Notowania

wiadomości
22.07.2010 02:22

Łowicki Syntex idzie do podziału

Syndyk masy upadłości łowickiej firmy dziewiarskiej poddał się i już nie próbuje sprzedać Synteksu w całości.

Podziel się
Dodaj komentarz

Tak przynajmniej wynika z działań Dariusza Jędrzejewskiego, bo on sam z mediami nie rozmawia. Syndyk wystąpił do władz Łowicza z wnioskiem o podział pięcio-hektarowej nieruchomości na cztery działki. W firmie, która upadła dwa lata temu, pracuje jeszcze 150 osób, które produkują skarpety i dziecięce rajstopy pod konkretne zamówienia. Syndyk Synteksu parokrotnie próbował w przetargu sprzedać w całości firmę, której produkty znane są nie tylko kraju. Fabryka, która miesięcznie może wyprodukować 460 tys. par rajstop lub ponad milion par skarpet, została wyceniona na 16 mln zł. Nie ma zainteresowanych jej nabyciem za tę kwotę, dlatego cena spadła do ponad 10 mln zł. Chętnych jednak dalej nie widać. Co prawda w pewnym momencie pojawił się inwestor branżowy, ale zaproponował tak niską cenę, że syndyk się nie zgodził. - Najbardziej chodliwą częścią Synteksu, którą można sprzedać od ręki, jest stołówka z salą, w której odbywają się wesela i inne imprezy - mówi nasz informator, związany z łowicką firmą. - Chętnych
jest wielu, ale syndyk nie chce sprzedawać zakładowego mienia w tak małych fragmentach. Łowicki zakład powstał pod koniec lat 60. Zatrudniał wtedy kilka tysięcy osób. Produkowane przez niego skarpety były za czasów RPL jednym z najbardziej rozpoznawanych produktów w tej części kraju. Źle zarządzana firma zbankrutowała w 2002 r. Ówczesnemu syndykowi masy upadłości Synteksu Janowi Sysce udało się jednak znaleźć łódzką spółkę Intraco, która kupiła zakład dziewiarski. Znów zaczął się on rozwijać. 70 proc. produkcji eksportowane było poza granice kraju, głównie do Francji, USA i Rosji. Łowicka firma prężnie rozwijała się do końca 2007 r. Zatrudniała wtedy nawet 560 osób. Do kolejnego upadku przyczynił się niski kurs euro, zalew rynków azjatyckimi tekstyliami oraz wewnętrzne spory między właścicielami. Pod koniec 2008 r. zadłużony na 18 mln zł Syntex ogłosił upadłość. Pracę straciło wtedy kilkaset osób. Dariusz Jędrzejewski uzyskał od rady wierzycieli (w jej skład wchodzi przedstawiciel ratusza, ZUS oraz ING Banku
Śląskiego) zgodę na prowadzenie produkcji do końca listopada. Syntex produkuje skarpety i dziecięce rajstopy pod konkretne zamówienia od kontrahentów z kraju i zagranicy. Nie magazynuje natomiast swoich wyrobów.

Tagi: wiadomości
Źródło:
Polska The Times
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz