Notowania

samoobrona
26.11.2008 10:38

Kolejna rozprawa w procesie w "seksaferze" w Samoobronie

Najbliższy współpracownik szefa Samoobrony Andrzeja Leppera i b. poseł tej partii Janusz Maksymiuk to kolejny świadek, który zeznaje przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim w procesie w tzw. seksaferze w Samoobronie.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Najbliższy współpracownik szefa Samoobrony Andrzeja Leppera i b. poseł tej partii Janusz Maksymiuk to kolejny świadek, który zeznaje przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim w procesie w tzw. seksaferze w Samoobronie. *

Proces toczy się od maja tego roku za zamkniętymi drzwiami. Na ławie oskarżonych zasiadają: b. wiceszef partii Stanisław Łyżwiński, który oskarżony jest m.in. o zgwałcenie kobiety oraz Lepper, któremu prokuratura zarzuca "żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym" od działaczek Samoobrony.

Liderowi Samoobrony grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu, który przebywa w areszcie od sierpnia ub. roku, do 10 lat więzienia.

W środę przed wejściem na salę sądową Maksymiuk powiedział dziennikarzom, iż jego zdaniem areszt Łyżwińskiego to "areszt wydobywczy". "Stosowanie go w sytuacji, gdy sprawa miała miejsce pięć lat temu jest bezzasadne, bo nie ma możliwości mataczenia" - mówił.

Odniósł się również do zarzutów wobec Leppera. Jak twierdzi, są dokumenty, które świadczą o tym, że w tym czasie, w którym Lepper "miałby dokonać tych czynów" lider partii był zupełnie gdzie indziej.

Komentując słowa Maksymiuka, prokurator Jarosław Chrzęst powiedział, że "sąd zweryfikuje te daty". "Może pan Maksymiuk źle je zapisał, albo źle pamięta" - mówił.

Z kolei Lepper wchodząc na salę po raz kolejny powtórzył, iż ma żal do sądu, że sprawa jest utajniona. Przypomniał, że był oskarżany w świetle kamer, a teraz sprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami i praktycznie nie może mówić o tym, co się dzieje na sali.

Na proces przyjechała Aneta Krawczyk, główny świadek i oskarżyciel posiłkowy w tej sprawie. Nie wiadomo natomiast, czy pojawi się Renata Beger, która miała w środę zeznawać. Choć jej nazwisko jest wymienione wśród środowych świadków, to jednak sąd nie otrzymał informacji zwrotnej, czy Beger została o terminie powiadomiona.

"Seksaferę" w Samoobronie ujawniła w grudniu 2006 r. "Gazeta Wyborcza", opierając się na relacji Krawczyk - b. radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego. Kobieta utrzymuje, że pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi.

Dotąd w procesie zeznania złożyły cztery z pięciu pokrzywdzonych; sąd przesłuchał także już kilkudziesięciu świadków. (PAP)

duk/ jaw/ malk/ jbr/

Tagi: samoobrona, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz