Notowania

wiadomości
18.06.2011 18:51

Politycy - kredyty - frank

Partie polityczne mają swoje propozycje, jak pomóc osobom, którzy zaciągnęli kredyt we franku szwajcarskim. W ostatnich dniach frank osiągał niemal rekordowo wysoki kurs i odbija się to na wysokości spłacanych rat.

Podziel się
Dodaj komentarz

Jarosław Gowin przypomniał, że PO przygotowała projekt rozwiązań, który jest już w Sejmie. Chodzi o to, by zasady, które obowiązują od dwóch lat w odniesieniu do nowych kredytów, dotyczyły też starych kredytów. "Przede wszystkim ta zasada, by kredyt było można spłacać w walucie, w której się go zaciągnęło, by to było rozciągnięte także na stare kredyty. Dzięki temu wzrost wysokości opłat dla tych 700 tysięcy gospodarstw domowych, które wzięły kredyty we frankach będzie znacznie mniejszy" - powiedział. .
Joachim Brudziński z PiS powiedział, że podstawową przesłanką do działania w tej sprawie powinien być interes państwa i wzrost gospodarczy oraz bezpieczeństwo kredytobiorców, a nie banków. "Ta walka sektora bankowego o zachowanie możliwości stosowania tzw. spreadów w takiej formule jak dotychczas jest czymś wielce niepokojącym. Banki straszą sądami, straszą wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, jakoby istnieje niebezpieczeństwo naruszenia ich interesów a tak naprawdę sprowadza się to do tego, że banki stosują pewne mechanizmy spekulacyjne" - powiedział.
Marek Wikiński z SLD podkreślił, że zaledwie 2 procent kredytobiorców ma problem ze spłatą kredytów we frankach. Według niego tę niekorzystną sytuację należy przeczekać. "Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Miejmy nadzieję, że sytuacja w Afryce Północnej się ustabilizuje, sytuacja w Japonii dojdzie do normy, ruszy gospodarka amerykańska bo przy wyborach prezydenckich zawsze coś pozytywnego dzieje się w ich gospodarce i wtedy dolar, jen i euro wzmocnią się, a siła franka osłabnie" - przekonywał.
Jarosław Kalinowski - eurodeputowany PSL - uważa, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i należy wykazać się cierpliwością. Powołał się na opinię prezesa NBP Marka Belki. "Niewielki odsetek ma problemy ze spłacaniem tych kredytów, natomiast to, że spłacają więcej to jest prawda. Jest mowa o ustawie spreadowej, ale ona nie będzie działała wstecz. Zachowajmy tutaj powściągliwość i nie róbmy z tego tematu politycznego" - powiedział.
Paweł Poncyljusz przypomniał, że PJN proponuje, by rozpocząć rozmowy z bankami w celu ustalenia stałego kursu franka i prolongowania spłaty tej różnicy po 2015 roku. Podobne rozwiązania wprowadzono na Węgrzech - podkreślił Poncyljusz. "Nikt nie chce darować komukolwiek tych kredytów, chcemy tylko by 700 tysięcy polskich rodzin mogło czuć się w miarę bezpiecznie. Aby mogło czuć, że państwo w trudnych sytuacjach pomaga Polakom, tak jak pomaga różnym grupom społecznym i zawodowym, jeśli sobie nie radzą, jeśli mają przejściowe problemy" - powiedział.
Tymczasem premier Donald Tusk odrzucił pomysł, aby wyrównać straty osobom, które mają kredyty we frankach. "Pomysł, aby podatnicy zrzucali się, żeby niwelować wysokie koszty obsługi kredytu hipotecznego we frankach, jest pomysłem na to, aby podatnicy pomogli jednej, licznej, ale tylko jednej grupie i - powiedzmy szczerze - nie najbiedniejszej. Ja nie mógłbym spojrzeć w oczy osobom, których nie było stać na wzięcie żadnego kredytu, że im nie dajemy żadnych pieniędzy. Dlaczego też nie spłacić rat tym, którzy mają minimum socjalne i kupili na raty sprzęt AGD? Dlatego, ja rozumiem takie pomysły tylko, jak pomysły w kontekście kampanii" - powiedział Tusk.
Szwajcarska waluta osiągnęła wczoraj poziom 3 złote i 30 groszy. To blisko rekordu, który w 2009 roku wyniósł 3 złote i 41 groszy. Wieczorem kosztowała już 3 złote i 28 groszy.

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz