Notowania

irlandia
22.03.2009 15:20

Irlandia: Eksperci: Ganley nie jest bez szans w wyborach do PE

Lider eurosceptycznej partii Libertas, irlandzki biznesmen Declan Ganley, który zapowiedział swój start w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie jest przekonywujący w nowym wcieleniu europejskiego polityka, choć w wyborach do PE nie jest bez szans - sądzą analitycy pytani przez PAP.

Podziel się
Dodaj komentarz

Lider eurosceptycznej partii Libertas, irlandzki biznesmen Declan Ganley, który zapowiedział swój start w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, nie jest przekonywujący w nowym wcieleniu europejskiego polityka, choć w wyborach do PE nie jest bez szans - sądzą analitycy pytani przez PAP.

Multimilionerowi z Galway przypisuje się istotną rolę w odrzuceniu przez Irlandczyków w ubiegłorocznym referendum unijnego Traktatu z Lizbony. Libertas ma swoje polityczne przybudówki m.in. w W. Brytanii, Francji, Czechach i Polsce i zapowiada wystawienie w wyborach do PE co najmniej 100 kandydatów.

"Ganley chce, aby wybory do Parlamentu Europejskiego były ogólnoeuropejskim referendum ws. Traktatu Lizbońskiego, dlatego organizuje się w krajach, w których wciąż go nie ratyfikowano (Polska, Czechy), czy w Wielkiej Brytanii, gdzie były premier Tony Blair obiecał referendum, zaś obecny szef rządu Gordon Brown uznał je za zbędne" - powiedział PAP Hugo Brady z londyńskiego Centre for European Reform.

"Wybory do Parlamentu Europejskiego odbywają się w Irlandii w wyjątkowej atmosferze. Są pierwszym politycznym testem dla rządu Briana Cowena od czasu wystąpienia głębokiego kryzysu gospodarczego, a ponadto następują pomiędzy dwoma referendami w tej samej sprawie: jednym przegranym przez rząd, a drugim, które dopiero ma zostać rozpisane" - wskazuje Brady.

"W kampanii poprzedzającej ubiegłoroczne referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego Ganley twierdził, że jest bezstronnym obserwatorem, wcieleniem Robin Hooda, któremu leży na sercu demokratyczny deficyt w instytucjach europejskich. Teraz przez wyborców będzie postrzegany jak polityk ubiegający się o mandat, bo ma w tym swój osobisty polityczny interes" - dodaje Brady.

W jego opinii, skutkiem będzie to, że bez względu na to, czy Ganley zdobędzie mandat europosła, czy nie, jego partii Libertas o wiele trudniej będzie powtórzyć sukces z ubiegłorocznej kampanii przeciwko Traktatowi z Lizbony w drugim głosowaniu spodziewanym w październiku, ponieważ wizerunek ugrupowania straci na wyrazistości.

Według Jacqueline Hayden z dublińskiego Trinity College nie jest jasne, gdzie Libertas sytuuje się w sprawach gospodarki i imigracji, a jego lider twierdzi, że chce innej UE, choć nie mówi jakiej. Ogranicza się głównie do akcentowania konserwatywnych wartości społecznych.

Hayden zwraca uwagę, że Ganley nie ujawnił, kto go wspiera finansowo i nie rozliczył się z wydatków w okresie kampanii przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu.

Irlandzka politolog sugeruje, że wyborcy mają świadomość, iż Ganley utrzymuje kontakty z partiami eurosceptycznego politycznego marginesu w innych krajach, jak np. w Polsce z narodowo-katolicką prawicą.

"Jeśli Irlandczycy uznają wybory do PE za okazję do utarcia rządowi nosa, to być może zagłosują na dziwacznych kandydatów, jak Ganley. Jeśli jednak dojdą do wniosku, że Irlandia chce, by w UE traktowano ją poważnie, a jej głos się liczył, to go nie poprą" - podkreśla Hayden.

W ocenie dyrektora proeuropejskiego ośrodka Federal Trust Brendana Donnelly "Ganleyowi trudno będzie odnieść sukces w obecnym politycznym klimacie w Irlandii, ponieważ będzie musiał przekonać wyborców do tego, że jest poważnym politykiem, a nie efemerydą szczególnego i niepowtarzalnego politycznego sezonu".

"Nie ma w Irlandii ani jednego wyborcy zdolnego określić, za czym obecnie Ganley opowiada się, z wyjątkiem uwypuklania kwestii demokratycznego deficytu w UE" - podkreśla Hayden.

Według irlandzkiej prasy, Ganley ma się do 31 marca rozliczyć z wydatków poniesionych w trakcie ubiegłorocznej kampanii przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu i rozpocząć zbiórkę pieniędzy na sfinansowanie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. (PAP)

asw/ cyk/ ap/

Tagi: irlandia, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz