Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

"Krupiński": 12 poparzonych górników, trwa akcja ratownicza

0
Podziel się

Dwunastu górników zostało w czwartek wieczorem poparzonych w należącej do
Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni "Krupiński" w Suszcu pod Pszczyną. Doszło tam do zapalenia
metanu, po północy ratownicy dotarli do pięciu ostatnich pozostających dotąd pod ziemią górników.

bEgSSNFN

Dwunastu górników zostało w czwartek wieczorem poparzonych w należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni "Krupiński" w Suszcu pod Pszczyną. Doszło tam do zapalenia metanu, po północy ratownicy dotarli do pięciu ostatnich pozostających dotąd pod ziemią górników.

Do zapalenia metanu doszło przed godziną 20. na poziomie 900 metrów. Jak poinformowała PAP rzeczniczka rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej Katarzyna Jabłońska Bajer, ratownicy prowadzący akcję ratunkową po północy dotarli do ostatnich pięciu pozostających pod ziemią po wybuchu górników.

"Wszyscy żyją, jednak na razie nie jesteśmy nic w stanie powiedzieć o ich stanie. Będą przewożeni do podszybia, a potem kolejno transportowani na powierzchnię. Dopiero wówczas będzie można stwierdzić, jakich obrażeń doznali" - wskazała Jabłońska-Bajer.

bEgSSNFP

W rejonie wypadku w zagrożonym rejonie były łącznie 32 osoby. Pięć z nich przez ok. cztery godziny pozostawało potem w objętym niebezpieczną strefą chodniku nadścianowym. 20 pracowników wyjechało po zdarzeniu na powierzchnię bez poważniejszych obrażeń. Siedmiu kolejnych górników rozwieziono już do szpitali.

Trzech najciężej poparzonych - w tym jeden pracownik dozoru - trafiło do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Choć według wstępnych ocen, ich obrażenia doraźnie nie zagrażają życiu, wiadomo że mają poparzone drogi oddechowe - wymagają specjalistycznych badań i prawdopodobnie hospitalizacji.

Pozostali poparzeni - z nieco lżejszymi obrażeniami - zostali przewiezieni do pobliskich szpitali w Pszczynie i Jastrzębiu Zdroju.

W akcji ratunkowej około północy uczestniczyło dziesięć zastępów ratowników - sześć zastępów kopalnianych, dwa z Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim i dwa z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

bEgSSNFV

Do kopalni przyjechali też przedstawiciele właściciela i dyrekcji zakładu, a także Okręgowego Urzędu Górniczego w Rybniku. Na razie nie ma informacji o okolicznościach zapalenia się metanu. (PAP)

mtb/ saw/

bEgSSNGq
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)