Notowania

warszawa
14.09.2009 16:59

IX Motocyklowy Rajd Katyński już w Warszawie

Uczestnicy IX Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego dotarli w poniedziałek do Warszawy. Rajdowcy z całej Polski przez ponad dwa tygodnie pokonali 6 tys. km, aby spotkać się z Polakami mieszkającymi na Wschodzie i złożyć hołd ofiarom zbrodni.

Podziel się
Dodaj komentarz

Uczestnicy IX Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego dotarli w poniedziałek do Warszawy. Rajdowcy z całej Polski przez ponad dwa tygodnie pokonali 6 tys. km, aby spotkać się z Polakami mieszkającymi na Wschodzie i złożyć hołd ofiarom zbrodni.

Wyprawa motocyklistów rozpoczęła się pod koniec sierpnia, trwała 17 dni, a jego trasa przebiegała przez Polskę, Ukrainę, Rosję, Litwę, Łotwę i Estonię.

"W rajdzie wzięło udział blisko sto osób, które podróżowały na 84 motocyklach. Wszyscy byli pełni entuzjazmu, a na każdej maszynie powiewała polska flaga" - powiedział PAP prezes Stowarzyszenia Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, pomysłodawca i organizator rajdów katyńskich, Wiktor Węgrzyn.

Jak przypomniał, najważniejszym celem rajdu było uczczenie pamięci "najpiękniejszego pokolenia polskiej historii, które na dawnych Kresach II Rzeczpospolitej oddało życie za wolną ojczyznę".

"Wszystko, co najpiękniejsze w naszej historii, pochodzi z Kresów: Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Kościuszko, Piłsudski. Nasze rajdy to jest dotknięcie tego, co tam jeszcze po naszej kulturze pozostało" - mówił Węgrzyn. Dodał, że w czasie rajdu motocykliści spotykali się m.in. z Polakami, którzy po II wojnie światowej zdecydowali się zostać na terenie dawnego ZSRR.

Jak powiedział, w miejscach pamięci uczestnicy rajdu składali wieńce i zapalali znicze oddając hołd ofiarom zbrodni. "Na Ukrainie byliśmy m.in. w Hucie Pieniackiej, gdzie w 1944 r. Ukraińcy w okrutny sposób wymordowali całą wioskę polską, 1200 mieszkańców, głównie dzieci, kobiety i starców" - mówił Węgrzyn.

Tegoroczny rajd przebiegał m.in. przez Żółkiew, Lwów, Zbaraż, Krzemieniec, Żytomierz, Kijów, Charków, Moskwę, Katyń, Miednoje, Petersburg, Wilno.

W opinii Węgrzyna, podróżowanie na motocyklach po dawnych Kresach II Rzeczpospolitej pozwala odczuć atmosferę zamierzchłych wsi i miasteczek dawnej Polski. "Ludzie po drodze witali nas z wielką radością; serdecznie nas podejmowali nie tylko Polacy, ale także Rosjanie czy Ukraińcy" - opowiadał.

Podkreślił, że w pamięć szczególnie zapadł mu nocleg w litewskim Czarnym Borze, gdzie dawniej mieszkał jego ulubiony pisarz Józef Mackiewicz. "Tam powstała najpiękniejsza książka, jaką czytałem, Mackiewicza +Droga donikąd+, której akcja właśnie rozpoczyna się w Czarnym Borze" - wspominał.

Zdaniem Węgrzyna, rajdowcy okazali się także świetnymi śpiewakami. "Spaliśmy zazwyczaj w namiotach, więc przed snem rozpalaliśmy ogniska i śpiewaliśmy polskie patriotyczne pieśni, jak np. +Rotę+; w naszym repertuarze było ze 100 pieśni, młodzi ludzie niestety ich nie znali, ale mieliśmy śpiewnik, więc się szybko uczyli" - wspominał.

Jak dodał, wszyscy, którzy chcą poznać szczegóły wyprawy, mogą osobiście porozmawiać na oficjalnej uroczystości powitania motocyklistów IX Rajdu Katyńskiego, które odbędzie się w niedzielę 4 października o godzinie 12 na placu Piłsudskiego w Warszawie przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Wcześniej o godzinie 10 odprawiona będzie msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.

Mianem zbrodni katyńskiej określa się wymordowanie przez sowieckie NKWD ponad 22 tysięcy polskich oficerów i cywilów wziętych do niewoli po agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Wśród nich 15 tysięcy stanowili więźniowie obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. NKWD rozstrzeliwało ich wiosną 1940 r. w Katyniu, Charkowie, Bykowni i w Kalininie (dziś - Twer).

Nadal poszukiwane są mogiły ok. 7 tys. osób.(PAP)

nno/ ls/ gma/

Tagi: warszawa, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz