Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Kurtyka: J.Kaczyński nie miał wpływu na książkę o Wałęsie

0
Podziel się

Jarosław Kaczyński nie miał wpływu na
wydaną przez IPN książkę o sprawie związków Lecha Wałęsy z SB z
lat 70. - zeznał we wtorek w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga
prezes Instytutu Janusz Kurtyka.

bEiGPlrF

Jarosław Kaczyński nie miał wpływu na wydaną przez IPN książkę o sprawie związków Lecha Wałęsy z SB z lat 70. - zeznał we wtorek w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga prezes Instytutu Janusz Kurtyka.

To jeden ze świadków J. Kaczyńskiego w procesie cywilnym, jaki prezes PiS wytoczył wicemarszałkowi Sejmu Stefanowi Niesiołowskiemu z PO. Proces ruszył tego dnia; w sądzie stawili się i powód, i pozwany.

J.Kaczyński chce, by sąd nakazał Niesiołowskiemu przeprosiny i wpłatę 10 tys. zł na cel społeczny za jego wypowiedź, że książkę pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" Cenckiewicz i Gontarczyk napisali na polecenie J. Kaczyńskiego. Prezes PiS czuje też się dotknięty słowami Niesiołowskiego, że wykorzystując swe polityczne znaczenie, miał on wpłynąć na powstanie i treść tej książki, "w akcie politycznej zemsty, w celu zdyskredytowania swoich przeciwników politycznych". Niesiołowski, który wnosi o oddalenie pozwu, mówił, że potrafi udowodnić, iż "bez polityki PiS książka o Wałęsie by nie powstała".

bEiGPlrH

Pełnomocnik Niesiołowskiego oświadczył sądowi, że nie twierdzi, by Kurtyka, Cenckiewicz i Gontarczyk mieli dostawać jakiekolwiek polecenia od J. Kaczyńskiego co do książki. Pełnomocnik J. Kaczyńskiego wnosił o ich przesłuchanie, bo mają mówić o braku presji powoda na IPN. Sąd ostatecznie zgodził się na przesłuchanie tych świadków.

Kurtyka zeznał, że miał kontakty służbowe z J. Kaczyńskim jako premierem i rozmawiał z nim o sprawie, gdy książka już powstawała. Kurtyka nie pamiętał szczegółów tej rozmowy, bo wątek tej książki był w niej "marginalny", ale zapewnił, że "nie było w żaden sposób nic sugerowane" ze strony premiera. "Pytał, czy książka w ogóle wyjdzie; to była rozmowa ogólna, dotycząca potrzeby tej książki, a nie tego, co ma się w niej ukazać" - oświadczył świadek. Jego zdaniem, J.Kaczynski nie wiedział wtedy, co szczegółowo będzie w książce.

"IPN nie będzie ustępował przed naciskami ani też nie będzie próbował odgadywać życzeń politycznych; tak samo było i w przeszłości" - oświadczył Kurtyka. Dodał, że książka powstawała przez ok. 5 lat, a on sam ocenia ją "bardzo wysoko". Zdaniem prezesa, IPN do 2005 r. "raczej unikał spraw niezwykle ważnych dla narodu z lat 70. i 80.". "Od lat 90. ważnym elementem debaty publicznej jest fakt, że na początku lat 70. SB traktowała Wałęsę jako tajnego współpracownika" - dodał prezes IPN.

Obecnie jako świadek zeznaje Gontarczyk, na przesłuchanie czeka Cenckiewicz.(PAP)

bEiGPlrN

sta/ bno/ mag/

bEiGPlsi
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)