Notowania

wiadomości
16.01.2013 04:07

BŚ: wzrost gospodarczy w eurolandzie powróci dopiero w 2014 r

Wzrost gospodarczy w eurolandzie powróci dopiero w 2014 r - przewiduje w najnowszych prognozach Bank Światowy. To gorsze prognozy niż szacowała KE. Eksperci BŚ przyznają, że ryzyko pogłębienia kryzysu zmalało, ale decydujące będą najbliższe 2-3 lata.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wzrost gospodarczy w eurolandzie powróci dopiero w 2014 r - przewiduje w najnowszych prognozach Bank Światowy. To gorsze prognozy niż szacowała KE. Eksperci BŚ przyznają, że ryzyko pogłębienia kryzysu zmalało, ale decydujące będą najbliższe 2-3 lata.

W opublikowanym we wtorek wieczorem raporcie "Global Economic Prospects" Bank Światowy przewiduje, że PKB w strefie euro wzrośnie dopiero w 2014 roku. W 2013 r. gospodarka eurolandu pozostanie w recesji, kurcząc się o 0,1 proc., przewiduje bank. Natomiast w 2014 r. PKB eurolandu wzrośnie o 0,9 proc., a w 2015 o 1,4 proc.

Komisja Europejska prognozowała w listopadzie, że już w 2013 r. euroland wyjdzie z recesji (+0,1 proc.), a w 2014 r. PKB strefy wzrośnie o 1,4 proc.

"Prognozy dla strefy euro wyglądają dość ponuro, ale różnimy się w naszej ocenie ryzyka sprzed roku" - powiedział dziennikarzom główny autor raportu Andrew Burns. Jego zdaniem ryzyko pogłębienia kryzysu "znacznie zmalało", "dzięki działaniom Europejskiego Banku Centralnego oraz reformom strukturalnym i fiskalnym podejmowanym przez wiele państw członkowskich, a także na poziomie europejskim".

"Zagrożenia zmalały, ale wciąż niepokoimy się o przyszłość" - powiedział wiceprezes oraz główny ekonomista banku Kanshik Basu. Wyjaśnił, że główną rolę w zmniejszeniu ryzyka odegrały działania EBC, w tym ogłoszony we wrześniu plan nieograniczonego skupowania na rynku wtórnym obligacji państw borykających się z rosnącymi kosztami obsługi długu oraz zastrzyki finansowe w formie LTRO w grudniu 2011 i lutym 2012 r., kiedy EBC wpompował do europejskiego systemu bankowego ponad bilion dolarów na niskooprocentowane pożyczki.

"Te zastrzyki pieniężne odegrały wielką rolę, by stłumić niepokoje na rynkach finansowych. Ale to są pieniądze, które trzeba zwrócić po trzech latach" - przypomniał Basu. "Większa płynność kupuje czas. Ale nie rozwiązuje problemów, które mogą znowu pojawić się, kiedy przyjdzie czas spłaty. Kolejne 2-3 lata będą decydujące, zwłaszcza dla strefy euro" - podkreślił.

Jeżeli chodzi o globalny PKB, to Bank Światowy szacuje, że wzrósł w 2012 r. o 2,3 proc., czyli mniej niż oczekiwano w czerwcu (2,5 proc.). BŚ prognozuje, że w 2013 roku pozostanie zasadniczo bez zmian - osiągając poziom 2,4 proc. Dopiero w 2014 r. PKB wzrośnie do 3,1 proc. i 3,3 proc. w 2015 r.

Prognozy wzrostu gospodarczy w krajach o wysokim dochodzie też zostały obniżone w stosunku do wcześniejszych prognoz. Według szacunków BŚ, wzrost PKB wyniesie w tych krajach 1,3 proc. w 2013, czyli tyle samo co w 2012 r. Dojdzie do 2 proc. w 2014 oraz 2,3 proc. w 2015 r. Natomiast w krajach rozwijających się następuje "słaba, ale jednak poprawa", podkreślił Basu. BŚ szacuje, że ich gospodarka wzrosła o 5,1 proc. w 2012 r. i będzie się dalej umacniać: o 5,5 proc. w 2013 r. oraz o 5,7 proc. i 5,8 proc. odpowiednio w 2014 i 2015 r.

BŚ wskazuje, że problemy w krajach o wysokich dochodach tłumią wzrost w krajach rozwijających się. "Ale i tak kraje rozwijające się pozostawały dotychczas bardzo odporne", m.in. dzięki silnemu popytowi wewnętrznemu już drugi rok z rzędu odpowiadają za ponad połowę globalnego wzrostu w 2012 r, donosi raport.

"Ożywienie gospodarcze jest nadal kruche i niepewne, rzucając cień na perspektywę szybkiej poprawy i powrotu do bardziej zdecydowanego wzrostu gospodarczego" - oświadczył w komunikacie prasowym prezes Banku Światowego Jim Yong Kim. "Ponieważ nie możemy czekać na powrót do wzrostu gospodarczego w krajach o wysokich dochodach, musimy nadal wspierać kraje rozwijające się poprzez inwestycje w infrastrukturę, zdrowie i edukację." - dodał.

Wśród zagrożeń dla globalnej gospodarki, eksperci BŚ wymieniają opóźnienie postępów w rozwiązywaniu kryzysu w eurolandzie, problemy dotyczące kwestii zadłużenia i podatków w Stanach Zjednoczonych, możliwość gwałtownego spowolnienia inwestycji w Chinach, a także przerwy w światowych dostawach ropy. Ale prawdopodobieństwo tych zagrożeń i ich potencjalnych skutków zmalało, a możliwość wystąpienia silniejszego niż oczekiwanego ożywienia w krajach o wysokich dochodach wzrosła.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

icz/ jm/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz