Notowania

wiadomości
05.10.2013 07:25

"Le Point": W Genewie prawica chce walczyć z przybyszami z Francji

W niedzielę w Genewie odbędą się wybory kantonalne. Radykalna prawica postawiła na walkę z przybyszami z Francji, "tym zagranicznym motłochem", który odbiera pracę mieszkańcom Genewy i przyjeżdża, by popełniać przestępstwa - pisze francuski tygodnik "Le Point".

Podziel się
Dodaj komentarz

W niedzielę w Genewie odbędą się wybory kantonalne. Radykalna prawica postawiła na walkę z przybyszami z Francji, "tym zagranicznym motłochem", który odbiera pracę mieszkańcom Genewy i przyjeżdża, by popełniać przestępstwa - pisze francuski tygodnik "Le Point".

Aby wyeliminować wykroczenia, wysokie podatki, a nawet zbyt duże korki na drogach wystarczy zagłosować na Genewski Ruch Obywatelski (Mouvement citoyen genevois - MCG). To założona w 2005 roku partia, która "nigdy nie zawracała sobie głowy opracowaniem skomplikowanego programu" - dodaje tygodnik.

Proste hasła wymierzone w cudzoziemców w ogóle oraz tzw. frontaliers, czyli mieszkających w pobliżu granicy Francuzów przyjeżdżających do Genewy do pracy, zdają się wystarczyć do odniesienia relatywnego sukcesu wyborczego w kantonie. W 2009 roku MCG zdobył prawie 15 proc. głosów i 17 miejsc w kantonalnym parlamencie.

W tegorocznej kampanii wyborczej szef MCG Eric Stauffer "przeszedł sam siebie w zabójczych sloganach" - pisze "Le Point". "Frontaliers, swoich chłopców do bicia, nazywa +epidemią+ i +zarazą+" - dodaje.

"Nie tylko kradną pracę obywatelom Genewy, ale na domiar złego +ich samochody zapychają drogi i psują wygodne życie+" autochtonów - ciągnie dalej tygodnik.

"Le Citoyen", gazeta wydawana przez MCG zapewnia elektorat, że "wielu przestępców, złodziei samochodów i bandytów przyjeżdża z Francji tylko po to, by popełniać swe występki".

Inna skrajnie prawicowa szwajcarska partia, "nazwana osobliwie Demokratyczną Unią Centrum (Union democratique du centre - UDC), przypomina, że 92 proc. osób przetrzymywanych w więzieniu Champ-Dollon w Genewie pochodzi z zagranicy" - kontynuuje "Le Point".

Nawet szef genewskich socjalistów Romain de Sainte-Marie powiedział, że "żałuje, iż bezwizowy ruch (między UE a Szwajcarią) dostarczył konkurencji" pracującym obywatelom Genewy - pisze tygodnik i zastanawia się, czy poglądy ultraprawicy zaczynają być zaraźliwe.

"Owszem, Genewa cierpi z powodu wyższej stopy bezrobocia niż reszta Szwajcarii: 5,4 proc. wobec 3 proc. w reszcie kraju" - przypomina na zakończenie francuski tygodnik. (PAP)

fit/ mc/

int.

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz