Notowania

program
05.11.2009 12:29

Ławniczak: 2,5 tys. szkół w programie "owoce w szkole"

Około 2,5 tys. szkół przystąpiło do unijnego programu "owoce w szkole", który ma zachęcić dzieci do spożywania świeżych owoców i warzyw. To dobry wynik - mówił w czwartek w Sejmie wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak, odpowiadając na pytania PiS.

Podziel się
Dodaj komentarz

Około 2,5 tys. szkół przystąpiło do unijnego programu "owoce w szkole", który ma zachęcić dzieci do spożywania świeżych owoców i warzyw. To dobry wynik - mówił w czwartek w Sejmie wiceminister rolnictwa Artur Ławniczak, odpowiadając na pytania PiS.

Program ruszył 19 października. Zgłosiło się do niego prawie 9,5 tys. szkół, ale większości z nich nie udało się podpisać porozumienia z firmami w sprawie dostaw owoców i warzyw do szkoły. Ostatecznie do programu przystąpiło 2 tys. 557 podstawówek.

Posłowie PiS skrytykowali realizację tego programu, wskazując, że zostało nim objęte tylko 27 proc. dzieci. Mówili także, że koszty transportu zostały skalkulowane na zbyt niskim poziomie, co sprawia, że firmom nie opłaca się dostarczanie owoców i warzyw do placówek oświatowych.

Jak zauważył Ławniczak, jest to dopiero pierwszy semestr realizacji programu, zatem trzeba go potratować jako okres próbny. Przypomniał, że gdy wprowadzano w roku szkolnym 2004/2005 program "mleko w szkole", w pierwszym okresie zgłosiło się do niego tylko nieco ponad 40 szkół.

Podkreślił, że dla resortu rolnictwa głównym celem jest ukształtowanie dobrych nawyków żywieniowych wśród uczniów młodszych klas, a nie dbanie o dobro firm. Natomiast firmy dystrybucyjne - mówił wiceminister - najchętniej dostarczałyby te produkty raz w tygodniu, w jednym kartonie, bowiem "dla nich jest to tylko logistyka", a dla ministerstwa - zapewnienie dzieciom zdrowych i zróżnicowanych posiłków. Ławniczak przyznał, że "są problemy logistyczne, bo dzieciom trzeba dostarczyć świeże produkty". W tym semestrze uczniowie otrzymują owoce cztery razy w tygodniu.

Wiceminister zaznaczył, że nie wszystkie szkoły wykazały zainteresowanie przystąpieniem do programu "owoce w szkole". Liczba podstawówek, które wezmą w nim udział w przyszłym semestrze zależy od zaangażowania m.in. rodziców i samorządów. Szkoły, które chcą uczestniczyć w programie w drugim semestrze, mogą złożyć taki wniosek do Agencji Rynku Rolnego do 16 listopada.

Akcja realizowana jest w 75 proc. ze środków unijnych. Cały budżet tego programu na rok szkolny 2009/2010 wynosi 12,3 mln euro, z czego 9 mln euro pochodzi z UE. Z programu mogą skorzystać dzieci z pierwszych trzech klas szkoły podstawowej, tj. ok. 1 mln dzieci. W pierwszym semestrze bierze w nim udział ok. 300 tys. uczniów.

Ławniczak poinformował, że w najbliższych dniach resort rolnictwa planuje spotkanie z przedstawicielami firm dystrybucyjnych i wysłuchanie ich uwag na temat realizacji programu. Nie wykluczył, że w drugim semestrze będą wprowadzone zmiany. Np. resort będzie chciał skrócić do 3 miesięcy termin otrzymania zapłaty za dostawy. Obecnie wynosi on cztery miesiące.

Wyjaśnił, że wyznaczając niską zapłatę za dostarczanie owoców, resort chciał, by zajmowały się tym firmy lokalne, które rozprowadzałyby produkty np. w graniach 30 km, co byłoby dla nich opłacalne. Dodał, że dostarczaniem owoców mogą się zajmować grupy producentów rolnych, które same produkują owoce i warzywa. Grupy te mogą starać się o pieniądze z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, m.in. na zakup maszyn do krojenia i pakowania. (PAP)

awy/ je/ mow/

Tagi: program, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz