Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
04.12.2013 15:57

Inspekcja Ochrony Środowiska alarmuje - jesteśmy skrajnie niedofinansowani

Podziel się
Dodaj komentarz

Ochrona środowiska - ustawa śmieciowa - finanse

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska alarmuje - jesteśmy skrajnie niedofinansowani. Inspektorzy skarżą się, że co i rusz przybywa im nowych obowiązków, a pieniędzy na ten cel nie ma. Ostatnio doszedł im między innymi obowiązek kontroli związanych z wdrażaniem nowej ustawy śmieciowej.
Tymczasem zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Roman Jaworski mówi wprost - bez pieniędzy wiele zrobić się nie da. - Od dziesięciu lat cały czas wchodzi nowe prawo unijne, a wszystkie obowiązki nakładane na inspekcje są nakładane bez skutków finansowych. Gdyby nie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska to byli byśmy już świętej pamięci inspekcją - mówi Roman Jaworski.
Zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska przytacza historię swojego kolegi, szefa oddziału inspektoratu w Krakowie, który wstydzi się podpisywać listę płac swoich pracowników. - Wstydzi się podpisywać tę listę, bo jest ona żenująco niska. Płaci ludziom często na rękę kwoty rzędu 1200 zł - 1400 zł. To jest kwota śmieszna i żenująca dla pracownika z wyższym wykształceniem od, którego wymaga się wysokich standardów i moralnych i zawodowych - mówi Roman Jaworski.
Sytuację tę fatalnie oceniają także przedsiębiorcy. Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarczej podkreśla, że brak skutecznej kontroli środowiskowej powoduje psucie rynku i otwiera pole do nadużyć.
Uczciwe firmy, które zagospodarowują odpady zgodnie z przepisami nie są bowiem w stanie konkurować na równych warunkach z tymi, które po cichu wywożą je na żwirowiska. - Różnego rodzaju nieprawidłowości są tak duże, że inspekcja nie może reagować wyłącznie na donosy. Walczyliśmy ze śmieciami w lesie, a w tej chwili będziemy walczyć ze śmieciami w różnego rodzaju wyrobiskach - mówi przedstawiciel przedsiębiorców.
Skrajnie niedofinansowanie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska powoduje między innymi ogromną rotację kadr. Wśród ludzi mających tropić często milionowe afery nie ma już praktycznie doświadczonych inspektorów, którzy byli by w średnim wieku. Dominują urzędnicy po pięćdziesiątce, albo bardzo młodzi.

IAR

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz