Notowania

wiadomości
19.10.2011 16:15

KE chce przyspieszyć budowę głównych połączeń transportowych w UE

Zaproponowany przez KE w środę nowy fundusz infrastrukturalny ma przyspieszyć budowę głównych sieci transportowych UE. Dla Polski środki z UE będą dostępne m.in. na budowę kolei między największymi miastami, czterech portów i siedmiu lotnisk.

Podziel się
Dodaj komentarz

Zaproponowany przez KE w środę nowy fundusz infrastrukturalny ma przyspieszyć budowę głównych sieci transportowych UE. Dla Polski środki z UE będą dostępne m.in. na budowę kolei między największymi miastami, czterech portów i siedmiu lotnisk.

Propozycje KE zostały zawarte w dwóch dokumentach przyjętych w środę - projekcie rozporządzenia w sprawie nowego funduszu infrastrukturalnego Connecting Europe Facility (CEF) w kolejnym wieloletnim budżecie UE na lata 2014-20 oraz dokumencie z listą najważniejszych dla komunikacji w Europie tras kolejowych, drogowych, morskich i rzecznych, tzw. transeuropejskich sieci transportu (TEN-T).

"Chodzi o koleje, mosty, drogi i porty, które pozwolą połączyć gospodarką europejską" - mówił na konferencji prasowej unijny komisarz ds. transportu Siim Kallas. KE chce, żeby w 2050 roku dojazd do tej sieci nie zajmował Europejczykom więcej niż pół godziny, niezależnie od miejsca, w którym będą przebywać.

KE liczy, że sieć transeuropejską uda się wybudować dzięki środkom z budżetu UE oraz kapitałowi prywatnemu, który powinien włączyć się do inwestowania w najbardziej strategiczne i rentowne odcinki. "Nie chodzi nam o to, by wszystkie połączenia kolejowe były liniami dużych prędkości, a wszystkie drogi autostradami. Chcemy zapewnić, że infrastruktura transportowa będzie odpowiednia do natężeniu ruchu, którego spodziewamy się w 2030 roku" - powiedział dziennikarzom ekspert KE.

Wśród wynoszącego 50 mld euro funduszu CEF na transport zaproponowano najwięcej, bo 31,7 mld euro, przy czym 21,7 mld euro będzie dostępne dla wszystkich 27 krajów UE, a 10 mld euro tylko dla krajów biedniejszych, kwalifikujących się do korzystania z Funduszu Spójności (m.in. Polski).

KE określa dziesięć priorytetowych korytarzy transportowych (oraz strategicznych dla każdego z nich portów, lotnisk czy dworców), na które zostaną przeznaczone unijne środki. Cała transeuropejska sieć transportu ma zostać ukończona do 2030 roku, a prowadzące do niej drogi dojazdowe do 2050 roku. Sieć zakłada ogółem 15 tys. szybkich linii kolejowych, 37 lotnisk, które mają być połączone linią kolejową z miastami, oraz 83 porty wraz z połączeniami kolejowymi i drogowymi z interiorem.

Polska należy do dwóch korytarzy: łączącego Bałtyk z Adriatykiem korytarza Północ-Południe oraz korytarza Wschód-Zachód łączącego Warszawę z Berlinem i Amsterdamem. W konsekwencji propozycja przewiduje możliwość współfinansowania z budżetu UE do 2020 roku sieci dróg i kolei łączących Warszawę z Tallinem, modernizacji połączenia Gdynia-Katowice i trasy kolejowej z Katowic do Brna; wszystkie projekty należą do korytarza Bałtycko-Adriatyckiego.

Na unijną pomoc będą mogły też liczyć projekty na trasie Warszawa-Poznań oraz projekt połączenia drogowego i kolejowego z Wrocławia do Drezna. KE chce też, by unijne środki wykorzystać do poprawy połączeń kolejowych, w tym budowy szybkich połączeń między największymi polskimi miastami, jak Warszawa, Łódź, Wrocław, Poznań i Kraków, a także między strategicznymi dla komunikacji w Polsce portami (Gdynia, Gdańsk, Szczecin, Świnoujście), lotniskami (Warszawa Okęcie, Wrocław, Kraków, Katowice, Poznań).

KE liczy, że środki z budżetu UE zadziałają jak efekt dźwigni i przyciągną inwestycje krajowe i sektor prywatny. "Doświadczenie ostatnich lat pokazało, że każdy milion euro wydany na poziomie europejskim wygeneruje 5 mln euro z budżetów narodowych i 20 mln z sektora prywatnego" - podkreśla KE w komunikacie.

W nowym funduszu zmienią się zasady finansowania ze środków Funduszu Spójności dostępnych tylko dla biedniejszych państw UE, w tym Polski, których PKB na mieszkańca jest odpowiednio niższy niż średnia unijna. Środki w ramach CEF będą zarządzane centralnie (podczas gdy w Funduszu Spójności poszczególne kraje mają zabezpieczone pieniądze na swoje projekty w tzw. kopertach narodowych), a dofinansowanie przyznawane będzie na zasadzie konkursowego wyboru projektów: państwa starające się o unijne środki będą musiały przedstawić KE projekt przetargowy, który następnie będzie zatwierdzany przez odpowiedzialną za sieć unijną agencję.

Ten nowy system krytykują polscy dyplomaci, a także była komisarz do spraw regionalnych europosłanka PO Danuta Huebner, która obawia się, że jeśli Polska nie zdąży na czas przedstawić dobrych projektów, to pieniądze trafią do innych państw. Ale zdaniem KE ten nowy system zwiększy konkurencyjność i wydajność unijnych środków. KE zobowiązała się do zorganizowania dla urzędników z nowych krajów UE szkoleń na temat przygotowywania projektów do dofinansowania. Pierwsze szkolenia mają się rozpocząć jeszcze w tym roku i trwać do 2014 roku, kiedy wejdą w życie nowe ramy finansowe UE.

Z Brukseli Agata Byczewska (PAP)

aby/ icz/ az/ mc/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz