Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na

Klich: NATO nie zamierza rozmieścić sił pokojowych w Libii

0
Podziel się:

#
dochodzą dane o udziale krajów w misji NATO w Libii
#

# dochodzą dane o udziale krajów w misji NATO w Libii #

08.06. Bruksela (PAP) - NATO nie zamierza rozmieścić sił pokojowych w Libii po upadku reżimu Muammara Kadafiego - powiedział w środę w Brukseli minister obrony narodowej Bogdan Klich. Według szefa resortu obrony Sojusz będzie jedynie wspierał stabilizację tego kraju.

Rozmowa o przyszłym zaangażowaniu NATO w Libii była tematem pierwszej sesji dwudniowego spotkania ministrów obrony NATO w Brukseli.

"Rozmawialiśmy na temat przyszłości, na temat tego, co zrobić, żeby po usunięciu Kadafiego (...) zapewnić płynne przejście do stabilnego państwa i do mechanizmów demokratycznych" - powiedział Klich na konferencji prasowej. Oprócz państw członkowskich NATO, w spotkaniu brali również udział przedstawiciele państw zaangażowanych w operację wojskową NATO u wybrzeży Libii "Unified Protector", niebędących członkami Sojuszu (Maroko, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Szwecja).

Klich wykluczył jednocześnie jakiekolwiek wojskowe zaangażowanie Sojuszu po odejściu pułkownika od władzy.

"NATO nie zamierza rozmieścić sił pokojowych w Libii po upadku reżimu Kadafiego, to zostało dziś jasno powiedziane" - zaznaczył. Według ministra. rolą Sojuszu po zakończeniu działań wojennych w Libii będzie podtrzymywanie stabilizacji kraju.

"NATO będzie wspierało rozmaite organizacje, w tym UE, Ligę Arabską, Unię Afrykańską, w wysiłkach, aby ustabilizować sytuację w Libii" - powiedział minister. "Takie jest zadanie dla NATO, jako podtrzymującego i wspierającego a nie jako głównego aktora w kolejnej fazie stabilizacyjnej w Libii"- dodał.

Ministrowie potwierdzili również w środę decyzję o przedłużenie operacji wojskowej Sojuszu w Libii o kolejne 90 dni, do września bieżącego roku i podsumowali pierwsze wyniki tej operacji.

Pomimo tej decyzji, praktycznie żaden z bioracych udział w operacji "Unified Protector" państw członkowskich nie zdecydował sie na zwiększenie swojego zaangażowania - podała agencja Reutera.

Cytowana przez nią minister obrony Hiszpanii Carme Chacon zapewniła, że jej kraj przedłuży udział w działaniach u wybrzeży Libii, ale zastrzegła, że nie będzie brał udziału w nalotach na cele naziemne prowadzone w ramach operacji. Według Chacon, "Hiszpania będzie uczestniczyć w operacji w tym samym charakterze i w tym samym formacie" co dotychczas.

Niemiecki wiceminister obrony Christian Schmidt także zaznaczył, że stanowisko Niemiec się nie zmieniło i Berlin wciąż nie przewiduje wojskowego zaangażowania w Libii. Norwegia postanowiła już wcześniej, że wycofa swoje samoloty z misji uderzeniowej po upływie pierwszych trzech miesiecy od momentu rozpoczęcia operacji czyli 24 czerwca. Minister obrony Bułgarii Aniu Angełow zapowiedział z kolei pod koniec maja, że ze względów finansowych będzie zmuszony wycofać z operacji jedyny statek bułgarski, który uczestniczy w operacji.

Szwecja przedłużyła swój udział w misji. Podobnie jak Hiszpania zastrzegła jednak, iż jej myśliwce będą brały udział jedynie w misjach zwiadowczych nad terytorium Libii. Na mocy zawartej umowy w misji wojskowej w Libii uczestniczyć będzie 4-5 szwedzkich myśliwców Grippen, zamiast osimiu obecnie. Sztokholm zamierza jednak równocześnie wysłać w ramach operacji 20-25 marynarzy, których zadaniem będzie wsparcie załogi brytyjskiego okrętu wojennego na miejscu.

Według ministra Klicha działania Sojuszu w Libii przynoszą dobre efekty a reżim Kadafiego zaczyna tracić siły.

"Mamy przekonanie co do tego, że choć wolno, reżim Kadafiego sie wycofuje. Misrata jest wolna, Bengazi nie jest zagrożone" ocenił Klich.

W deklaracji na temat Libii przyjętej w środę, ministrowie obrony po raz kolejny przypomnieli, że obecne działania wojskowe Sojuszu mają doprowadzić do "szybkiego rozwiązania kryzysu, zakończenia przemocy i umożliwienia obywatelom Libii wybrania swojej przyszłości". Deklaracja precyzuje także, że NATO jest "gotowe do użycia wszystkich koniecznych środków i jak największej swobody operacyjnej w ramach swojego mandatu, żeby podtrzymać te wysiłki".

Z Brukseli Agata Byczewska (PAP)

aby/ kot/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)