Notowania

piłka nożna
28.05.2009 07:18

FC Barcelona wygrała Ligę Mistrzów

Katalończycy pokonali 2:0 w finałowym meczu rozgrywek Manchester United.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Piłkarze Barcelony triumfatorami Ligi Mistrzów. Katalończycy pokonali 2:0 w finałowym meczu rozgrywek Manchester United.

Bramki zdobyli Samuel Eto'o w 10. minucie oraz Lionel Messi w 70. minucie spotkania. Manchesterowi nie udało się zostać pierwszą drużyną, która obroniłaby tytuł zwycięzców Ligi Mistrzów.
Spotkanie rozpoczęło się od szturmu _ Czerwonych Diabłów _ na bramkę Victora Valdesa. Kilkakrotnie mocno z dystansu strzelał Cristiano Ronaldo, ale piłka albo mijała słupki, albo odbijał ją bramkarz Barcelony. W 10. minucie pierwsza akcja Katalończyków zakończyła się golem. W pole karne wpadł Samuel Eto'o, który przechytrzył obrońców i strzałem czubem buta pokonał Edwina van der Sara. Od tego momentu Barcelona przejęła inicjatywę, której nie oddała aż do przerwy. Piłkarze Josepa Guardioli jeszcze kilkakrotnie zagrozili bramce Manchesteru, który nie potrafił skonstruować stuprocentowej okazji do zdobycia gola.

Raport Money.pl
*Miliony euro w Lidze Mistrzów. Ale nie dla Polaków * Zwycięzca Ligi Mistrzów może zarobić nawet 110 mln euro. Każdy uczestnik rozgrywek grupowych ma zagwarantowane 5,4 mln euro. Czytaj w Money.pl

Po przerwie na boisko wszedł _ dżoker _ sir Aleksa Fergusona - Carlos Tevez. Jego pojawienie się na murawie nie zmieniło jednak obrazu gry. W 48. minucie znakomitą okazję miał Thierry Henry, ale van der Sar po raz kolejny obronił. Cztery minuty później z rzutu wolnego Xavi trafił w słupek. Później na chwilę przebudził się Manchester, ale Ronaldo i Park Ji-Sung nie doszli do znakomitego podania w pole karne. W 70. minucie w nieoczekiwany sposób - głową - bramkę na 2:0 strzela niewysoki Lionel Messi, po świetnym dośrodkowaniu Xaviego. _ Czerwone diabły _ rzuciły się do odrabiania strat, ale Cristiano Ronaldo z kilku metrów nie potrafił pokonać Valdesa. W 75. minucie powinno być 3:0, ale strzał Carlesa Puyola fantastycznie obronił holenderski bramkarz Manchesteru. Barcelona jeszcze kilkakrotnie mogła podwyższyć, a bezradni piłkarze Aleksa Fergusona musieli uznać wyższość mistrzów i zdobywców pucharu Hiszpanii.
Mecz na rzymskim Stadio Olimpico oglądało 72 tysiące widzów. Sędzią głównym był Szwajcar Massimo Busacca. O jakość pracy arbitra i jego asystentów osobiście zadbał papież Benedykt XVI:

* [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
* [ Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail! ]( http://www.money.pl/egazety/ )
Tagi: piłka nożna, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz