Notowania

wiadomości
29.11.2008 15:57

Kucharz bohaterem z Bombaju

Kucharz z Rzymu wrócił do płonącego hotelu, by zanieść mleko swej córeczce, uwięzionej wraz z mamą.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Kucharz z Rzymu Emanuele Lattanzi, pracujący w hotelu Oberoi w Bombaju, przedostał się do opanowanego przez terrorystów gmachu, by zanieść mleko swej półrocznej córeczce, przebywającej z matką w jednym z pokojów.

Udało mu się to dzięki doskonałej znajomości budynku.

Mężczyzna wybłagał indyjskie siły specjalne, by pozwoliły mu wejść do hotelu pełnego terrorystów i przetrzymywanych przez nich zakładników.

*ZOBACZ TAKŻE: *

* [ Trwa gaszenie hotelu ]( http://news.money.pl/artykul/w;bombaju;trwa;gaszenie;hotelu,195,0,404419.html )
* [ Komandosi odbili kompleks Nariman House ]( http://news.money.pl/artykul/komandosi;odbili;kompleks;nariman;house,112,0,404080.html )
* [ Indie: 195 zabitych w zamachach w Bombaju ]( http://news.money.pl/artykul/indie;195;zabitych;w;zamachach;w;bombaju,196,0,404420.html )
* [ **Indie: Zabito wszystkich terrorystów w hotelu taj Mahal** ]( http://news.money.pl/artykul/indie;zabito;wszystkich;terrorystow;w;hotelu;taj;mahal,43,0,403755.html )

Kiedy terroryści opanowali hotel Oberoi, kucharzowi udało się uciec. W środku w jednym z pokojów pozostała jednak jego żona Lea z córką Clarice. Przez 37 godzin oblężenia żona kontaktowała się z nim przez SMS. Z biegiem czasu wiadomości były jednak coraz bardziej dramatyczne. Zabarykadowana w pokoju kobieta słyszała strzały na korytarzu; niemowlę płakało z głodu. Półrocznemu dziecku matka dawała do jedzenia znalezione w pokoju czekoladowe ciastka.

Zrozpaczony ojciec postanowił za wszelką cenę wejść do hotelu, by zanieść dziecku mleko.

W czwartek po południu Lattanzi poprosił funkcjonariuszy sił specjalnych, by pozwolili mu wejść do środka z jedzeniem dla dziecka. Został jednak przez nich powstrzymany ze względu na niebezpieczeństwo.

Zgodę otrzymał dopiero w piątek rano. Wszedł do hotelu osłaniany przez policjantów, którzy życząc mu szczęścia zostawili go w drzwiach samego. Po całym hotelu krążyli uzbrojeni terroryści; Lattanzi po ciemku przemykał po korytarzach, chowając się przed nimi. Udało mu się dotrzeć do żony i córki. Opuścił hotel z najbliższymi dopiero wtedy, gdy cały gmach został odbity przez siły specjalne.

Zdjęcie Emanuele'a Lattanziego, wychodzącego z hotelu z uratowaną córeczką na rękach, obiegło cały świat.

Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz