Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
02.11.2009 11:21

Europa anachroniczna w kontaktach z USA

Europejska Rada Stosunków Międzynarodowych wytyka krajom UE brak zdecydowania.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Europejska Rada Stosunków Międzynarodowych wytyka krajom UE - zwłaszcza Wielkiej Brytanii, Holandii i Portugalii - brak zdecydowania. Wiele krajów UE sądzi, że łączy je z USA rodzaj _ szczególnej więzi. _

**Chociaż w Stanach Zjednoczonych urząd prezydenta objął polityk cieszący się wielkim poparciem na Starym Kontynencie, to Barack Obama nadal nie ma w Europie silnego transatlantyckiego partnera. Przyczyną są m.in. anachroniczne oczekiwania Europy i wewnętrzne spory - głosi raport Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR).

Autorzy raportu, Jeremy Shapiro, analityk ECFR, i Nick Witney z Brookings Institution wskazują, że rządy krajów europejskich w dalszym ciągu nie przyjęły do wiadomości zmian zachodzących w świecie i żywią anachroniczne przekonanie o własnej zależności od USA w kwestiach bezpieczeństwa.

*Założona w 2007 roku ECFR *jest pierwszym ośrodkiem analitycznym o paneuropejskim charakterze. Jej siedziba znajduje się w Londynie. Wśród jej członków są osoby publiczne (parlamentarzyści, intelektualiści, byli prezydenci, premierzy) z krajów UE oraz kandydujących do Unii.
Ponadto wiele krajów UE sądzi, że łączy je z USA rodzaj _ szczególnej więzi _, która jest dla nich korzystniejsza niż wspólne podejście wypracowane przez wszystkie kraje. Rezultat to sfrustrowane Stany Zjednoczone i pozbawiona wpływów Europa, która choć ma w Afganistanie 30 tysięcy żołnierzy, to praktycznie nie ma nic do powiedzenia w kwestiach strategii.

Problemem Europy jest też brak zdecydowania i wewnętrzne rozdarcie. W efekcie Waszyngton postrzega kraje unijne jako infantylne: wymigujące się od odpowiedzialności, a jednocześnie poszukujące uwagi. Odpowiedzią nie mogą być kolejne szczyty, fora i dyskusje. Europejczycy muszą zdecydować, do czego dążą w kwestiach takich, jak Afganistan, Rosja czy proces pokojowy na Bliskim Wschodzie i przedstawić Obamie jasne cele - wskazuje raport.

Autorzy uważają, że konsekwencją takich przekonań i braku wspólnego frontu jest słabnąca pozycja UE. Do zilustrowania tezy może posłużyć przykład Afganistanu, gdzie mimo znacznego udziału militarnego i finansowego UE ma niewiele do powiedzenia, bo bardziej koncentruje się na przypodobaniu się Waszyngtonowi, a nie zastanawia się, jakie są jej własne interesy.

Raport powstał na podstawie rozmów z decydentami w unijnych instytucjach, a także 27 krajach członkowskich. Autorzy oparli się też na opiniach ekspertów, głównie naukowców i komentatorów, z poszczególnych krajów. Autorzy zastrzegają, że raport, jak inne publikacje ECFR, przedstawia poglądy autorów, a nie całościowe stanowisko Rady.

Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz