Notowania

nato
04.12.2009 13:20

Bułgaria stawia warunki Macedonii ws. poparcia dążeń do UE i NATO

Bułgaria poprze członkostwo Macedonii w NATO i UE pod warunkiem, że władze w Skopje będą prowadziły politykę dobrych stosunków z sąsiadami i kontynuowały wdrażanie reform, w tym w dziedzinie praworządności i ładu wewnętrznego - powiedział w piątek w parlamencie bułgarski premier Bojko Borysow.

Podziel się
Dodaj komentarz

Bułgaria poprze członkostwo Macedonii w NATO i UE pod warunkiem, że władze w Skopje będą prowadziły politykę dobrych stosunków z sąsiadami i kontynuowały wdrażanie reform, w tym w dziedzinie praworządności i ładu wewnętrznego - powiedział w piątek w parlamencie bułgarski premier Bojko Borysow.

"Bułgaria będzie popierać euroatlantycką integrację Macedonii wyłącznie, jeśli okaże ona wolę ustanowienia z sąsiadami dobrych stosunków na wzór europejski. Spełnienie kryteriów członkostwa, wejście do NATO i UE to nie tylko przywilej, lecz również odpowiedzialność, w tym wobec państwa członkowskiego, jakim jest Bułgaria" - stwierdził premier.

Borysow dodał, że Sofia oczekuje od Skopje zaprzestania używania "języka nienawiści" wobec Bułgarii i jej obywateli ze strony polityków, oficjalnych instytucji państwowych i mediów. Wskazał, że ważne jest także usunięcie z podręczników szkolnych treści antybułgarskich.

Bułgaria spodziewa się od Macedonii, zgodnie z deklaracją o normalizacji stosunków dwustronnych z 1999 roku, rezygnacji z pretensji terytorialnych i zaniechania twierdzeń o istnieniu macedońskiej mniejszości w Bułgarii. Oprócz tego - według Borysowa - Skopje powinno wstrzymać się od antybułgarskich wystąpień na forach międzynarodowych i okazać wolę przezwyciężania sporów związanych ze wspólną historią i kulturą.

Premier podkreślił, że Bułgaria i Macedonia powinny jak najszybciej podpisać układ o stosunkach dobrosąsiedzkich na podstawie deklaracji z 1999 roku. Oba państwa wyraziły w niej gotowość rozwijania wzajemnych relacji w oparciu o podstawowe zasady prawa międzynarodowego, pozostawiając spory o wspólną przeszłość historykom.

W ostatnich tygodniach władze bułgarskie kilkakrotnie dawały do zrozumienia, że mogą wycofać poparcie dla euroatlantyckiej integracji Macedonii, jeżeli władze w Skopje będą kontynuować antybułgarską kampanię.

Bułgaria była pierwszym krajem, który w styczniu 1992 roku uznał niepodległe państwo macedońskie po rozpadzie dawnej Jugosławii. W odróżnieniu od Grecji Bułgaria nie ma pretensji o nazwę państwa, lecz nie zgadza się z macedońską interpretacją wspólnej historii. Oprócz tego bułgarscy lingwiści nie uznają istnienia odrębnego języka macedońskiego, uważając go za dialekt bułgarski.

Macedonia w obecnym kształcie znalazła się w składzie dawnej Jugosławii dopiero po II wojnie światowej. Od średniowiecza była częścią carstwa bułgarskiego, częściowo Grecji, a w okresie niewoli tureckiej - imperium otomańskiego, po 1918 r. - częścią Jugosławii.

Sofia nie zgadza się z tezami macedońskich historyków, głoszących, że wspólnej historii Bułgarii i Macedonii nigdy nie było, a istniała wyłącznie Macedonia. Macedończykami - według Skopje - są nie tylko twórcy alfabetu słowiańskiego bracia Cyryl i Metody i władcy z epoki średniowiecza, lecz także powstańcy, walczący na początku XX wieku przeciw niewoli tureckiej o przyłączenie się do Bułgarii, oraz klasycy literatury bułgarskiej, jak Nikoła Wapcarow i Dimityr Talew.

Ewgenia Manołowa (PAP)

man/ awl/ ap/

Tagi: nato, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz