Notowania

wiadomości
29.03.2011 17:38

Borusewicz: demokracja Białorusi na poziomie "późnego Jaruzelskiego"

Poziom demokracji na Białorusi przypomina PRL z okresu "późnego Jaruzelskiego" - powiedział PAP marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, komentując nałożenie przez białoruskie KGB aresztu na część majątku działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta.

Podziel się
Dodaj komentarz

Poziom demokracji na Białorusi przypomina PRL z okresu "późnego Jaruzelskiego" - powiedział PAP marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, komentując nałożenie przez białoruskie KGB aresztu na część majątku działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta.

We wtorek funkcjonariusze białoruskiego KGB zabrali z domu działacza ZPB i korespondenta "Gazety Wyborczej" jego komputer i DVD. Według Poczobuta wtorkowy areszt to następstwo poniedziałkowej decyzji prokuratury w Grodnie, która poinformowała, że jest on podejrzany o znieważenie prezydenta Białorusi. Powodem są jego teksty z lat 2010-11 opublikowane m.in. w "GW".

W ocenie Borusewicza, incydent w domu Poczobuta pokazuje, że na Białorusi "nakręca się spirala represji". "Dotąd dziennikarze na Białorusi nie byli poddawani tego typu działaniom. Jestem trochę zaskoczony" - przyznał w rozmowie z PAP marszałek Senatu.

Podkreślił, że podobne działania, jakie stosuje reżim prezydenta Alaksandra Łukaszenki, miały miejsca także w Polsce pod koniec lat 80., u schyłku PRL, kiedy władzę sprawował gen. Wojciech Jaruzelski.

"W Polsce też nakładano areszt i konfiskowano tzw. narzędzia przestępstwa, np. samochód, którym wieziono ulotki. W tej chwili Białoruś jest mniej więcej na poziomie +późnego Jaruzelskiego+, jeśli chodzi o demokrację" - uważa Borusewicz.

Jego zdaniem, choć przypadek traktowania Poczobuta należy ocenić negatywnie, to nie należy oczekiwać specjalnej interwencji polskich władz.

"Polskie władze już dostatecznie interweniują nie tylko w sprawie Poczobuta, ale w sprawie braku demokracji na Białorusi, a to jest przypadek indywidualny, który oceniamy negatywnie. Trudno interweniować w każdym przypadku indywidualnym" - zaznaczył marszałek.

Przypomniał, że pod koniec lutego br. Sejm przyjął rezolucję potępiającą reżim Łukaszenki za represje polityczne i sfałszowanie wyborów. "Uchwała parlamentu to jest maksimum w państwie demokratycznym. Powinniśmy dokładnie śledzić wydarzenia na Białorusi, wspierać działania demokratyczne i to Polska robi" - zapewnił.

Wtorkowy areszt na mieniu Poczobuta to kolejne działania białoruskiego wymiaru sprawiedliwości i służb bezpieczeństwa wobec Polaka w ostatnich miesiącach. W styczniu zatrzymało go KGB, a w jego mieszkaniu przeprowadzono rewizję. Podczas "profilaktycznej rozmowy" w KGB został uderzony przez funkcjonariusza. Trzykrotnie był sądzony za udział w demonstracji opozycji 19 grudnia w Mińsku. Najpierw sąd nie wydał wyroku, potem orzekł karę grzywny, a po apelacji prokuratury - karę 15 dni aresztu. Poczobut argumentował, że na demonstracji był jako dziennikarz "GW". Po odbyciu kary wyszedł z aresztu 25 lutego. (PAP)

agy/ par/ gma/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz