Notowania

wiadomości
04.09.2011 18:23

Bułgaria: Rusza walka o urząd prezydencki; GERB zgłasza Plewnelijewa

Znani są już wszyscy kandydaci na prezydenta, którzy wystartują w październikowych wyborach w Bułgarii. Rządząca partia GERB ogłosiła w niedzielę, że wysunie na ten urząd ministra budownictwa Rosena Plewnelijewa.

Podziel się
Dodaj komentarz

Znani są już wszyscy kandydaci na prezydenta, którzy wystartują w październikowych wyborach w Bułgarii. Rządząca partia GERB ogłosiła w niedzielę, że wysunie na ten urząd ministra budownictwa Rosena Plewnelijewa.

Jego kandydaturę ogłoszono zaledwie kilka dni przed zakończeniem rejestracji. Opozycyjna, lewicowa Koalicja na rzecz Bułgarii wytypowała na swojego kandydata byłego wicepremiera i szefa dyplomacji, obecnie europosła Iwajło Kałfina w lipcu. Jeszcze wcześniej jako niezależna do walki o urząd głowy zgłosiła się była komisarz unijna Meglena Kunewa.

Łącznie kandydatów na następcę prezydenta Georgi Pyrwanowa, który w styczniu 2012 r. kończy drugą kadencję, jest 27.

Sondaże przeprowadzone jeszcze przed oficjalnym wytypowaniem Plewnelijewa dają mu największe szanse na wygranie wyborów, lecz dopiero w drugiej turze. Według większości analityków sytuacja jest w pewnym stopniu paradoksalna, gdyż kandydat lewicy ma więcej szans, by wejść do drugiej tury, ale była komisarz UE jako kandydatka bezpartyjna może liczyć na głosy szerszej rzeszy przeciwników obecnych władz i ma większe szanse na pokonanie Plewnelijewa w drugiej turze.

Agencja MBMD opublikowała w niedzielę sondaż, według którego głosować zamierza 49,6 proc. obywateli. Na Plewnelijewa głosowałoby 32,7 proc., na Kunewą - 15,7 proc., na Kałfina - 12,3 proc. Ankietę przeprowadzono w dniach 29 sierpnia-1 września wśród 1052 dorosłych obywateli stolicy i 26 regionalnych ośrodków.

Decydujące znaczenie dla wyboru prezydenta będzie miało poparcie ponad 200-tysięcznego elektoratu tureckiego Ruchu na rzecz Praw i Swobód.

47-letni Plewnelijew, inżynier z wykształcenia, przed wejściem do rządu był prosperującym biznesmenem m.in. w branży budowlanej. Z jego oświadczeń majątkowych wynika, że jest on najbogatszym członkiem ekipy premiera Bojko Borysowa, posiada kilka domów w Sofii, po jednym w kurortach górskim i morskim oraz w majątku na greckim półwyspie Halkidiki i ponad 1 mln euro na kontach po sprzedaży udziałów w dwóch spółkach. Nie jest członkiem partii GERB.

Jeszcze przed początkiem walki wiadomo jednak, że Plewnelijew jest kandydatem tylko na jedną kadencję. "W następnych wyborach prezydenckich kandydatem będę ja" - oświadczył Borysow.

Borysow, który jest też liderem partii GERB, wybrał Plewnelijewa, gdy sondaże w ostatnim półroczu wskazywały, że jest on najpopularniejszym ministrem. Premier był zmuszony zrezygnować z wcześniejszym zamierzeń wylansowania wicepremiera i szefa MSW Cwetana Cwetanowa po serii zarzutów i publikacji prasowych, oskarżających ministra o nielegalnie wzbogacenie się. Formalnie Cwetanow był oczyszczony przez organa podatkowe, lecz nabycie 6 kosztownych nieruchomości w ostatnich latach rzuciło na niego cień.

Wybory prezydenckie 23 października i rozpisane w tym samym dniu wybory samorządowe, odbywają się na półmetku kadencji gabinetu Borysowa i są postrzegane jako sprawdzian dla jego polityki i ewentualnych szans na drugą kadencję. Według socjologów popularność zarówno samego Borysowa, niezwykle wysoka na początku kadencji, jak i jego partii wyraźnie spadła w obliczu trudności ekonomicznych, przede wszystkim zamrożenia dochodów i szybkiego wzrosu bezrobocia, przekraczającego w lipcu br. 11 proc.

Opozycja uprzedza przed groźbą fałszowania wyniku wyborów, akcentując fakt, że szefem sztabu wyborczego GERB jest minister spraw wewnętrznych Cwetanow. Lewica i partia tureckiej mniejszości Ruch na rzecz Praw i Swobód zwróciły się do OBWE i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy o wysłanie obserwatorów.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ kar/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz