Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

OPINIA Korea - atak rakietowy - Łuczak

0
Podziel się

Atak rakietowy na południowokoreańską wyspę to kolejna demonstracja siły armii Korei Północnej - uważa redaktor naczelny miesięcznika wojskowego "Raport" Wojciech Łuczak. Ekspert przewiduje, że dzisiejsze wydarzenia to nie koniec konfliktu na pograniczu obu tych państw.

bEgjMKoR

Wojciech Łuczak przypomina, że okolice zaatakowanej wyspy to tereny bogate w łowiska krabów i złoża surowców naturalnych.
Redaktor naczelny miesięcznika "Raport" zaznaczył, że Phenian co jakiś czas chce zademonstrować światu jak bardzo jest niebezpieczny i nieobliczalny. W ten sposób chce wymusić nowe kredyty i pomoc żywnościową.
Łuczak przewiduje, że największe reperkusje dzisiejszego ataku odczują giełdy na Dalekim Wschodzie. Południowokoreański rząd będzie musiał uspokoić inwestorów, że atak sąsiadów to tylko pokaz siły i nie ucierpi na nim gospodarka.
Na granicy pomiędzy obydwoma państwami koreańskimi doszło do wymiany ognia. Z Korei Północnej w stronę Południa wystrzelono około 200 pocisków artyleryjskich. Seul odpowiedział ogniem.
W wyniku ostrzału zginęło co najmniej dwóch południowokoreańskich żołnierzy, a kilka osób zostało rannych. Po ostrzale na wyspie Yeonpyeong doszło do pożarów budynków mieszkalnych.

Informacyja Agencja Radiowa(

bEgjMKpu
wiadomości
IAR
KOMENTARZE
(0)