Notowania

wiadomości
02.12.2013 16:29

Iran: Szef policji krytykuje oficjeli za korzystanie z Twittera

Szef irańskiej policji Esmail Ahmadi-Mokadam skrytykował w poniedziałek przedstawicieli władz kraju, którzy korzystają z Twittera i innych portali społecznościowych, zablokowanych dla zwykłych Irańczyków.

Podziel się
Dodaj komentarz

Szef irańskiej policji Esmail Ahmadi-Mokadam skrytykował w poniedziałek przedstawicieli władz kraju, którzy korzystają z Twittera i innych portali społecznościowych, zablokowanych dla zwykłych Irańczyków.

Reuters pisze, że może to być kolejny sygnał, iż rządowe plany złagodzenia restrykcji dotyczących takich portali, napotykają na opór. Agencja odnotowuje także poniedziałkową wypowiedź rzecznika władz sądowniczych, który oświadczył, że takie portale społecznościowe jak Facebook są wykorzystywane do "propagowania korupcji i prostytucji", więc godzą w moralność publiczną.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani, który urząd objął w sierpniu, jest bardzo aktywny na Twitterze, dzieląc się tam swoimi opiniami po angielsku i po persku. Szef irańskiej dyplomacji Mohammad Dżawad Zarif również regularnie pojawia się na Twitterze, a także na Facebooku.

Wśród zwykłych Irańczyków pojawiła się nadzieja, że i dla nich portale społecznościowe staną się wkrótce dostępne bez konieczności niewygodnego omijania oficjalnej blokady. Obecnie żeby się zalogować na Twitterze czy Facebooku zwykli irańscy internauci muszą korzystać z tzw. serwerów pośredniczących (ang. proxy), zapewniających im względną anonimowość.

Esmail Ahmadi-Mokadam, cytowany przez agencję ISNA, wyraził opinię, że "nie jest czymś dobrym przekraczanie przez niektóre osobistości oficjalne czerwonej linii i wchodzenie na obszary zabronione dla obywateli". Nie wymienił nikogo z nazwiska, ale podkreślił, że zakazy obowiązują wszystkich.

Blokowanie dostępu do portali społecznościowych rozpoczęło się w Iranie w 2009 roku, w reakcji na wykorzystywanie Twittera do organizowania antyrządowych protestów po kontrowersyjnej reelekcji ówczesnego prezydenta Mahmuda Ahmadineżada.

Tamte zajścia były - jak pisze Reuters - egzystencjalnym zagrożeniem dla Islamskiej Republiki Iranu, więc złagodzenie rygorystycznych mechanizmów kontrolnych wymaga aprobaty najbardziej wpływowych osobistości, w tym szefów służb bezpieczeństwa oraz najwyższego przywódcy duchowo-politycznego ajatollaha Alego Chameneia.

Chamenei jest notabene obecny na portalach społecznościowych, o co dba jego ekipa ds. public relations. (PAP)

az/ ap/

15191732

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz