Notowania

wiadomości
27.02.2014 16:59

Krymscy Tatarzy obawiają się prowokacji

Podziel się
Dodaj komentarz

Tatarzy na Krymie obawiają się prowokacji i wkroczenia wojsk rosyjskich- mówi Informacyjnej Agencji Radiowej przewodniczący Medżlisu, czyli parlamentu krymskich Tatarów Refat Czubarow. Obecnie Tatarzy stanowią około 12 procent ludności półwyspu.
Refat Czubarow jest zdania, że prowokacja to realne zagrożenie. "Boimy się działań, które mogłyby być pretekstem do wkroczenia rosyjskich żołnierzy" - mówi.
Tatarski polityk podkreśla, że mieszkańcy Krymu z niepokojem patrzą na ostatnie wydarzenia i nie chcą rozlewu krwi. Jak ocenia, Rosja poprzez podtrzymywanie groźby rozpadu Ukrainy próbuje utrzymać jej nowe władze pod swoją kontrolą.
Tatarzy na Krymie do końca II wojny światowej byli większością, potem, w czasach stalinowskich większość z nich deportowano do Uzbekistanu, oskarżając o domniemaną kolaboracje z Niemcami. Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, Tatarzy, a raczej ich potomkowie, wracają.
Obecnie większość mieszkańców Krymu to Rosjanie, którzy stanowią około 60 procent ludności, Ukraińców jest tam około 25 procent.
Nad ranem w Symferopolu doszło do zbrojnego zajęcia siedziby Rady Ministrów i Rady Najwyższej Autonomicznej Republiki Krymu. Miejscowy parlament ma rozpatrzyć wniosek o przeprowadzenie referendum o rozszerzeniu autonomii. Miałoby ono odbyć się 25 maja. Tego samego dnia zaplanowano też wybory prezydenckie na Ukrainie.
Autonomiczna Republika Krymu powstała w 1992 roku po rozpadzie Związku Radzieckiego, obejmuje obwód krymski oprócz miasta Sewastopola, które jest w granicach Ukrainy. Większość mieszkańców - około 60 procent - to Rosjanie. I to właśnie oni chcieli po rozpadzie ZSRR powrotu Krymu do Rosji. Ostatecznie otrzymali autonomię.

Informacyjna Agencja Radiowa

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz