Notowania

pieniądze
26-02-2008 (14:42)

Bielski ratusz wziął pieniądze za informacje dla gazety; RPO pyta dlaczego

Biała (PAP) - Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił od prezydenta Bielska-Białej o wyjaśnienie, jakie czynności podjął magistrat przy udzielaniu informacji bielskiej gazecie internetowej super-nowa.pl, że wymagały one zapłaty. Gazeta zapłaciła, ale teraz chce skierować sprawę do sądu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Biała (PAP) - Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił od prezydenta Bielska-Białej o wyjaśnienie, jakie czynności podjął magistrat przy udzielaniu informacji bielskiej gazecie internetowej super-nowa.pl, że wymagały one zapłaty. Gazeta zapłaciła, ale teraz chce skierować sprawę do sądu.

Wystąpienie Rzecznika, które podpisał szef zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego Mirosław Wróblewski, opublikowała we wtorek super-nowa.pl. Opatrzone jest datą 22 lutego.

We wrześniu ubiegłego roku super-nowa.pl wystąpiła do magistratu o informacje niezbędne do przygotowania publikacji dotyczącej gospodarowania funduszami budżetu miasta. Gazeta zwróciła się m.in. o zestawienie kosztów delegacji zagranicznych urzędników za lata 2005-2007.

Sekretarz miasta Grzegorz Tomaszczyk w odpowiedzi - powołując się na ustawę o dostępie do informacji publicznej - zastrzegł, że tego typu informacje wymagają przetworzenia i trzeba za nie zapłacić. W późniejszym piśmie Tomaszczyk obliczył, ile kosztowało przetworzenie i przygotowanie informacji. Łączny koszt wycenił na 1093 złote.

Z wyliczeń sekretarza miasta wynikało m.in., że na wyszukanie i sporządzenie wykazu 249 delegacji zgodnie z wnioskiem potrzeba było 12,5 godziny (średnio 3 minuty na 1 delegację), rozliczenie finansowe - 21 godzin (średnio 5 minut na delegację), sporządzenie zestawień zbiorczych - 2 godziny. Łącznie 35,5 godziny. Godzinę pracy trzech urzędników magistrackich wycenił od 32 do 69 złotych.

Super-nowa zapłaciła i opublikowała artykuł. Wynikało z niego m.in., że za przeloty i diety urzędników, którzy reprezentowali miasto na targach podatnicy zapłacili około 140 tys. zł. Najczęściej wyjeżdżano do Belgii i Niemiec, ale również do Anglii, Rosji, Francji, Austrii, na Ukrainę, do Republiki Czeskiej, Słowacji i Holandii. Siedmiu urzędników uczestniczyło w czterodniowym "Festiwalu Gulaszu", który odbył się w Szolnoku na Węgrzech.

RPO w swym wystąpieniu do prezydenta Bielska-Białej podkreślił, że konstytucja "gwarantuje każdemu obywatelowi prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu".

Rzecznik zaznaczył, że ustawa, na którą powołał się sekretarz, zakłada, iż - co do zasady - udostępnienie informacji jest bezpłatne. Wprowadza jedynie wyjątek, jeśli podmiot ponosi dodatkowe koszty związane ze wskazanym we wniosku sposobem udostępnienia. "Nie należy utożsamiać tego pojęcia z kosztami dodatkowej aktywności organu lub pracy jego pracowników, ale z poniesieniem rzeczywistych kosztów" - napisano w wystąpieniu RPO.

Na tej podstawie super-nowa.pl zamierza zaskarżyć bielski ratusz do sądu. "Jest to analizowane przez prawnika, ale wiadomo już, że wydawca przygotowuje pozew" - powiedział PAP we wtorek redaktor naczelny gazety, Krzysztof Oremus.(PAP)

szf/ pz/ jra/

Tagi: pieniądze, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie