Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zamach w burgas
20.07.2012 15:51

Zamach w Burgas. Bułgarskie MSW dementuje plotki

Według ministra nie jest wykluczone, że zamachowiec miał wspólnika. Podkreślił, że sprawca nie był obywatelem bułgarskim.

Podziel się
Dodaj komentarz
(mvr.bg)

Szef bułgarskiego MSW Cwetan Cwetanow zdementował dziś informacje, jakoby zamachowiec samobójca z Burgas był w przeszłości więźniem Guantanamo i był to obywatel Szwecji o algierskich korzeniach Mehdi Ghezali.

_ - Zdjęcie w internecie mężczyzny, który był w Guantanamo, nie przedstawia zamachowca _ - oświadczył Cwetanow na konferencji prasowej w Burgas, na której razem z prokurator Kaliną Czapkynową informował o dochodzeniu w sprawie środowego zamachu na autobus z izraelskimi turystami. Zginęło w nim sześć osób i zamachowiec, a 32 osoby zostały ranne.

Według ministra _ nie jest wykluczone, że zamachowiec miał wspólnika _. Podkreślił, że sprawca nie był obywatelem bułgarskim.

Cwetanow zaprzeczył doniesieniom, które pojawiły się w amerykańskich mediach, że zamach mógł być przygotowany przez _ bułgarskie skrzydło Hezbollahu _. _ Współpracujemy z amerykańskim wywiadem i Amerykanie nie powiedzieliby czegoś takiego _ - podkreślił minister.

Szef MSW powtórzył, że bułgarskie służby specjalne i współpracujące z nimi służby amerykańskie i izraelskie wciąż nie wiedzą jak długo i gdzie dokładnie zamachowiec przebywał w Bułgarii.

_ - Obecnie pracujemy nad ustaleniem tożsamości zamachowca i próbujemy ustalić jak znalazł się w Bułgarii _ - powiedział Cwetanow. _ Wciąż nie wiemy co robił przed zamachem _ - dodała prokurator Czapkynowa. Wersje świadków o jego pobycie w wiosce Rawda pod Burgas i przejażdżkach taksówką po mieście, gdy rozmawiał po angielsku z arabskim akcentem, nie są potwierdzone - dodała.

Dzisiaj Interpol poinformował, że w związku ze śledztwem w sprawie zamachu w Burgas wysyła do Bułgarii ekipę ekspertów. Szef Interpolu przypomniał, że ważnym elementem dochodzenia jest sprawdzenie, czy dokumenty używane przez zamachowca widnieją w bazie skradzionych lub zgubionych dokumentów. Szef Interpolu Ronald Noble powiedział, że bułgarskie władze mogą sprawdzić je w bazie danych Interpolu.

Według MSW Bułgarii przy mężczyźnie, który wysadził w powietrze autobus, znaleziono prawo jazdy na nazwisko Jacques'a Felipe Martina, urodzonego 5 grudnia 1987 roku. Dokument wydano w Baton Rouge w stanie Luizjana.

Minister Cwetanow poinformował, że analiza materiału wybuchowego użytego do wysadzenia autobusu będzie gotowa w piątek wieczorem albo w nocy z piątku na sobotę. Według ekspertów może ona pomóc w wyjaśnieniu, kto stoi za zamachem.

Prokurator Czapkynowa zapowiedziała, że _ odtąd mediom będą przekazywane wiarygodne informacje w ilości nie szkodzącej śledztwu _. Po zamachu podawano wiele sprzecznych wiadomości.

Premier Bojko Borysow powiedział dziś w parlamencie, że _ za 3-4 dni będziemy mieli bardziej klarowne informacje _. Będą wtedy gotowe wyniki ekspertyz pobranych na miejsce wybuchu materiałów. Jednocześnie odmówił odniesienia się do zarzutów opozycji, że zamach wykazał poważne słabości w pracy bułgarskich służb specjalnych.

Najważniejszą z nich - jak pisze prasa bułgarska - jest zlekceważenie ostrzeżeń Izraela o groźbie zamachów na izraelskich turystów.

Czytaj więcej w Money.pl
Zamach w Bułgarii. Donald Tusk zareagował Polski premier złożył dziś kondolencje premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu w związku z zamachem w Burgas.
Kto stoi za zamachem w Burgas? Są oskarżenia Premier Izraela Benjamin Netanjahu oskarżył libański Hezbollah o to, że stoi za zamachem bombowym przeprowadzonym dzień wcześniej w bułgarskim mieście Burgas na autobus z izraelskimi turystami.
Nasi wracają do kraju po zamachu w Burgas W związku z zamieszaniem spowodowanym zamkniętym lotniskiem, MSZ radzi polskim turystom pilnie śledzić informacje o tym, skąd i dokąd będą organizowane ich loty.
Tagi: zamach w burgas, bułgaria, wiadomości, wiadmomości, gospodarka
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz