Notowania

powódź 2010
24.05.2010 14:12

Jurek: Na ochronę przed powodzią trzeba wydać 20 mld zł

Takie pieniądze powinny być wydane w ciągu 10-12 lat.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Takie pieniądze powinny być wydane w ciągu najbliższych 10-12 lat - uważa kandydat na prezydenta Marek Jurek.

_ - Ktokolwiek wygra wybory prezydenckie - dla mnie jest to zasadnicze zobowiązanie - powinien doprowadzić do paktu narodowego głównych sił politycznych, gwarantującego na kilkanaście lat wydawanie co roku realnych środków na budowę solidnych zabezpieczeń przeciwpowodziowych _ - powiedział Jurek w poniedziałek w Kielcach.

Tego dnia kandydat Prawicy Rzeczypospolitej na prezydenta odwiedził także dotknięty powodzią Sandomierz, gdzie rozmawiał z samorządowcami o lokalnych potrzebach, by - jak mówił - poznać je z bliska i komunikować władzom co w obecnej sytuacji trzeba robić. Jak mówił PAP, miasto czeka wielotygodniowe usuwanie skutków wylewu Wisły, toteż mieszkańcy jego prawobrzeżnej części powinni otrzymać wielostronną pomoc, zwłaszcza z budżetu państwa i z Europejskiego Funduszu Solidarności.

Jurek powiedział na antenie radia Kielce, że przez ostatnich kilkanaście lat wydaliśmy na ochronę przed _ wielką wodą _ zaledwie 4,5 mld zł, a 28 mld zł pochłonęły naprawy szkód popowodziowych. _ - To pokazuje jak wiele tracimy jako całe społeczeństwo na niemyśleniu o przyszłości _ - ocenił.

Jurek ponowił apel do rządu o ogłoszenie w kraju stanu klęski żywiołowej. Decyzja w tej sprawie dałaby - według byłego marszałka Sejmu - znacznie lepsze możliwości działania na rzecz ewakuacji ludzi i byłaby bardzo użyteczna w organizowaniu pracy sił społecznych i instytucji publicznych na rzecz powodzian.

Prezentując swój polityczny plan długofalowy, Jurek zaznaczył, że priorytetem są w nim prawa rodziny i umocnienie prawa macierzyństwa.

Jak tłumaczył, rodziny wychowujące dzieci i pomagające państwu przezwyciężyć kryzys demograficzny, powinny otrzymywać większe niż do tej pory wsparcie materialne. Z kolei matkom trzeba zapewnić lepsze _ zabezpieczenia _ jeśli chodzi o urlop macierzyński, opiekę przedszkolną nad dziećmi i uwzględnienie w naliczaniu emerytury czasu pracy włożonego w wychowanie potomstwa.

Jurek opowiedział się także za zachowaniem w ciągu najbliższej dekady waluty narodowej. Jak argumentował, państwa, które obecnie muszą się rozwijać szybciej niż inne - by tamtym dorównać pod względem cywilizacyjnym i gospodarczym - powinny na ten czas zachować walutę narodową, ponieważ jest ona poważnym czynnikiem stymulującym eksport i konkurencyjność gospodarki.

_ - Głosy oddane na moją kandydaturę w tych wyborach będą głosami za budową szerokiego porozumienia na prawo od centrum sceny politycznej. Nie mam ambicji promowania w tej sprawie jednego tylko środowiska _ - deklarował kandydat na prezydenta.

Raporty powodziowe Money.pl
*Pieniądze na ochronę przeciwpowodziową czekają, ale nie potrafimy z nich skorzystać * Na realizację zaplanowanych programów przeciwpowodziowych - Odra 2006, Wisła 2020 oraz pierwszego etapu Żuław 2030 - potrzeba prawie dwadzieścia miliardów złotych. Ich realizacja ślimaczy się lub nawet jeszcze nie została rozpoczęta. Powodem nie jest jednak brak pieniędzy, ale nieudolność w pozyskiwaniu unijnych dotacji.
*Powodzianie zalewają wnioskami ubezpieczycieli * To nieprawda, że Polacy nie chcą się ubezpieczać. Liczba polis dotyczących klęsk żywiołowych od 2003 roku wzrosła dwukrotnie. Wypłacono też 2,5 raza więcej odszkodowań. Dla mieszkających na terenach zagrożonych powodzią barierą są często wysokości składek jakich domagają się ubezpieczyciele. Nierzadko towarzystwa nie chcą zawierać tego typu umów.
*Na likwidację szkód wydaliśmy sześć razy więcej niż na zapobieganie powodziom * W trakcie minionych 13 lat powodzie kosztowały nas co najmniej 28 mld złotych. Natomiast na realizację wszystkich inwestycji, które mają zapobiegać wylewaniom rzek, wydaliśmy niewiele ponad 4,5 mld zł.
*Nie ma pieniędzy na zbiorniki, a PO chce sprawniej wywłaszczać * Budowa dwóch największych zbiorników retencyjnych w kraju zmusi prawie 300 rodzin do opuszczenia domów. Państwo musi też wykupić grunty o wartości ponad 300 milionów złotych. Pomimo, że marszałek Bronisław Komorowski deklaruje pomoc w wykupie gruntów pod inwestycje, nie przyspieszy to znacząco inwestycji. Przejmowanie terenów idzie bowiem sprawnie. Bardziej przeszkadza brak pieniędzy na ich budowę.
*Wiele inwestycji przeciwpowodziowych tylko na papierze * Powódź tysiąclecia kosztowała nas 14 mld złotych. Na zabezpieczenia wzdłuż Odry powinniśmy wydać co najmniej 9 mld złotych. Jednak do tej pory wykonano inwestycje warte niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty. Budowa zabezpieczeń wzdłuż Wisły i na Żuławach wciąż pozostaje tylko na papierze.
Tagi: powódź 2010, powódź, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz