Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
warszawa
01.06.2008 13:46

Władzę na Wiejskiej w Warszawie przejęły dzieci

. Po raz 14-ty zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży. Młodzi parlamentarzyści dyskutowali na temat "Poseł naszych marzeń - szkic do portretu".

Podziel się
Dodaj komentarz

Dzieci i młodzież są bardzo krytyczne wobec dorosłego Sejmu. Najczęściej powtarzane zarzuty, to niewywiązywanie się z przedwyborczych obietnic, brak zainteresowania problemami zwykłych ludzi, myślenie tylko o własnej kieszeni. Oli Jeż z Kołobrzegu nie podobają się wojny między partiami. Jak się wyraziła , nie powinny zdarzać się ludziom na poziomie.

Mateusz Szlęzak z Lasek koło Olkusza mówi, że w gronie posłów dorosłego Sejmu nie ma ideału. Jak mówi Mateusz, posłowie zamiast martwić się o własne interesy powinni zajmować się sprawami ludzi którzy wybrali ich do parlamentu

Monika Zabłocka ze Strzelec Wielkich w Łódzkiem zwraca natomiast uwagę, że dorośli posłowie nie potrafią mówić językiem prostym, trafiającym do zwykłych ludzi.

Wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Dolniak te krytyczne wypowiedzi przyjmuje z pokorą. Poseł zaznacza, że taka krytyka jest przykra lecz powinna prowadzić do odpowiednich refleksji.

Posłów broni przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski. Jego zdaniem, w żadnej działalności nie można generalizować postaw. Gosiewski zaznaczył, że spory, o ile prowadzone są na odpowiednim poziomie, są istotą demokracji.

Były marszałek Sejmu Marek Borowski z SdPl powiedział, że krytyczne oceny młodzieży są odzwierciedleniem poglądów ich rodziców. Poseł dodał, że nie najlepsze zdanie o parlamencie nie jest nowością. Zdaniem Borowskiego, wpływ na ocenę parlamentu jako całości mają też pojedyncze wybryki posłów opisywane przez tabloidy.

Tagi: warszawa, wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz