Notowania

wojna w syrii
23.07.2012 11:05

Wojna w Syrii. Pokojowe metody negocjacji zawodzą

Od wybuchu rewolty w Syrii w marcu 2011 roku zginęło w tym kraju już ponad 19 tys. osób.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/ABDURRARHMAN AL SHERIF)

USA na razie porzuciły nadzieję na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu syryjskiego; obecnie zwiększają pomoc dla opozycji i zabiegają o poparcie dla zbrojnego usunięcia autokratycznego prezydenta Syrii Baszara el-Asada - pisze _ New York Times _.

Do szukania rozwiązań innych niż dyplomatyczne popchnęła Stany Zjednoczone obstrukcja ze strony Chin i Rosji, które trzykrotnie zawetowały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucję w sprawie sankcji wobec syryjskiego reżimu - pisze _ NYT _, powołują się na przedstawicieli administracji prezydenta Baracka Obamy.

Według gazety USA od pewnego czasu prowadzą rozmowy na wysokim szczeblu z Turcją i Izraelem poświęcone sytuacji po spodziewanym upadku reżimu Asada. Omawiany jest cały wachlarz planów awaryjnych, w tym zabezpieczenie pokaźnego syryjskiego arsenału broni chemicznej i ostrzeżenie obu skonfliktowanych stron w Syrii przed dokonywaniem masowych zbrodni.

Rozmowy z Izraelem skupiają się na rozważanym przez ten kraj ataku na syryjskie instalacje militarne. Według przedstawicieli administracji Obamy, cytowanych przez _ NYT _, USA nie popierają takiego rozwiązania, ponieważ dałoby ono Asadowi pretekst do zjednoczenia sił w obliczu izraelskiej interwencji.

USA wykorzystują wiele kanałów, by wzmocnić ostatnie sukcesy powstańców w walce z reżimem w Damaszku w nadziei, że wsparcie Waszyngtonu, krajów arabskich i Ankary przechyli szalę zwycięstwa na korzyść rebeliantów - pisze _ NYT. _

USA nie chcą uzbrajać syryjskich powstańców, ale dostarczają im m.in. sprzęt do łączności i szkolą ich w jego obsłudze. Ponadto administracja Obamy wraz z syryjskimi organizacjami opozycyjnymi opracowuje plan przekazania władzy po upadku Asada. Chodzi głównie o utworzenie rządu tymczasowego, do którego wejdą przedstawiciele skonfliktowanych ze sobą wyznań - sunnitów, chrześcijan i alawitów - oraz o przeciągnięcie na swoją stronę syryjskich generałów wraz z całymi jednostkami wojskowymi.

_ USA podejmują wszystkie te działania, ale z drugiej strony zdają sobie sprawę z licznych zagrożeń dla powodzenia swoich planów w Syrii - zauważa _NYT.

Po pierwsze, _ implozja syryjskiego rządu mogłaby doprowadzić (...) do tego, że popierająca Asada mniejszość alawicka wycofałaby się w góry wraz z bronią chemiczną _, co stanowiłoby _ zarzewie niekończącej się wojny _. Po drugie, konieczna będzie międzynarodowa współpraca, by zabezpieczyć ogromne zapasy broni chemicznej w Syrii. Wreszcie służby wywiadowcze na Zachodzie obawiają się, że ponad 100 milicji aktywnych na terenie Syrii może mieć powiązania z Al-Kaidą. _ Ustanowieniu nowego przyczółka Al-Kaidy na Bliskim Wschodzie _ sprzyjałby tymczasowy brak struktur władzy po obaleniu tych stworzonych przez obecny reżim - wskazują przedstawiciele administracji, z którymi rozmawiał _ NYT _.

Według opublikowanych w niedzielę danych organizacji pozarządowych od wybuchu rewolty w Syrii w marcu 2011 roku zginęło w tym kraju już ponad 19 tys. osób.

Czytaj więcej w Money.pl
Prezydent Syrii idzie coraz dalej. Oskarża USA W rozmowie z dziennikarzem Baszar al-Assad przekonywał że za śmierć cywilów w Syrii odpowiadają bandyci i terroryści m.in z Al Kaidy, a nie siły rządowe.
Tajny plan w sprawie Syrii. Rosja pomoże? Ma to być rozwiązanie wzorowane na transformacji w Jemenie - poinformował _ New York Times _.
Krwawa masakra. Rozejm tylko na papierze USA potępiły atak syryjskich sił rządowych w mieście Hula, w którym zginęło ponad 90 cywilów, jako brutalny akt nielegalnego reżimu.
Tagi: wojna w syrii, syria, wiadomości, wiadmomości, gospodarka
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz