Notowania

wiadomości
13.07.2011 10:32

Afganistan: Nieudany zamach przed pogrzebem brata prezydenta

Gubernator afgańskiej prowincji Helmand wyszedł bez szwanku z zamachu w prowincji Kandahar, gdy jechał w środę na pogrzeb przyrodniego brata prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja. W uroczystościach pogrzebowych na południu kraju uczestniczyły tysiące ludzi.

Podziel się
Dodaj komentarz

Gubernator afgańskiej prowincji Helmand wyszedł bez szwanku z zamachu w prowincji Kandahar, gdy jechał w środę na pogrzeb przyrodniego brata prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja. W uroczystościach pogrzebowych na południu kraju uczestniczyły tysiące ludzi.

Na drodze, którą przejeżdżał konwój Mohammada Gulaba Mangala, wybuchła zdalnie sterowana bomba. Lekko rannych zostało dwóch członków eskorty gubernatora. Wraz z Mangalem na pogrzeb jechał szef afgańskiego wywiadu - poinformowały władze Helmand.

Tysiące ludzi uczestniczyły w środowym pogrzebie Ahmada Walego Karzaja, który został zastrzelony dzień wcześniej w Kandaharze przez swojego ochroniarza. Do zamachu na jednego z najbardziej wpływowych ludzi w południowym Afganistanie przyznali się talibowie.

Afgański prezydent poprowadził procesję z centrum miasta do miejscowości Karz, skąd pochodzi rodzina Karzaja. Do Kandaharu, gdzie w dniu pogrzebu szefa rady prowincji wprowadzono zaostrzone środki bezpieczeństwa, prezydent przyleciał już kilka godzin po zamachu.

Szef państwa ukląkł przy zwłokach brata, chwycił go za ręce, ucałował i na oczach tłumu rozpłakał się. Żałobnicy odciągnęli prezydenta, przypominając mu, że kamery telewizyjne rejestrują każdy jego ruch.

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział członkowie rządu, deputowani, przywódcy plemienni oraz przedstawiciele dowodzonej przez NATO misji w Afganistanie.

Podczas pogrzebu w mieście doszło do dwóch eksplozji. Nie jest jasne, co je spowodowało ani czy były ofiary - pisze agencja Reutera.

Według agencji AFP, Ahmad Wali Karzaj, człowiek kontrowersyjny, oskarżany zwłaszcza o udział w handlu narkotykami, był mocnym wsparciem dla swego brata i jednym z najbardziej wpływowych ludzi w południowym Afganistanie.

Associated Press zauważa, że polityk ten był symbolem kumoterstwa i obiektem krytyki wszystkiego, co złe w administracji Karzaja.

Prezydent Karzaj wielokrotnie bronił brata, odrzucając oskarżenia, że był on zaangażowany w jakąkolwiek działalność przestępczą. (PAP)

jhp/ ro/

9384161 9384279 9384366 9384103

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz