Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Łódź: Prawomocny wyrok za śmiertelne pobicie mężczyzny, którego wrzucono do śmietnika

0
Podziel się:

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok ośmiu lat
więzienia dla 20-letniego Rafała Ch., oskarżonego o śmiertelne
pobicie 58-letniego mężczyzny. 19-latek i jego dwóch nieletnich
kolegów, bez powodu skatowali mężczyznę, który spał na ławce w
parku. Konającego wrzucili do kontenera na śmieci. Wyrok jest
prawomocny.

Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok ośmiu lat więzienia dla 20-letniego Rafała Ch., oskarżonego o śmiertelne pobicie 58-letniego mężczyzny. 19-latek i jego dwóch nieletnich kolegów, bez powodu skatowali mężczyznę, który spał na ławce w parku. Konającego wrzucili do kontenera na śmieci. Wyrok jest prawomocny.

Tym samym sąd oddalił apelację pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych - członków rodziny ofiary, która chciała uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Według niej, oskarżony powinien odpowiadać za zabójstwo, a nie pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Do tragedii doszło pod koniec sierpnia 2005 roku. Grupa nastolatków w wieku 14-18 lat urządziła sobie na łódzkiej Dąbrowie ognisko na pożegnanie lata. Młodzi ludzie pili dużo alkoholu. W nocy trzech nastolatków odprowadzało dwie swoje koleżanki do autobusu. Wtedy z nudów, bez powodu, zaczęli bić śpiącego na ławce Stefana P. Uderzali go pięściami po całym ciele, a Rafał Ch. kopał leżącego mężczyznę w głowę. Później w sądzie z przerażającą szczerością mówił, że "wiedział jak kopać, bo trenował piłkę nożną". W trakcie znęcania się nad ofiarą młodzi ludzie dalej pili alkohol.

Gdy skończyli, poszkodowany dawał jeszcze oznaki życia. Oprawcy wrzucili mężczyznę do kontenera na śmieci; gdy ten próbował się wydostać, oskarżony ponownie kopał go w głowę. Kontener przeciągnęli na pobliskie osiedle i przewrócili na bok. Rano wystającą z pojemnika nogę zauważyła mieszkanka osiedla i powiadomiła policjantów. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami m.in. głowy trafił do szpitala, gdzie zmarł.

Przez kilka miesięcy policjanci poszukiwali sprawców śmiertelnego pobicia. Dodatkowo o pomoc zwrócono się do autorów programu kryminalnego "997"; po jednym z programów policjantom udało się uzyskać informacje o sprawcach i ich zatrzymać.

Dwaj 16-latkowie jako nieletni zostali umieszczeni w zakładzie poprawczym, gdzie pozostaną do ukończenia 21. roku życia. 20-letni obecnie Rafał Ch. stanął przed sądem dla dorosłych. Przyznał się do pobicia mężczyzny i złożył obszerne wyjaśnienia.

W październiku ub. roku sąd okręgowy skazał go na 8 lat więzienia za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, uznając, że nie można zmienić kwalifikacji na zabójstwo, bowiem sprawcy nie działali z zamiarem zabicia człowieka. Sąd zdecydował, że oskarżony ma odbywać karę w systemie terapeutycznym, co - w jego ocenie - ma mu pomóc w zapanowaniu nad swoją agresją.

Sąd Apelacyjny utrzymując wyrok w mocy, uwzględnił fakt, że sprawców było trzech i wszyscy działali równie bezwzględnie i brutalnie jak oskarżony. W ocenie sądu nie da się ustalić, czy tylko działania oskarżonego spowodowały zgon mężczyzny.

"Były to działania brutalne, bezmyślne, okrutne, ale dla przyjęcia działania z zamiarem zabójstwa niezbędne jest ustalenie, że to konkretne działanie oskarżonego spowodowało konkretne obrażenia głowy, skutkujące zgonem. Tego postępowanie dowodowe nie wykazało i to nakazuje sądowi zakwalifikowanie tego czynu jako pobicie ze skutkiem śmiertelnym" - argumentował sędzia Jarosław Leszczyński.

Sąd podkreślił, że kara przy tej kwalifikacji jest surowa, bowiem najwyższą karą za ten czyn jest 10 lat więzienia.(PAP)

szu/ itm/ fal/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)