Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Komisja śledcza badająca sprawę K. Olewnika przesłuchała dwóch świadków

0
Podziel się

Komisja śledcza badająca sprawę uprowadzenia i morderstwa Krzysztofa Olewnika przesłuchała dwóch świadków. Przed sejmową komisją stanęli prokuratorzy Radosław Wasilewski i prokurator nadzorujący śledztwo do czasu przekazania go do prokuratury w Warszawie - Jacek Dąbrowski.

bEjceAbV

Dąbrowski powiedział, że zapoznawał się z aktami sprawy, nie miał natomiast do czynienia z zabezpieczonymi dowodami, nie spotkał się też z rodziną Olewnika, ani świadkami zeznającymi w tej sprawie. Jacek Dąbrowski nie potrafił odpowiedzieć na pytanie dlaczego funkcjonariusze, którzy bywali w domu Olewników i mieli z rodziną kontakty prywatne nie zostali wykluczeni z prowadzenia śledztwa. Powiedział, że przypomina sobie, iż nakazał przesłuchanie policjantów przez prokuratorów. Jednak nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, czy zażądał wykluczenia ich z postępowania.

Jacek Dąbrowski przyznał, że śledztwo w sprawie Olewnika było traktowane rutynowo. Prokurator powiedział też, że nie konsultował planu śledztwa z prokuratorem prowadzącym. Po latach nie pamięta kto sporządził plan śledztwa.

Komisja śledcza przesłuchała także prokuratora Radosława Wasilewskiego. Powiedział on, że nie kontaktował się z politykami w sprawie śledztwa dotyczącego Krzysztofa Olewnika. Świadek przyznał, że nie próbował wyjaśnić "przecieków" ze śledztwa.

bEjceAbX

W trakcie dochodzenia zdarzało się, że grożono świadkom po złożeniu przez nich zeznań. Prokurator powiedział, że chciał przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo świadkom.
Radosław Wasilewski przyznał, że ktoś próbował utrudniać śledztwo tak zwanymi "wrzutkami" czyli różnymi dowodami i hipotezami, które sprowadzały dochodzenie na nieodpowiedni tor.

Komisja śledcza do spraw Krzysztofa Olewnika przesłuchała dotychczas sześciu prokuratorów. Łącznie przed komisja ma zeznawać 21 świadków - 11 prokuratorów i 10 policjantów.

bEjceAcy
wiadomości
IAR
KOMENTARZE
(0)