Notowania

wyrok
26.11.2009 18:19

Abp Michalik o wyroku ws. krzyży: godzina próby dla wiary

To godzina próby dla naszej wiary; biskupi i katolicy nie mogą milczeć - mówił w czwartek o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie dopuszczalności obecności symboli religijnych w miejscach publicznych przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik.

Podziel się
Dodaj komentarz

To godzina próby dla naszej wiary; biskupi i katolicy nie mogą milczeć - mówił w czwartek o wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie dopuszczalności obecności symboli religijnych w miejscach publicznych przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik.

"Krzyż to nie tylko ozdoba i kultura. To najważniejszy moment w historii, gdy Jezus umarł za nas na krzyżu. Ten wyrok musiał nas wszystkich zaboleć" - mówił arcybiskup Michalik po zakończeniu obrad 350. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze.

Dyskusja wokół orzeczenia trybunału stanowiącego m.in. że wieszanie krzyży w szkołach jest naruszeniem "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności religijnej uczniów", trwa od 3 listopada. Trybunał wydał wtedy orzeczenie w sprawie skargi na obecność krzyża w klasie złożonej przez obywatelkę włoską pochodzącą z Finlandii.

Przewodniczący KEP ocenił w czwartek m.in., że orzeczenie Trybunału w Strasburgu było odpowiedzią na pytanie o kształt przyszłej Europy; czy ma to być Europa, w której jest miejsce dla szacunku wobec przekonań religijnych drugiego człowieka - "Europa humanizmu uniwersalnego", czy też "Europa agresywnej laickości".

Zaznaczył, że kwestia wymaga "najwyższych, najmocniejszych słów" będących "świadectwem domagania się prawa do obecności w życiu publicznym". W tym kontekście Kościół ucieszyły stanowiska wielu grup i środowisk społecznych, m.in. europarlamentarzystów, którzy zwrócili się o zachowanie "wolności dla prezentowania krzyży w przestrzeni publicznej". "Jest wiele przejawów zdrowej reakcji" - podkreślił arcybiskup.

Jak podkreślił, odnosząc się do pytania dziennikarzy o oczekiwane przez Kościół formy "walki o krzyż", sprawa wskazuje chrześcijanom, że koncepcja człowieka wymaga wymiaru duchowego, natomiast walka w obronie krzyża powinna prowadzić do refleksji na ten temat.

"Ważną rzeczą jest, byśmy sobie uświadomili, że tzw. postęp musi być uzupełniony o wymiar integralny, czyli że koncepcja człowieka bez jego wymiaru nadprzyrodzonego, duchowego, bez transcendencji, jest koncepcją zredukowaną. To już jakaś świadomość, obrona tego krzyża we własnym sercu, pogłębienie wiary, żebyśmy wierzyli w Boga prawdziwego, Jezusa Chrystusa i jego przesłanie prawdziwe - to będzie największa korzyść z tej prowokacji, która do nas ze Strasburga dotarła" - ocenił abp Michalik.

"Rozumiem, że sędziowie mogą być członkami jakiegoś ugrupowania czy jakiejś orientacji radykalnego laicyzmu, ale muszą otworzyć oczy, w jakim świecie żyją. Przecież żyją w świecie, który ma już za sobą pewne przeszkody, uprzedzenia, totalitaryzmy. Tego się boimy" - zaznaczył przewodniczący KEP, przytaczając przestrogę Jana Pawła II, że demokracja bez zasad etycznych przestaje być demokracją.

"Czy ta wiara ma być zamknięta tylko do zakątków sumienia, niekiedy źle uformowanego, albo do pozwolenia, że ja we własnym domu mogę się modlić i krzyż powiesić, a na zewnątrz nie mogę tej wiary wyznawać" - pytał abp Michalik.

Takie propozycje "nowoczesnych liberałów" nazwał "fałszywymi koncepcjami religii", dodając że ich stronnicy w rzeczywistości powielają stare wzorce prześladowania, a nie tolerancji, życzliwości, otwartości i kultury ducha wobec drugiego człowieka. Przestrzegł, że za "zakazem wieszania krzyża we Włoszech" już idą kolejne "mobilizacje radykałów laickich", także w Polsce.

Nawiązał też do podobnych sytuacji z niedawnej historii Polski. "Ja wiem, za co mego ojca zwalniali z pracy, gdy nie chciał zgodzić się na zdjęcie krzyża w biurze, w którym pracował. Trzeba było robić różne preteksty, urządzać drugie malowanie biura, żeby ten krzyż zdjąć. Myśmy przechodzili różne +Włoszczowe+, które nam dawały lekcje, jak się zachowywać w takich sytuacjach" - wskazał przewodniczący KEP.

3 grudnia 1984 roku została podjęta decyzja usunięcia krzyży z sal lekcyjnych w Zespole Szkół Zawodowych we Włoszczowie w woj. świętokrzyskim. Wiadomość ta spowodowała, że kilkudziesięciu uczniów tamtejszej szkoły rozpoczęło strajk. Za okupację szkoły surowe represje spotkały uczniów i wychowawców. Włoszczowski strajk w obronie krzyży trwał dwa tygodnie. Uczniów popierali rodzice, wspierał ich także bp Mieczysław Jaworski. Wielu mieszkańców zbierało się na modlitwie za strajkujących w kościele. 16 grudnia, na prośbę biskupa zakończono okupację szkoły.

Jak dodał arcybiskup, sprawa stała się przyczyną apelu do ludzi dobrej woli, by uświadomili sobie, że "dzisiaj krzyż jest przeszkodą, a jutro będzie człowiek o niebieskich oczach albo czarnych oczach, albo długim nosie". "To jest powrót do czegoś co ma korzenie w najgorzej pojętym laicyźmie" - ocenił.

Pytany przez dziennikarzy jakie formy obrony krzyża powinni - zdaniem Kościoła - podejmować wierni, wskazał że wyobraża sobie tę walkę "bardzo humanitarną, chrześcijańską, odważną i z wielką miłością w podejściu do tych ludzi, którzy potrzebują pewnego wyjaśnienia i zmuszenia do refleksji".

Episkopat Polski również wyraził swój protest w sprawie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w wydanym komunikacie po zakończeniu obrad Konferencji Episkopatu Polski. Hierarchowie sprzeciwili się w nim "przejawom wrogości względem krzyża, jakie przy tej okazji miały miejsce w Polsce". Podkreślają jednocześnie, że "krzyż jest wyrazem miłości i znakiem poświęcenia się dla innych".

"Jest on nie tylko świętym znakiem każdego chrześcijanina, ale stanowi również ważny element tożsamości kultury europejskiej, jest obecny w symbolach narodowych wielu krajów i organizacji oraz stanowi główny motyw wielu odznaczeń. Ma zatem wymiar uniwersalny" - głosi komunikat Episkopatu.

Biskupi podkreślają w nim, że obrona krzyża jest zadaniem nas wszystkich. "Prawa niewierzącej mniejszości powinny być łączone z obowiązkiem respektowania praw większości ludzi wierzących. Nie wolno ranić uczuć osób, dla których krzyż jest symbolem największych wartości. Trzeba uszanować ich prawo do publicznego wyrażania swych przekonań religijnych" - uważają autorzy komunikatu.

Biskupi wyrażają w komunikacie także podziękowanie wszystkim osobom zaangażowanym w obronę życia poczętego. "Szczególną wdzięczność wyrażają tym spośród polskich parlamentarzystów oraz profesorów i lekarzy, którzy działają na rzecz całkowitej ochrony życia ludzkiego i prawnego zakazu stosowania zapłodnienia in vitro.

Hierarchowie przyjęli także dokument określający zasady okresu propedeutycznego, to jest wstępnego etapu formacji seminaryjnej.

Biskupi przypominają w nim również, że w najbliższą niedzielę, 29 listopada, przypada pierwsza Niedziela Adwentu, która rozpoczyna w Kościele nowy rok duszpasterski. Jego hasłem są słowa: "Bądźmy świadkami Miłości". Na radosne świadectwo miłości w okresie przygotowania się do Bożego Narodzenia, biskupi błogosławią z Jasnej Góry wiernym w kraju i poza jego granicami. (PAP)

mtb/ skz/ itm/ mow/

Tagi: wyrok, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz