Notowania

wiadomości
17.10.2013 13:17

Borusewicz spotkał się z goszczącymi w Polsce libijskimi dziećmi

Uczcie się, bo to, jak będzie wyglądać Libia, tylko od was zależy - mówił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz do libijskich dzieci, z którymi spotkał się w czwartek w Senacie. Dzieci goszczą w Polsce z inicjatywy Niezależnego Funduszu Wsparcia i Pomocy Dzieciom Libijskim.

Podziel się
Dodaj komentarz

Uczcie się, bo to, jak będzie wyglądać Libia, tylko od was zależy - mówił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz do libijskich dzieci, z którymi spotkał się w czwartek w Senacie. Dzieci goszczą w Polsce z inicjatywy Niezależnego Funduszu Wsparcia i Pomocy Dzieciom Libijskim.

"Dużo mówi się w książkach o tym, ile wycierpiała Polska podczas wojny. Chcieliśmy, by libijskie dzieci zobaczyły, jak wygląda dziś kraj, kiedyś tak bardzo zniszczony przez wojnę i jak może się on rozwijać w ramach demokracji" - mówił prezes Funduszu, były charge d'affaires Libii w Warszawie Abu Kasema Qsuda.

Podkreślił, że Libijczyków "fascynuje" polska transformacja ustrojowa. "Chcemy, by w Libii także do takich zmian doszło na drodze pokojowej. Wiemy, że 42 lata systemu autorytarnego trzeba pokonać jak najszybciej" - zaznaczył.

"Jesteście daleko od domu, w kraju dalekim, ale wam przyjaznym. Wasz kraj został doświadczony straszną wojną domową i z pewnością widzieliście wiele złych rzeczy" - zwrócił się marszałek do swoich gości.

Jak podkreślił, na szczęście w ich kraju panuje teraz pokój, mogą zatem chodzić do szkoły. "Uczcie się, bo Libia liczy na was. To jak będzie wyglądać, tylko od was zależy. Liczymy, że dzięki wam stanie się krajem demokratycznym" - przekonywał marszałek.

Zapewnił, Polacy dużo wiedzą o Libii, bo wielu z nich tam pracowało, znają więc ten kraj i jego uwarunkowania. Zaznaczył, że on sam odwiedził m.in. cmentarz polskich żołnierzy w Tobruku.

Same dzieci zapewniały, że Polska bardzo im się podoba, przyznały jednak, że jest im u nas trochę za zimno.

Spotkanie zakończyło się wręczeniem marszałkowi Senatu dyplomów i drobnych podarków, m.in. najlepszych w świecie - jak mówiły dzieci - libijskich daktyli.

Marszałek podczas spotkania wielokrotnie mówił o swoim wsparciu dla demokratycznych przemian w Libii i innych krajach Afryki Północnej. W maju 2011 r. Borusewicz włączył się w akcję pomocy humanitarnej dla uchodźców z Libii, przebywających w obozach dla uchodźców w Szuszy na granicy libijsko-tunezyjskiej. Delegacja z Borusewiczem na czele przekazała uchodźcom m.in. leki, zestawy do przetaczania krwi, szczepionki oraz koce.

Niezależny Fundusz Wsparcia i Pomocy Dzieciom Libijskim powstał w grudniu 2011 r. Jego celem jest wspieranie rozwoju kulturalnego i edukacyjnego dzieci i młodzieży w Libii. Szczególną opieką fundacja chce objąć dzieci, których krewni zginęli, zaginęli lub zostali okaleczeni podczas rewolucji w tym kraju. Zamierza organizować kolejne wycieczki dzieci i młodzieży libijskiej do Polski. (PAP)

wni/ son/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz