Notowania

eurowybory
15.05.2009 13:26

Kolarska-Bobińska: trzeba więcej pisać o eurowyborach

Kandydatka w wyborach do PE Lena Kolarska- Bobińska (PO), startująca na Lubelszczyźnie, zachęcała w piątek dziennikarzy, aby więcej pisali o eurowyborach. Jej zdaniem, "ludzie ciągle nie wiedzą, że te wybory się odbędą".

Podziel się
Dodaj komentarz

Kandydatka w wyborach do PE Lena Kolarska- Bobińska (PO), startująca na Lubelszczyźnie, zachęcała w piątek dziennikarzy, aby więcej pisali o eurowyborach. Jej zdaniem, "ludzie ciągle nie wiedzą, że te wybory się odbędą".

Poinformowała, że na Lubelszczyznę wybiera się dziennikarz angielskiej gazety "Independent", który przez jeden dzień będzie jej towarzyszył podczas spotkań przedwyborczych.

"Dla niego to będzie interesujące, ale i dla nas jako Lubelszczyzny jest to moment, kiedy więcej o nas napiszą, opiszą też nasz region i mam nadzieję, że uda mi się pokazać jak tutaj jest interesująco i ciekawie" - powiedziała Kolarska-Bobińska na konferencji prasowej w Lublinie.

Dodała, że podczas swojej kampanii sama uczy się polityki, a uczestników spotkań informuje o problemach Unii Europejskiej.

"Traktuję spotkania wyborcze do tego, żebym nauczyła się lepiej jeszcze polityki, sposobu myślenia, problemów w różnych miastach i miasteczkach. Moje spotkania ze studentami, uczniami mają też na celu poinformowanie ich jak funkcjonuje Parlament Europejski, co czeka Unię Europejską" - podkreśliła.

Wraz z Kolarską-Bobińską w konferencji uczestniczyła publicystka "Polityki" Janina Paradowska, która powiedziała, że przyjaźni się od dawna z kandydatką i cieszy się, że zdecydowała się ona wejść do polityki. Zapytana, jak łączy dziennikarską niezależność z udziałem w kampanii Platformy Obywatelskiej, odpowiedziała, że nie bierze udziału w kampanii PO.

Na uwagę, że występuję na konferencji prasowej wraz z kandydatką PO, w biurze PO i na tle planszy z logo PO - odpowiedziała, że "nie widzi żadnej sprzeczności". "Odpowiadam na bardzo różne zaproszenia" - powiedziała.

"Moja niezależność dziennikarska nie przejawia się w tym, czy ja siedzę z panią profesor i na jakim tle, tylko w tym, co mówię i piszę. Tu każdy sobie może ocenić jak chce. Nawet nie wiedziałam, że to biuro posła Palikota" - dodała.

Podkreśliła, że uważa Kolarską-Bobińską za dobrą kandydatkę do Parlamentu Europejskiego. "Takich kandydatów mogę znaleźć w bardzo wielu partiach i bardzo chętnie pojadę i powiem, że to są dobrzy kandydaci" - zaznaczyła.

"Nie mam z tego powodu dyskomfortu, mam większy dyskomfort, jeżeli czytam czy widzę rzeczy, które są pozornie obiektywne, a które są czystymi robótkami politycznymi. Ja takich robótek nie robię" - zapewniła publicystka. (PAP)

kop/ par/ gma/

Tagi: eurowybory, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz