Notowania

wiadomości
25.10.2013 16:55

Test DNA potwierdza: 4-letnia blondynka jest bułgarską Romką

Podziel się
Dodaj komentarz

Grecja-Bułgaria-Romowie-4-latka-DNA

Tajemnica 4-letniej dziewczynki o niebieskich oczach - rozwikłana. Znaleziona u romskim obozowisku w Grecji 4-latka jest dzieckiem bułgarskich Romów. Potwierdziły to jednoznacznie wyniki badań DNA, a informację przekazało bułgarskie MSW.
"Badania wykazały, że biologiczną matką Marii jest Sasza Rusewa . Jej biologicznym ojcem jest Atanas Rusew" - powiedział dziennikarzom przedstawiciel bułgarskiego resortu spraw wewnętrznych.
38-letnia Szasza Rusewa przyznała, że przebywając kilka lat temu w Grecji urodziła dziecko i nie mając pieniędzy na powrót do Bułgarii - sprzedała je.
Sasza i Atanas Rusewowie, żyjący w skrajnej biedzie bezrobotni mieszkańcy Nikołajewa koło Płowdiwu, wychowują ośmioro dzieci. Pięcioro z nich ma jasne włosy i niebieskie oczy.
Mała Maria została znaleziona w ubiegłym tygodniu w romskim obozie w pobliżu miasta Farsala w Grecji. Policjanci zdziwili się, że wśród ciemnowłosych, śniadych dzieci jest 4-latka o jasnej karnacji i niebieskich oczach. Mieszkające tam małżeństwo twierdziło, że Maria jest ich dzieckiem - aż do ubiegłego tygodnia, gdy badania DNA jednoznacznie to wykluczyły. Wtedy rozpoczęto poszukiwania prawdziwych rodziców dziewczynki. Grecka policja zwróciła się o pomoc międzynarodową, podejrzewając, że dziecko może pochodzić z północnej lub wschodniej Europy. Sprawdzono kilkanaście przypadków zaginięć, między innymi w Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Francji i Polsce.
Na razie nie wiadomo, czy jakie będą dalsze losy małej Marii.
Trzy dni temu inna romska dziewczynka, 7-latka odnaleziona w Irlandii, wróciła do swojej rodziny. Testy DNA wykazały, że jest dzieckiem pary, z którą przebywała. W zeszłym tygodniu w Tallaght pod Dublinem policjanci zatrzymali parę Romów. Wcześniej zaalarmowano ich, że wśród romskich dzieci znajduje się jasnowłosa, niebieskooka dziewczynka. Romska para upierała się, że to ich córka. Okazane przez parę dokumenty wzbudziły u funkcjonariuszy podejrzenia. Badanie DNA wykazało jednak, że 7-latka jest ich dzieckiem. Dziewczynka trafiła na krótką obserwację do szpitala, a w środę wieczorem wróciła do domu.

IAR

Tagi: wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz