Notowania

powódź 2010
26.05.2010 13:13

Komorowski: W piątek przesunięcia w budżecie

Komisja Finansów ma zaopiniować przeznaczenie rezerwy dla powodzian.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Łukasz Kamiński/ bpr.sejm.gov.pl)

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, pełniący obowiązki prezydenta, zapowiedział, że w piątek zbierze się sejmowa Komisja Finansów Publicznych, by zaopiniować związane z pomocą dla powodzian zmiany przeznaczenia budżetowej rezerwy celowej.

Na piątek na godz. 12 zwołane jest posiedzenie Komisji Finansów Publicznych - powiedział dziennikarzom Komorowski w Grodzisku Mazowieckim.

Jak podkreślił, posiedzenie komisji poświęcone będzie zaopiniowaniu przesunięć środków z rezerwy budżetowej. Zaznaczył, że proponowane przez rząd zmiany, dotyczące wykorzystania rezerwy celowej, muszą uzyskać opinię komisji. Podkreślił przy tym, że nie ma potrzeby nowelizacji ustawy budżetowej w związku z pomocą dla powodzian, więc - jak dodał - _ nie ma potrzeby zwoływania dodatkowego posiedzenia Sejmu _.

O pomocy finansowej dla powodzian decydowała we wtorek Rada Ministrów. Premier Donald Tusk poinformował, że wszystkie poszkodowane w powodzi rodziny dostaną do 6 tys. zł zasiłku (beneficjentów ma wskazać wójt gminy), który nie będzie rozliczany.

Dodatkowo będzie możliwość otrzymania pomocy w wysokości do 20 tys. na remont domów; pieniądze te będą musiały być rozliczone na podstawie faktur i oświadczeń. Nie będzie konieczna ocena rzeczoznawcy. Opinia rzeczoznawcy będzie wymagana, gdy poszkodowani będą ubiegać się o wyższą pomoc na remont domu - w wysokości do 100 tys. zł.

Rodziny z dziećmi w wieku szkolnym będą mogły ubiegać się również o zasiłek edukacyjny - 1000 zł na każde dziecko, które - jak mówił Tusk - mieszka w zalanym domostwie. Rząd przygotowuje również bezpłatne kolonie dla 5 tys. dzieci z zalanych terenów. Na kolonie pojadą dzieci, których rodzice wyrażą takie życzenie. Chodzi o ułatwienie rodzicom prac przy porządkowaniu domostw po powodzi.

Zdaniem Tuska, pomoc państwa dla poszkodowanych w powodzi nie może naruszyć budżetu. _ - W tej chwili możemy mówić o 2 mld zł przesuniętych z rezerwy celowej _ - powiedział. _ Musimy się pilnować i będziemy się pilnować, żeby ta potrzebna pomoc nie naruszyła budżetu jako całości, także w przyszłym roku, bo nie możemy się wywrócić tak jak Grecja. Czyli będziemy musieli obkurczyć wydatki w innych dziedzinach, żeby to, co trzeba, naprawić i żeby równocześnie państwo nie dryfowało, tak jak na przykład nasi przyjaciele znad Morza Śródziemnego _ - zapowiedział premier.

Raporty powodziowe Money.pl
*Pieniądze na ochronę przeciwpowodziową czekają, ale nie potrafimy z nich skorzystać * Na realizację zaplanowanych programów przeciwpowodziowych - Odra 2006, Wisła 2020 oraz pierwszego etapu Żuław 2030 - potrzeba prawie dwadzieścia miliardów złotych. Ich realizacja ślimaczy się lub nawet jeszcze nie została rozpoczęta. Powodem nie jest jednak brak pieniędzy, ale nieudolność w pozyskiwaniu unijnych dotacji.
*Powodzianie zalewają wnioskami ubezpieczycieli * To nieprawda, że Polacy nie chcą się ubezpieczać. Liczba polis dotyczących klęsk żywiołowych od 2003 roku wzrosła dwukrotnie. Wypłacono też 2,5 raza więcej odszkodowań. Dla mieszkających na terenach zagrożonych powodzią barierą są często wysokości składek jakich domagają się ubezpieczyciele. Nierzadko towarzystwa nie chcą zawierać tego typu umów.
*Na likwidację szkód wydaliśmy sześć razy więcej niż na zapobieganie powodziom * W trakcie minionych 13 lat powodzie kosztowały nas co najmniej 28 mld złotych. Natomiast na realizację wszystkich inwestycji, które mają zapobiegać wylewaniom rzek, wydaliśmy niewiele ponad 4,5 mld zł.
*Nie ma pieniędzy na zbiorniki, a PO chce sprawniej wywłaszczać * Budowa dwóch największych zbiorników retencyjnych w kraju zmusi prawie 300 rodzin do opuszczenia domów. Państwo musi też wykupić grunty o wartości ponad 300 milionów złotych. Pomimo, że marszałek Bronisław Komorowski deklaruje pomoc w wykupie gruntów pod inwestycje, nie przyspieszy to znacząco inwestycji. Przejmowanie terenów idzie bowiem sprawnie. Bardziej przeszkadza brak pieniędzy na ich budowę.
*Wiele inwestycji przeciwpowodziowych tylko na papierze * Powódź tysiąclecia kosztowała nas 14 mld złotych. Na zabezpieczenia wzdłuż Odry powinniśmy wydać co najmniej 9 mld złotych. Jednak do tej pory wykonano inwestycje warte niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty. Budowa zabezpieczeń wzdłuż Wisły i na Żuławach wciąż pozostaje tylko na papierze.
Tagi: powódź 2010, komorowski, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz