Notowania

wiadomości
11.07.2011 15:36

Kraszewski: w październiku możliwe ustalenia UE dot. wykorzystania zasobów

W październiku, podczas formalnego spotkania ministrów środowiska krajów UE, mogą być gotowe konkluzje dotyczące racjonalnego wykorzystania zasobów - powiedział podczas konferencji prasowej w Sopocie minister środowiska Andrzej Kraszewski.

Podziel się
Dodaj komentarz

W październiku, podczas formalnego spotkania ministrów środowiska krajów UE, mogą być gotowe konkluzje dotyczące racjonalnego wykorzystania zasobów - powiedział podczas konferencji prasowej w Sopocie minister środowiska Andrzej Kraszewski.

Kraszewski przewodniczył w poniedziałek w Sopocie obradom nieformalnego spotkania ministrów, podczas którego zaprezentował priorytety prezydencji w dziedzinie środowiska. Jednym z nich jest oszczędność zasobów naszej planety.

"Konkluzją pierwszego dnia obrad naszego spotkania może być hasło +Stop z życiem na ekologiczny kredyt+" - mówił na konferencji Kraszewski. "Zasoby planety są ograniczone i trzeba z nich korzystać racjonalnie" - dodał.

Podsumowując pierwszy dzień sopockich obrad, Kraszewski podkreślił, że takie stwierdzenia spotkały się z aprobatą reprezentantów wszystkich krajów. "Chodzi o przeciwdziałanie marnotrawieniu zasobów i walce z jednorazowością ich wykorzystania" - mówił minister.

"Walczmy z tą jednorazowością, z liniową gospodarką - wydobądź, przetwórz, wyprodukuj, sprzedaj, zużyj i wyrzuć. To sekwencyjna działalność, która sprowadza się do marnotrawienia zasobów" - mówił.

Unijny komisarz ds. środowiska Janez Potocznik powiedział w Sopocie, że po dyskusji powstanie projekt "mapy drogowej" unijnych działań dla efektywnego wykorzystania zasobów. Jak zapowiedział, taki projekt może być gotowy jesienią.

Kraszewski zapewnił, że Polska postara się przygotować formalne konkluzje UE na temat efektywnego korzystania z zasobów już na październikową radę ministrów ds. środowiska, "jakkolwiek to się wydaje obecnie niemożliwe". "Jeśli to się nam uda, mamy łatwość planowania działań dotyczących tej dziedziny na kolejną perspektywę finansową UE" - wyjaśnił.

Podkreślił, że taki termin pozwoli na zapewnienie pieniędzy na taki cel w nowej perspektywie finansowej. Zapewnił, że celem polskiej prezydencji będzie zapewnienie środków na działania ważne z punktu widzenia środowiska i jego ochrony, ale trzeba to zrobić szybko. "Tu musimy być szybcy, tak szybcy, że niektórzy mówią - Kraszewski zapomnij - to jest niemożliwe" - dodał.

Pytany o konkretne działania, jakie mogą znaleźć się w październikowych ustaleniach, podkreślił, że tematyka ta dotyczy np. długości "życia" produktów sprzedawanych w sklepach - np. jak długo będzie działała lodówka, czy telewizor, który kupujemy. "To taki prowokacyjny pomysł, by na produktach był podawany czas ich działania, ale jest też parę innych pomysłów - np. zastępowanie produktów - usługami, np. leasingiem. Jakimś pomysłem jest też wydłużenie gwarancji dla produktów".

"To na razie są rzucane na nieformalnym spotkaniu pomysły" - zaznaczył. Powiedział, że Polska podkreśla podczas prezydencji, że jest to problem i trzeba zacząć o tym myśleć. "Za chwilę przyjdą konkretne rozwiązania i będą one tworzone równolegle z przygotowaniem październikowych konkluzji" - mówił.

Potocznik podkreślił, że z reguły jest tak, że prezydencje, które trwają pół roku, przejmują rzeczy niedokończone oraz przygotowują własne propozycje, które będą kończyli inni. "Sześć miesięcy wystarczy, by prezydencja w wyrazisty sposób zaznaczyła swoją obecność. Jestem przekonany, że polska prezydencja bardzo wyraźnie zaznaczy się w kwestiach ekologicznych" - mówił komisarz.

"Nieformalne rady nie przyjmują ustaleń i wniosków, ale stworzyliśmy pewną atmosferę, niezbędną do wypracowania konkretów, m.in. w sprawie oszczędnego korzystania z zasobów. Te konkluzje zobaczycie w październiku oraz podczas kolejnej, grudniowej rady ministrów środowiska krajów UE" - powiedział Potocznik.

Nieformalne spotkanie ministrów środowiska UE w Sopocie, to trzecie tego typu spotkanie podczas polskiej prezydencji. Dwa poprzednie dotyczyły zdrowia i pracy. Takie spotkania są okazją do wymiany poglądów i dają możliwość przeprowadzenia politycznej debaty w sprawach, które kraj przewodniczący w Radzie UE wskazuje, jako najważniejsze.

Po poniedziałkowej turze rozmów, ministrowie i osoby towarzyszące mają obejrzeć rezerwat przyrody Kępa Redłowska w Gdyni, z charakterystycznym klifem nadmorskim. Mają się oni zapoznać m.in. z problemem erozji i zabezpieczania brzegów morskich oraz planami utworzenia rezerwatu "głazowisko" na Zatoce Gdańskiej, u stóp klifu w Orłowie. Wycieczce nie sprzyja pogoda - w Trójmieście od południa pada deszcz.

Wieczorem ministrowie zjedzą kolację w specjalnie przygotowanej byłej hali produkcyjnej w stoczni w Gdańsku - kolebce Solidarności. Miejsce ma nawiązywać do historycznej roli Gdańska i stoczni dla zjednoczenia Europy.

We wtorek ministrowie mają rozmawiać o ochronie klimatu i przygotowaniu Europy do zmian klimatycznych. Omówią także stanowisko europejskie na światową konferencję klimatyczną ONZ w Durbanie (RPA).

Udział w spotkaniu biorą prawie wszyscy szefowie resortów środowiska krajów Unii, krajów Europejskiej Przestrzeni Gospodarczej: Norwegii, Szwajcarii oraz krajów kandydujących do UE: Chorwacji, Czarnogóry i Macedonii. We wtorek w rozmach będzie uczestniczyła komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard.(PAP)

ago/ bls/ mki/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz