Notowania

wiadomości
19.04.2013 11:53

Obchody rocznicy powstania w getcie

Podziel się
Dodaj komentarz

Powstanie w getcie warszawskim było ostatnim aktem tragedii Żydów, którzy zdecydowali, że właśnie w ten sposób chcą umrzeć. - mówił jeden z ostatnich żyjących bojowników z getta warszawskiego, Symcha Ratajzer-Rotem ps. Kazik. W Warszawie trwają obchody 70. rocznicy wybuchu powstania. O godzinie 10.00 w hołdzie dla wszystkich ofiar zagłady w stolicy zawyły syreny i zabrzmiało bicie dzwonów.
Przed Pomikiem Bohaterów Getta Warszawskiego odbywają się główne uroczystości upamiętniające żydowskch powstańców. Bojownicy stanęli do nierównej walki z niemieckimi żołnierzami. Powstanie trwało niespełna 4 tygodnie, 16 maja na znak ostatecznego zakończenia likwidacji getta Niemcy wysadzli synagogę na Tłomackiej.
W uroczystościach rocznicowych bierze udział prezydent Bronisław Komorowski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, a także minister edukacji Izraela. Są przedstawiciele Sejmu i Sentu RP.
Bronisław Komorowski mówił, że powstanie w getcie warszawskim było ostatnim zrywem ludzi, pozbawianych godności i nadziei - tak o Powstaniu w Getcie Warszawskim mówił prezydent. "Kilkuset powstańców z warszawskiego getta stanęło do obrony resztek godności człowieka" - oświadczył. Jak dodał, powstanie było nie tylko wyzwaniem, rzuconym niemieckim okupantom, lecz także oskarżeniem o bierność i nieskuteczność całego wolnego świata wobec holokaustu. To powstanie sięga do motywu walki Dawida z Goliatem, ale także tradycji polskich walk niepodległościowych z XIX wieku - mówił Bronisław Komorowski. Wyraził nadzieję, że pamięć o tym pomoże budować współczesne relacje polsko - żydowskie.
W uroczystościach uczestniczy także Symcha Ratajzer-Rotem ps. Kazik - jeden z ostatnich żyjących bojowników z getta. Został on odznaczony przez Bronisława Komorowskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Powstaniec powiedział, że podczas ewakuacji z płonącego getta mógł liczyć na pomoc Polaków, którzy w ten sposób narażali życie swoje i swoich rodzin. Symcha Ratajzer-Rotem przypomniał, że w tej części Europy za pomoc Żydom groziła śmierć. Podkreślił, że bardzo ceni postawę Polaków, którzy się na to decydowali. Dodał, że byli też tacy, którzy wydawali Żydów Niemcom.
Hołd powstańcom z 1943 roku oddają także przedstawiciele środowisk żydowskich. W trakcie uroczystości kantor Joseph Malovany wykonał utwór El Malle Rachamim, a rabin odmówił Kadisz. Odbył się też apel pamięci. Po części oficjalnej pod pomnikiem Bohaterów Getta odbędzie się, jak co roku, przemarsz pod pomnik Umschlagplatz.

IAR

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz