Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Nagroda Wałęsy dla Michaiła Chodorkowskiego

0
Podziel się:
bEsrzvDp

Wałęsa-nagroda-Chodorkowski

Obchodzący dziś 70. urodziny Lech Wałęsa wręczył nagrodę swojego imienia synowi Michaiła Chodorkowskiego. Paweł Chodorkowski odebrał nagrodę w imieniu ojca, byłego szefa rosyjskiego koncernu Jukos, odsiadującego wyrok w kolonii karnej za przypisane mu przestępstwa gospodarcze. Uroczystość odbyła się w gdańskim Dworze Artusa.
"Mam nadzieję, że nasze uznanie dla cierpienia i walki przyniesie efekty" - mówił Lech Wałęsa, zwracając uwagę na to, że po latach byli wrogowie zaczynają doceniać swoich ówczesnych rywali. Przypomniał, że jego przeciwnicy z lat 80. - Michaił Gorbaczow i Wojciech Jaruzelski - teraz doceniają zasługi walczących o wolność. "Uznają po latach naszą walkę" - powiedział pierwszy lider "Solidarności".
Lech Wałęsa mówił też o wyzwaniach, jakie niesie przed sobą współczesny świat. Zaproponował, by na bazie różnych religii i wyznań stworzyć "laicki dekalog". Zdaniem byłego prezydenta, taka postawa mogłaby przyczynić się do lepszego kształtowania przyszłych pokoleń. "Wychowajmy laickiego człowieka sumienia" - apelował Lech Wałęsa.
Paweł Chodorkowski w imieniu ojca odebrał z rąk Lecha Wałęsy statuetkę i czek na 100 tysięcy dolarów. Syn laureata mówił, że jego ojciec jest nazywany w Rosji "sumieniem narodu", a sumienie i wolność są w tym kraju gnębione. Paweł Chodorkowski zaznaczył, że kilkukrotnie rozmawiał na temat swojego ojca z Lechem Wałęsą. "Pierwszy raz spotkałem się z panem prezydentem pół roku temu, wtedy dokładnie zapoznałem go z historią mojego ojca. Cały czas byliśmy w kontakcie z Instytutem Lecha Wałęsy" - mówił Chodorkowski junior. Podkreślił, że jedyną "zbrodnią" jego ojca było to, że nie ugiął się przed władzą na Kremlu i zdecydował się wspierać opozycję.
O tym w swojej laudacji na cześć laureata mówił także były premier Jan Krzysztof Bielecki: "Władza uznała, że poszedł o krok za daleko, nasz laureat takich szykan doświadczył wiele, często były one absurdalne - rodem z Kafki czy Gogola. Na pierwszych przesłuchaniach zamykano go w wielkiej, żelaznej klatce, jak najgorszego bandytę" - przypominał Jan Krzysztof Bielecki.

IAR

bEsrzvDS
wiadomości
IAR
KOMENTARZE
(0)