Notowania

wiadomości
21.11.2013 17:08

Lejk o zadymieniu metra: doszło do awarii tzw. odbieraka prądu

Przyczyną zadymienia pociągu Inspiro była prawdopodobnie awaria odbieraka prądu, czyli połączenia z tzw. trzecią szyną; od zatrzymania pociągu w tunelu do ewakuacji pasażerów upłynęło nieco ponad osiem minut - mówił w czwartek prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk.

Podziel się
Dodaj komentarz

Przyczyną zadymienia pociągu Inspiro była prawdopodobnie awaria odbieraka prądu, czyli połączenia z tzw. trzecią szyną; od zatrzymania pociągu w tunelu do ewakuacji pasażerów upłynęło nieco ponad osiem minut - mówił w czwartek prezes Metra Warszawskiego Jerzy Lejk.

Prezes Metra Warszawskiego odpowiadał na sesji Rady Warszawy na pytania radnych dotyczące m.in. procedur bezpieczeństwa podczas awarii pociągu Inspiro, do której doszło w niedzielę między stacjami Centrum a Politechnika.

Lejk powiedział, że wstępne dane z monitoringu wewnątrz pociągu wskazują, że zachowanie maszynisty podczas awarii było zgodne z instrukcjami alarmowymi i adekwatne do sytuacji: wydawał komunikaty i większość pasażerów zachowała się zgodnie z nimi.

Prezes Metra powiedział, że źródłem wysokiej temperatury, w wyniku której doszło do żarzenia, a w rezultacie zadymienia pociągu, była awaria odbieraka prądu, czyli połączenia pociągu z trzecią szyną (która jest pod napięciem).

Według cytowanych przez media podróżnych, w składzie doszło do paniki, a część pasażerów - po awaryjnym otwarciu drzwi - zeszła do tunelu.

Odnosząc się do tych informacji, prezes metra zaznaczył, że dopiero z raportu komisji badającej awarię będzie wiadomo, czy pasażerowie wysiedli na tory, czy na peron technologiczny. Dodał, że w przypadku awaryjnego wyjścia pasażerów na tory maszynista może żądać od dyspozytora wyłączenia prądu na tzw. trzeciej szynie lub może to zrobić sam za pomocą urządzenia, którego przyłożenie do szyny i szyny pod napięciem powoduje automatyczne wyłączenie prądu.

Jak mówił prezes Metra Warszawskiego pociąg Inspiro zatrzymał się w tunelu ok. godz. 15.20. Zaznaczył, że akcja gaszenia i ewakuacji od momentu wjechania pociągu na peron trwała 3 min. i 28 sekund, natomiast czas od zatrzymania pociągu w tunelu do zakończenia ewakuacji to 8 minut i 21 sekund.

Do awarii w pociągu metra doszło w niedzielę po południu między stacjami Centrum a Politechnika. Według relacji świadków, oprócz dymu w pociągu było też widać iskry. Według cytowanych przez media podróżnych, w składzie doszło do paniki, a część pasażerów - po awaryjnym otwarciu drzwi - zeszła do tunelu. Pociąg przejechał na stację Politechnika, gdzie ewakuowano ok. 150 pasażerów.

Komisja Metra Warszawskiego, powołana do zbadania awarii pociągu Inspiro, sprawdzi m.in. okoliczności jego zatrzymania w tunelu. W skład komisji wchodzą specjaliści z Metra Warszawskiego, m.in. szef służby infrastruktury, szef służby ruchu, szef służby taboru, kierownik działu przeglądów i kierownik działu elektrotrakcyjnego. Spółka powołała też ekspertów - prof. Andrzeja Chudzikiewicza z Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej oraz dr hab. Adama Szeląga z Instytutu Maszyn Elektrycznych na Wydziale Elektrycznym PW. Mają oni dokonać analizy zdarzenia i służyć radą zarządowi spółki.

Po niedzielnej awarii wszystkie pociągi Inspiro zostały wycofane z eksploatacji do czasu ponownego sprawdzenia ich pod kątem bezpieczeństwa przez dostawcę - firmę Siemens.

Metro Warszawskie zamówiło 35 pociągów tego typu, 15 z nich ma obsługiwać istniejącą linię metra; 20 linię obecnie budowaną. Do niedzieli w użyciu było sześć pociągów Inspiro, 12 znajdowało się w zajezdni na Kabatach.

Umowę na ich dostawę ratusz podpisał w lutym 2011 r. Jej wartość to 1 mld 69 mln zł. Cena była głównym kryterium wyboru oferty, ale pod uwagę były brane także zużycie energii elektrycznej (20 proc.), system utrzymania pojazdu (20 proc.), ekologia (8 proc.) oraz wydłużenie gwarancji powyżej 30 miesięcy (2 proc.).(PAP)

kno/ abr/ mow/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz