Notowania

wiadomości
17.10.2013 13:50

Lubelskie: Prokurator: burmistrz Łęcznej nie nawoływał do nienawiści

Prokuratura w Lublinie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wypowiedzi burmistrza Łęcznej Teodora Kosiarskiego na temat obcokrajowców handlujących na miejscowym targowisku. Uznała, że wypowiedź nie nosi znamion przestępstwa nawoływania do nienawiści.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prokuratura w Lublinie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wypowiedzi burmistrza Łęcznej Teodora Kosiarskiego na temat obcokrajowców handlujących na miejscowym targowisku. Uznała, że wypowiedź nie nosi znamion przestępstwa nawoływania do nienawiści.

Postanowienie Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe jest prawomocne - powiedziała w czwartek rzeczniczka lubelskiej prokuratury okręgowej Beata Syk-Jankowska.

Prokuratura prowadziła czynności sprawdzające w tej sprawie z urzędu, na podstawie informacji w mediach; doniesienie złożył też lubelski poseł Michał Kabaciński (Twój Ruch). Według Kabacińskiego na sesji rady miejskiej w Łęcznej, podczas dyskusji na temat zmian w sposobie naliczania opłat na miejscowym targowisku, burmistrz Łęcznej miał użyć określenia "kolorowi" w stosunku do obcokrajowców oraz powiedzieć: "Czy Bułgar, czy Rumun, czy jakiś tam Afrykańczyk będzie dyktował nam tutaj gospodarzom terenu, gdzie on stanie, jak on stanie i że on jest panem. Broń Boże go dotknij, to zaraz podejrzenie o rasizm, o jakieś nierówne traktowanie".

Kabaciński napisał w doniesieniu do prokuratury, że słowa Kosiarskiego wypełniają znamiona przestępstwa publicznego nawoływania do nienawiści na tle rasowym poprzez deprecjonowanie obcokrajowców, a faworyzowanie obywateli polskiej narodowości, jak też przestępstwa publicznego znieważenia grupy ludności ze względu na jej przynależność narodową oraz rasową.

Prokuratura sprawdziła na podstawie nagrań i protokołu, że burmistrz rzeczywiście użył takich słów, jednakże nie wypełniają one znamion przestępstw opisanych w artykułach 256 par. 1 oraz 257 Kodeksu karnego - jak twierdził Kabaciński.

Określenie "kolorowy" - zdaniem prokuratury - nie odnosi się do żadnej konkretnej grupy ludzi ze względu na ich przynależność rasową, etniczną czy narodową, dla osób o białej karnacji, może to być każda osoba o innym kolorze skóry. "Użycie tego określenia może być odbierane negatywnie społecznie, lecz nie w każdym przypadku będzie określeniem znieważającym" - powiedziała Syk-Jankowska.

"Także określenia +Bułgar+, +Rumun+, +Afrykańczyk+ nie znieważają i nie zmierzały do dyskryminacji. Nie można w tym wypadku mówić o nawoływaniu do nienawiści" - dodała Syk-Jankowska.

Burmistrz Kosiarski w rozmowie z PAP zapewniał, że nikogo nie chciał obrazić i nie miał żadnych intencji nawoływania do nienawiści. "Powiedziałem tylko stanowczo, że burmistrz Łęcznej jest tutaj gospodarzem i od wszystkich, bez względu na narodowość, będę wymagał przestrzegania stanowionego tutaj prawa miejscowego" - mówił Kosiarski.

Jak wyjaśnił, na targowisku w Łęcznej dochodziło do zadrażnień między kontrolerami pobierającymi opłaty a handlarzami. Niektórzy z handlujących łączyli bowiem swoje stoiska, aby obniżyć należne opłaty. Rada miasta przyjęła nowe zasady naliczania opłat. Zdaniem burmistrza są one prostsze i bardziej jednoznaczne, uzależniają wysokość opłat od zajętej powierzchni targowiska.

Wypowiedź burmistrza nagrał i udostępnił mediom jeden z łęczyńskich radnych. (PAP)

kop/ bno/ as/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz