Polub stronę Gdańsk NaszeMiasto na Facebooku:

Tagi: wiadomości
Źródło:
Polska The Times
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz