Notowania

wiadomości
21.11.2013 16:49

Ekspert: w najbliższym czasie powrót do rozmów UE-Ukraina mało realny

Ukraina dokonała wyboru na rzecz utrzymania status quo i polityki balansowania między Rosją a Zachodem - powiedział PAP ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Wojciech Konończuk. Jego zdaniem powrót do negocjacji w najbliższym czasie nie jest prawdopodobny.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ukraina dokonała wyboru na rzecz utrzymania status quo i polityki balansowania między Rosją a Zachodem - powiedział PAP ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) Wojciech Konończuk. Jego zdaniem powrót do negocjacji w najbliższym czasie nie jest prawdopodobny.

"Na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie pod koniec listopada umowa stowarzyszeniowa między UE a Ukrainą nie zostanie podpisana z powodu braku woli ukraińskiej i co najmniej od kilku tygodni było jasne, że Ukraina podpisać tej umowy nie chce. Dzisiaj zostało to oficjalnie upublicznione" - ocenił ekspert, komentując wstrzymanie w czwartek przez rząd Ukrainy procesu przygotowań do podpisania umowy.

Konończuk wyraził opinię, że "Ukraina dokonała wyboru na rzecz utrzymania status quo i polityki balansowania między Rosją a strukturami zachodnimi, którą podtrzymuje od kilkunastu lat". Z kolei "z punktu widzenia Rosji wstrzymanie integracji Ukrainy z UE poprzez niedopuszczenie do podpisania umowy w Wilnie jest wielkim sukcesem i Rosja zapewne pójdzie za ciosem i będzie próbowała doprowadzić do zbliżenia Ukrainy z Unią Celną; jej celem maksimum jest członkostwo Ukrainy w Unii Celnej" - zwrócił uwagę.

Jak powiedział ekspert OSW, czwartkowe zapewnienia prezydenta Wiktora Janukowycza o tym, że Ukraina nie rezygnuje ze zbliżenia z UE, świadczą o tym, że Ukraińcy "od wielu miesięcy grają nieczysto i ze złymi intencjami". "Jeśli z jednej strony Janukowycz składa takie zapewnienia, a z drugiej strony rząd przyjmuje decyzję o wstrzymaniu procesu przygotowawczego do podpisania umowy, to ukraiński partner bardzo delikatnie mówiąc jest niewiarygodny" - podkreślił rozmówca PAP.

Według Konończuka także w przyszłym roku szansa na podpisanie umowy jest niewielka, ponieważ Ukraina wchodzi w okres kampanii przed wyborami prezydenckimi na początku 2015 roku, co "jest celem numer jeden prezydenta Janukowycza". "Biorąc pod uwagę złą sytuację gospodarczą, pogłębiającą się recesję i niskie notowania Janukowycza, można mieć obawy, czy wybory te będą demokratyczne i czy będą spełniać wszystkie standardy" - wskazał. Podkreślił, że w tej sytuacji jest wątpliwe, by UE chciała wzmacniać Janukowycza przed wyborami.

Natomiast po wyborach - o ile będą one uczciwe i demokratyczne - powrót do negocjacji jest teoretycznie możliwy. "Gdyby się jednak okazało, że wybory nie spełniły wszystkich standardów, to sprawa będzie zamknięta na kolejne pięć lat, czyli do roku 2020" - zaznaczył.

Zastrzegł, że nie jest pewne, czy strona ukraińska będzie nadal zainteresowana podpisaniem umowy z UE. "Głównym czynnikiem, który zdecydował o tym, że umowy w Wilnie nie będzie, była presja Rosji na Kijów i był to kluczowy czynnik, który przesądził o zmianie decyzji władz ukraińskich. Biorąc pod uwagę, że interesy Rosji w tej kwestii się nie zmianą, a w jej interesie nie leży zbliżenie Ukrainy z Unią Europejską, to rosyjski czynnik wstrzymujący proces integracji Ukrainy z Unią pozostaje aktualny" - powiedział Konończuk.

Przypomniał, że w połowie sierpnia Rosja "bardzo jasno zademonstrowała władzom ukraińskim, że ma instrumenty wpływu - głównie o charakterze handlowo-ekonomicznym - na sytuację wewnętrzną Ukrainy, która, biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą, jest na takie instrumenty podatna".

Ekspert OSW wskazał jednocześnie, że mimo decyzji władz Ukrainy szczyt Partnerstwa Wschodniego 28 i 29 listopada ma sens. "Byłoby źle, gdyby fiasko ukraińskie przysłoniło sukcesy strony mołdawskiej i gruzińskiej" - podsumował. Oba te kraje mają w Wilnie parafować umowy stowarzyszeniowe z UE. (PAP)

ksaj/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz